polskie centrum bizarro

„Kanibalka obserwuje pocałunek” by Ewa Psuty

In Opowiadania on Marzec 13, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJak powszechnie wiadomo (przynajmniej w kręgach zbliżonych do Paskuda), nie to jest piękne co jest piękne, ale to co się podoba. Podążając tym tokiem rozumowania trzeba przyznać i podkreślić, że postrzeganie rzeczywistości nas otaczającej (bądź co bądź samej w sobie dosyć dziwnej) także może być dziwne, a nawet dziwaczne. Wszak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a na pewno od punktu obserwacyjnego. Inaczej pewne sprawy postrzega się z wieżyczki strażniczej, a inaczej, stojąc u jej podnóża i planując ucieczkę.

Okej, może  wystarczy tych dygresji…

Dziś zapraszamy do niewielkiego objętościowo, acz treściwego dania, jakim jest tekst debiutującej na naszych łamach Ewy Psuty. Słowo „danie” zaś wyjątkowo tu pasuje, bo tekst jest niejako o, hmm, alternatywnych nawykach żywieniowych. Smacznego!

h

Kanibalka obserwuje pocałunek

h

Teraz siedział tam i wciskał język do ust Sonji. Dlaczego nie skorzystała z okazji i nie odgryzła go? Grdyka dziewczyny unosiła się i opadała za każdym razem, kiedy przełykala jego ślinę. Język Igora penetrował nie tylko jej jamę ustną, ale także powierzchnię poza nią. Różowy mięsień chłopaka zlizywał pot z ust Sonji. Prawie wciskał język do jej nosa, ustami pochłaniał twarz. Pokrywał powierzchnię wokół ust małymi całusami, jakby chciał wyssać ropę z rosnących dookoła pryszczy. Pozostawiał po sobie ślinię, która połyskiwała na jej twarzy. Oboje byli już trochę napuchnięci i apetycznie czerwoni. Słychać było głośne i nieregularne mlaskanie, przerywane tylko sporadycznym jęczeniem. Coś się w tej scenie nie zgadzało. Dlaczego oboje się oblizywali, ale żadne z nich nie zagryzało drugiego? Jaki był cel takiego zachowania? Igor śmiał się, a Sonja miała minę, jakby właśnie została wniebowzięta. Prawie nie mogła oddychać. Jej klatka piersiowa gwałtownie unosiła się i opadała. Jej piersi były tłuste i na pewno smakowite. Może Igor chciał najpierw udusić Sonję? Trzymał ją w końcu bardzo mocno, żeby nie mogła się wyswobodzić.

Ksenia zastanowiła się, czy powinna zainterweniować. Z jednej strony lubiła Sonję i niechętnie widziałaby ją martwą, z drugiej strony ciekawiły ją metody Igora.

– Ksenia, czemu stoisz na progu?

Zaskoczona odwróciła się i zobaczyła Olhę, drugą współlokatorkę. Z głośnym, lepkim mlasknięciem Sonja i Igor przerwali pocałunek.

– Co masz w torbie?

Ksenia westchnęła:

– Mięso. – Ukryła pakunek za plecami.

h
Advertisements
  1. Własnie zgłodniałem… 🙂

  2. Tatar dla wszystkich!

  3. Krótkie a treściwe. Tak czymać.

  4. Całkiem apetyczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: