polskie centrum bizarro

Podpatrzone na Bizarro Central

In Ciekawostki znalezione w Internecie on 3 kwietnia, 2012 at 6:00 am

My tu sobie powoli, spokojnie i naturalnie uprawiamy nasze całkiem świeże poletko, ale należy pamiętać, że na Zachodzie bizarro fabryka pracuje pełną parą. Na Bizarro Central właściwie codziennie pojawia się jakaś aktualizacja – wszystko dzięki pracy potężnej bandy autorów, którzy nie tylko poświęcili się przelewaniu na papier swoich uciesznie absurdalnych wizji, ale też starają się wychodzić poza niwę literacką i zapewniać miłośnikom gatunku odpowiednią dawkę emocji. Kompilują więc wszystko, co dziwne, szokujące, niedorzeczne i zabawne.

My oczywiście bacznie się przyglądamy. Szukając inspiracji, ale także by chybcikiem wyrwać dla Was co po smaczniejsze kąski i sprawić, że dotrzecie do nich jak po sznurku. Znaczy się linku. No, wiadomo w czym rzecz.

Zatem zapraszamy do kolejnego zestawienia smakołyków od kolegów z USA.

h

Podpatrzone na Bizarro Central

Edycja piwno-crunkcore’owo-uczuciowa

h

1. Piwo ukulturalniające

h

Piwo to dar od bogów i niewiele rzeczy na tym łez padole może się równać z zimnym, złocistym browarkiem. Jeżeli jednak ów szlachetny trunek kojarzy wam się z mało szlachetną otoczką w postaci bysiorów w przepoconych koszulkach, chmur toksycznego dymu, darciem się na cały głos i innym barowymi atrakcjami, jesteście w błędzie – nie tędy droga. Ross E. Lockheart, jeden z czołowych redaktorów wydawnictwa Night Shade Books (publikującego samych tuzów, a także najnowszych graczy w fantastyce, na przykład Paolo Bacigalupiego, a także super antologie tematyczne o hordach zombie czy Cthulhu) i wielki miłośnik dziwnej prozy, pokazuje, jak powinno się piwem rozkoszować. Czyli intelektualnie i z książką w zanadrzu. Tak powstał świetny cykl Spragniony Czwartek. Każdy wpis zaczyna się od pokarmu dla mózgu, czyli wstępu ciekawostkowo-popularnonaukowego. Oczywiście zagadnienia są dopasowane do marki piwa. Potem dostajemy recenzję napitku tygodnia, wraz z pobudzającym ślinianki zdjątkiem. A jako grande finale – zestaw książek, które najlepiej podkreślą smak danego trunku, wzmagając chmielowy błogostan. Od klasyków, przez horrorki, do czystej krwi bizarro.

Aż szkoda, że i owe piwa, i polecane książki są u nas raczej ciężko dostępne.

Wszystkim czytającym piwoszom, którym taki cykl trafia w gusta, polecam na początek wpis o piwie o rockowej nazwie Back in Black, utrzymany w klimacie noir, oraz edycję opiewającą uroki piwka Jedwabny Merlin, tematycznie związaną też… z merkin, czyli perukami na genitalia.

h

2. Get Crunk!

h

Bizarro to nietypowy gatunek. Jako takowy potrzebuje oryginalnych form promocji. Ostatnio na Bizarro Central pisarz Bradley Sands zaprezentował wyjątkowo dziwną, a masakrycznie fajną metodę promowania twórczości nas interesującej. Dla kolegi Jeremy’ego Roberta Johnsona i jego książki We Live Inside You (zbiór opowiadań posiłkujących się motywem pasożytów żyjących w naszych organizmach, smacznego) napisał reklamówkę… w której o samej książce są może trzy słowa. Reszta to opis kariery Johnsona jako czołowego historyka crunkcore’u. A co to ten krankkor, zapytacie? Ano amerykański gatunek muzyczny, który uformował się z powodu odkrycia przez emo nastoletnich adeptów ryków do mikrofonu komputerowych programów do składania beatów i estetyki elektro. Z jakiegoś powodu do tego rabanu dołączono też inspirację crunkiem, czyli prostym, imprezowym hip-hopem propagowanym przez wrzeszczące monstrum zwane Lil Jonem. Cała opowieść jest oczywiście zakręcona co niemiara, a że dołączono do niej teledyskowe sample twórczości wyżej wymienionych małolatów, może wywołać nawet szok kulturowy. Przyznacie, takiego chwytu marketingowego nikt jeszcze nie wymyślił!

Czytajcie TU. A dla odważnych, by wczuć się w klimat, mój „ulubiony” wideos z artykułu. Z jakiegoś powodu zawierający dinozaury. Uwaga, jako, że twórczość dzieciarni zaoceanicznej jest dość radykalna, kontakt z filmikiem może sprawić, że wasze uszy zaczną wymiotować. Ach ta dzisiejsza młodzież, powiedziałbym, ale nie powiem, bo poczułbym się staro.

h

h
h

3. Miłość w czasach wszechobecnych monstrów

h

Trzecia propozycja rozrywkowa nie pochodzi bezpośrednio z Bizarro Central, ale od Spike Marlowe, bardzo aktywnej redaktorki tego serwisu.  Napisała ona powieść o uroczym tytule „Łożysko Miłości”, a ostatnimi tygodniami zasypywała BC tonami wywiadów z twórcami książek zamieszczony w serii Nowi Autorzy Bizarro 2011-2012 (i potwierdzę przy okazji – każda następna generacja pisarzy bizarro jest bardziej szalona od poprzedniej).

Autorka nosi się także z zamiarem opublikowania książki samopomocowej How to Have a Paranormal Romance. Wychodząc naprzeciw aktualnemu zapotrzebowaniu, zawarła w książce praktyczne wskazówki dla pań (i panów czasem też), które wybrały pożycie z potworem z horroru rodem. I otworzyła w celach promocyjnych BLOGA  zawierającego odpowiedzi na listy czytelniczek w konwencji Bravo, czy Cosmo, czy „wstaw inny periodyk tego typu”. Bardzo pouczające.

Dla smaczku parę cytatów pochodzących z bloga, w wolnym tłumaczeniu.

O łóżkowych problemach z wampirami:

Masz rację – Viagra nie jest właściwym rozwiązaniem dla wampira. Ale istnieje perfekcyjny, naturalny suplement, który przywróci twojego chłopaka do pierwszej wampirzej ligi: krew. Tak jest – twój chłopak prawdopodobnie ma za mało krwi w diecie.

O demonicznych słabostkach

Mój chłopak mówi, że jest demonem Palis z Pustynii Arabskiej. Na początku nie miałam nic przeciwko. Wiele moich koleżanek randkuje z demonami. […] Ale po tym, jak byliśmy razem przez parę miesięcy, zaskoczył mnie wielkim wyznaniem – ma fetysz stóp.

O minusach bycia z trzygłowym kochankiem

Ostatnio zaczęłam spotykać się z Asmodeuszem, królem hebrajskich demonów. Kocham być z nim […]. A jego plująca ogniem głowa lwa to czadowa jazda. Łóżkowe doświadczenie, sława i wielozadaniowość – czego więcej dziewczyna może chcieć? Problemem jest to, że niedawno jego głowy zaczęły walczyć między sobą o mnie.

h

To tyle na dziś. Czytajcie, bo warto. Do następnego.

  1. Tak w kwestii Asmodeusza, to dobrze, że nie miał więcej fiutów niż ona dziur.

  2. No, tutaj kompatybilność ma zdecydowane ograniczenia… zostałaby poliamoria. Choć Asmodeusz miał ponoć coś wspólnego z patronowaniem pożądaniu, może by chojrak podołał 😀

  3. Żaluzja dotycząca ptaszka jest dość czytelna, niezależnie od różnic kulturowych 😉

  4. Swoją drogą świetny pomysł z tą książką „Jak przeżyć paranormalny romans”. To pewnie i u nas by chwyciło, bo przecież teraz jakieś 90% młodzieżowych bestsellerów należy do tego gatunku.

  5. […] Literki talks about and quotes my How to Have a Paranormal Romance tumblr. (Which also needs some serious […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: