polskie centrum bizarro

Agnieszka Pilecka i Charlie Librarian vs książki niebyłe – czyli zwycięskie recenzje konkursu z „Testimonium”

In Konkurs, Patronat, Recenzje książek i publikacji BIZARRO on Marzec 20, 2013 at 6:00 am

logo recaPodobno jak coś nigdy nie zaistniało, to nikomu nie powinno być tego żal. No bo jak tęsknić za czymś, czego nigdy nie było, nieprawdaż? Na niedobrych nie ma jednak rzeczy niemożliwych i zaprezentujemy wam nieistniejące książki, które z chęcią byśmy przeczytali. I wy pewnie też.

Wszystko to w ramach prezentacji prac zwycięzców drugiej dyscypliny naszego niedawno zakończonego konkursu ze zbiorkiem opowiadań Testimonium Jana Maszczyszyna. Chodzi oczywiście o zadanie, które wymagało od uczestników napisania recenzji jak najdziwniejszej książki niebyłej.

Autorzy poradzili sobie znakomicie z karkołomnym założeniem konkursu. Agnieszka Pilecka opowie wam o autorze doświadczonym pewną tragiczną i uciążliwą chorobą, który swoje literackie ekscesy tworzy niejako w wyniku terapii (a efekty nawiązują do fetyszu Edwarda Lee – joke tylko dla uczestników paneli z Falkonu 2012 :D) … co odbija się dziwacznie w ich treści. Charlie Librarian prezentuje nam zaś wywody oburzonego krytyka pochodzącego z rzeczywistości, do której wcześniej trafił chyba tylko Charlton Heston…

h

Jan Tak, Kadłubiaki

– recenzja by Agnieszka Pilecka

h

Jan Tak jest bardziej znany ze swojej choroby niż z dotychczasowego dorobku literackiego. Autor cierpi na odwrotny zespół Tourette’a*, co znacznie odbija się na jego dziełach.

Akcja jego najnowszej powieści Kadłubiaki została umiejscowiona w przyszłości, gdzie funkcjonują nowe, alternatywne źródła energii. Widać, że autor, który jak wiadomo jest też osobowością narcystyczną, dość nieudolnie próbował stworzyć jednego z głównych bohaterów na swoje podobieństwo. Chciał pokazać siebie, przed terapią, przed tym jak zachorował na OZT.

Było to dość absurdalne posunięcie, gdyż w świecie jaki skonstruował na potrzeby książki wszyscy ludzie są kadłubkami. Jako, że nie mają żadnych kończyn, nie są w stanie wykonywać tików, które dawniej nękały Jana. Kadłubiaki nie mogą także odtworzyć tików głosowych, które występowały we wcześniejszych latach życia autora. Ich języki są przywiązane do wielkiego słupa z kołowrotem obracającym się w zawrotnym tempie. Jest to wiatrak, dzięki któremu wytwarzana jest energia.

Trzeba przyznać, że autor przemyślał całą sprawę, gdyż owy sposób zasilania jest innowacyjnym i praktycznym rozwiązaniem, opisanym na tyle dokładnie, że moglibyśmy go wykorzystać.

Niesamowite zwroty akcji, a także wątek miłosny sprawiają, że jest to lektura dla każdego.

Autor miał rewelacyjny pomysł. Niestety chęć umieszczenia swojego odbicia w powieści sprawiła, że jej potencjał został przytłumiony.


* Odwrotny zespół Tourette’a, w skrócie OZT. Pojawił się on w skutek leczenia klasycznego zespołu Tourette’a (F95.2 – według klasyfikacji ICD 10). Po zastosowaniu nowego leku, objawy zaburzenia ustępowały, jednakże miało to skutek uboczny w postaci OZT. Gdy podczas choroby pacjent wykonywał jakieś tiki, ruchy bądź wykrzykiwał słowa, teraz po terapii zostało to uwstecznione i nie jest w stanie wykonać owych czynności nawet świadomie. Stąd też w literaturze Jana Taka liczne luki, których nie jest w stanie zapełnić, ponieważ pewne słowa zostały „wykasowane” z jego organizmu.

h
h

Gor Yl Ludzie jak My 

– recenzja by Charlie Librarian

h

Wyobraźnia to cecha, która pchnęła naszych przodków do szukania nowych rozwiązań. Gdyby nasi praszczurowie nie wyobrażali sobie zmian, do dziś biegalibyśmy na golasa po dżungli, wrzeszcząc w niebogłosy i obrzucając się gównem. W mej pracy krytyka literackiego cenię autorów obdarzonych bujną wyobraźnią.

Wyszła nowa książka pisarza science-fiction Gor Yla zatytułowana Ludzie jak my. Będę  z Wami szczery, moi drodzy czytelnicy. Czegoś takiego nigdy nie czytałem. Stek bzdur, postmodernistyczny bełkot bez żadnego poparcia w nauce i sztuce. Dziwactwo na skalę wszechświatową. Jestem cierpliwą istotą, ale do stu szympansich kurew, moja cierpliwość ma granice. Bzdety jakie powypisywał Gor Yl w swojej książce wołają o natychmiastowe, gremialne, doodbytnicze zgwałcenie go przez naczelnego kierownika stada, z którego pisarz się wywodzi. Może ta usankcjonowana setkami lat tradycji forma kary otrzeźwi naszego autora.

W Ludziach jak my Gor Yl stworzył alternatywną rzeczywistość, w której to ludzie, owe bezwłose, bezrozumne stworzenia, są obdarzone inteligencją. Gor Yl opisuje świat, w którym to człowieki sięgają gwiazd, toczą wojny, piszą książki. Jak można tak pokalać literaturę? Ludzie mogą służyć do pilnowania domu, czy też, dla znacznej części naszego społeczeństwa, jako obiekty zaspokajania najdzikszych seksualnych żądz. Wielu z nas uwielbia potrawkę z nowo narodzonego szczeniaka ludzkiego. Sam rytuał wkroczenia w dorosłość zakłada zjedzenie mózgu samca tego gatunku. I te stworzenia miałyby rządzić światem? Pusty śmiech mnie ogarnia.

Nauka nie potwierdziła, by ludzie byli zdolni do myślenia. Są oni tylko i wyłącznie bezmyślnymi ziwerzętami, naszymi dalekimi kuzynami, od których oddzieliła nas ścieżka ewolucji. Koniec, kropka.

Reasumując – książka Gor Yla to gniot nad gniotami. Nie czytajcie, nie warto zupełnie. Każda szanująca się małpa odrzuci tę książkę ze wstrętem. Szkoda skór ludzkich, na których została wydrukowana.

h
Reklamy
  1. gratulejszyn! 😉

  2. chętnie bym te książki przeczytał 😉 a maszynę zasilaną kadłubiakami trzeba będzie kiedyś zbudować 😀

  3. […] kiedyś miałam okazję recenzować (mówię poważnie, był taki konkurs kiedyś, szczegóły tutaj), to tego produktu nie wymyśliłam, jest jak najbardziej realny i niebawem powinien powstać na […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: