polskie centrum bizarro

Archive for Czerwiec 2013|Monthly archive page

„Mak” by Artur „Dzikowy” Olchowy

In Opowiadania on 30 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTrzymajcie się z dala od narkotyków. Zwłaszcza, jak czytacie te wszystkie dziwactwa, które tu publikujemy. Bo jeszcze złapiecie bad tripa, podczas którego w asyście kolorków i tańczących figur geometrycznych ukaże się wam Paskud, a potem połknie wasze naćpane głowy. Bez popity, za to ze smakiem. Ten typ tak ma.

Dzisiejszy wpis sponsoruje zaś mak, ale spokojnie, nie będzie o „kompocie”.

Artur Olchowy, czyli Dzikowy, zaproponuje wam opowieść o młodzieńczej miłości, konsekwencjach próby dostosowania się do otoczenia na siłę i wielgachnych ziarnach maku. A to nie jedyne atrakcje – zapoznajcie się więc z tą zakręconą jak haluny historyjką. Na własną odpowiedzialność, rzecz jasna. Nie mamy kasy na odszkodowania!

h

Mak

h

Miał na imię Janek, ale i tak wszyscy mówili na niego John. Pojawił się w szkole w listopadzie. Rezolutny, trochę chudy, lecz świetnie ubrany i – o Boże! – jakie miał gadżety! Tablet, skuter… Wszyscy mu zazdrościli i wszyscy chcieli się z nim kumplować. John przez ostatnie trzy lata mieszkał z rodzicami w Australii, a wcześniej we Francji i w Luksemburgu. Nawet nauczyciele go uwielbiali za kulturę osobistą i to optymistyczne obycie światowca. Pierwszego, który zawitał w tej zapadłej dziurze. Czytaj resztę wpisu »

Uwaga! Uwaga! Nadchodzi Zombiefilia

In Różne, różniste on 29 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkiLudzie i ludziska! Panie i Panowie! Dzieci i dorośli! Młodzieży i starcy! Oto nadeszła długo oczekiwana, pierwsza w Polsce, DARMOWA antologia opowiadań o zombie pod wiele mówiącym tytułem „Zombiefilia”. I Paskud, w swej odrażającej obrzydliwości, patronuje temu wyjątkowemu przedsięwzięciu. Zapraszamy zatem w imieniu Jego oraz szarych eminencji Literek w postaci uniżonych sługusów jednookiego bizarro boga do zapoznania się z dwiema garściami informacji o tym wyjątkowym zbiorze.

Czytaj resztę wpisu »

„Biała śmierć, białe życie” by Maciej Kaźmierczak

In Opowiadania on 26 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJak może zauważyliście, Maciej Kaźmierczak w swoich tekstach śmiało penetruje erotyczne relacje płci różniastych. A że bez pieprzu i innych przypraw życie potrafi być smętnie bezsmakowe, Paskud nie boczy się na opisywane zboczenia, lecz udostępnia je spragnionym nowości czytaczom… Oto przed państwem kolejna niemoralna opowieść z morałem.

Pytacie się zapewne jaki morał może być przymocowany do opowieści tego typu? I słusznie: pytajcie się. A odpowiedzi szukajcie poniżej. A więc, rączki na stół i do lektury. Endżoj! Czytaj resztę wpisu »

„Śmiech” by Paulina J. Król

In Opowiadania on 24 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtŚmiech to zdrowie – tak powiadają naukowcy. Najlepsze lekarstwo na depresję, stany napięcia przedmiesiączkowego, bóle maciczne spowodowane atakiem wściekłej menopauzy, opryszczkę jąder, adidasa itp. itd. Wymieniać by można bez końca, tylko po co? Wystarczy śmiać się, brechtać, rechotać, a wszelkie dolegliwości ustąpią jak ciemny kolor skóry u Michaela Jacksona.

Niestety, tak jak każdy stolec ma nieco inną konsystencję,  każdy płatek śniegu posiada odmienny kształt, tak i ludzie różniste miewają problemy. Bohaterka opowiadania Pauliny J. Król, na ten przykład ma kłopot ze śmiechem. I to kłopot poważny, a wręcz zagrażający życiu.

Czy jednak na pewno? A może jak ktoś już jest ponurakiem, to lepiej dla niego, żeby nim po wsze czasy pozostał? Dobra, nie myślcie już tyle, bo to zbyt egzystencjonalne pytania, a Paskuda aż mdli od tej pseudofilozoficznej rozkminy i zaraz nam portal zarzyga. Zamiast tego, bez opieprzania bierta się do czytania. Jeszcze raz, przed Państwem, PAULINA J. KRÓL i jej ŚMIECH!

h

Czytaj resztę wpisu »

„Inwazja hipsterów” by Marcin Rojek

In Opowiadania on 21 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtHipstery kręcą się głównie po Instagramie, filiach kofeinowego imperium Starbucks oraz, chybaż, po Nowym Jorku.  A, że zdrowi ludzie w takie miejsca się nie zapuszczają, kontakt z bracią hipsterską jest ograniczony. Pojedynczy hipster jest w dodatku istotą zajętą sobą – głaszcze swoje dziwne wąsy tudzież brodę, eksponuje swój ironiczny t-shirt i słucha nikomu nieznanych zespołów z jakiegoś iGówienka (zanim będą cool). Lubi się narzucać, ale zwykle jest niedożywiony, łatwo więc go wyminąć.

Co innego, jak zbierze się takich większa grupa...

Okej, przyznamy, hipsterzy mogą być najmniejszym problemem bohatera nowego opowiadania Marcina Rojka, choć jak widać tytułowym. Koleś generalnie porządku pod kopułką nie ma, a że dostajemy wgląd prosto w jego myśli, to dzisiejszy tekst do najnormalniejszych należeć nie będzie. Co się chwali – zwariujcie z nim i z nami! Uznaliśmy także, że fajnym i nie od czapy (jakoś takoś bardzo nam pasuje) będzie także przypomnienie genialnego Króla Albanii autorstwa Igora Rudzińskiego, który gościł u nas już wcześniej (i którego nowości znajdziecie TU i TU).

Czytaj resztę wpisu »

„Niekochanie” by Sylwia Błach

In Opowiadania on 19 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxt Quady, konsole, kucyki, smartfony, komputery, bajery, rowery, zabawki droższe od niejednego samochodu… coraz bardziej rozpieszczamy nasze dzieciątka, nie ważne, czy w okolicznościach komunijnych, urodzinowych, świątecznych czy jakichkolwiek innych. Niewiele brakuje do popadnięcia w totalne skrajności, Paskud przewiduje, że niedługo pociechy będą dostawały broń palną (np. zestaw Moja Pierwsza Strzelba na Słonie), miękkie narkotyki czy niewolników złapanych w krajach Trzeciego Świata… o tempora, o mores!

Cóż, z Paskuda nie jest dobry futurysta (ciężko widzieć wyraźnie przyszłość, jak się ma jedno oko), ale czasem warto się zastanowić, co tam roi się w główce malucha obrzucanego ultracennymi podarkami. Jedną z możliwości przedstawi dziś znana i lubiana Sylwia Błach, mrożąc krew w żyłach rodziców opowiadaniem Niekochanie. Jest nawet mocno podrasowane przesłanie – w wersji z dużą ilością tryskającej krwi… Czytaj resztę wpisu »

„Kierowca” by Paweł Milczarek

In Opowiadania on 17 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKierowcy tirów to mają dobrze. Dymają panienki w przydrożnych barach, zarabiają krocie, a na trasie nikt im nie wyskoczy. No bo jaki głupiec odważy się zajechać drogę rozpędzonej kupie stali ważącej przynajmniej kilkanaście ton?

No, ale czasami nie jest tak różowo, jak się niektórym wydaje. Zwłaszcza, kiedy do beztroskiego życia takiego kowboja szos wmiesza się zazdrosna żona, chroniczna depresja, a sporządzoną z tych składników zupę los doprawi szczyptą mocy nieczystych.

O takiej właśnie wybuchowej miksturze pisze Paweł Milczarek. Siądźcie więc wygodnie w fotelu, pewnie chwyćcie kierownicę i dobrze zapnijcie pasy, bo będzie trzęsło. I to mocno!

h

Czytaj resztę wpisu »

„Public Viewing” by Miss.Swiss

In Opowiadania, Różne, różniste on 14 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTraumę związaną z Euro 2012 – jakby na to nie spojrzeć – mamy już za sobą. Jednak piłka nożna i związane z nią zaszłości okołokulturowe potrafią nieźle zryć beret. Albo go przekrzywić. Pod warunkiem oczywiście, że takowy beret się posiada…

A co ma począć słaba i okazjonalnie bezbronna białogłowa, by przetrwać szaleństwo związane z gorączką meczowych wieczorów? Cóż, odpowiedzi zapewne jest więcej niż dwie czy trzy… Jedną z nich podaje niejaka Miss.Swiss. Uprzedzamy jednak lojalnie – jeśli jesteś zaawansowanym kibicem, po przeczytaniu Public Viewing  sportowe emocje nigdy już nie będą takie same… Czytaj resztę wpisu »

„Kolacja” by Andrzej Trybuła

In Opowiadania on 12 czerwca, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtŚwiat kulinarnych rarytasów rządzi się własnymi, egzotycznymi prawami. Potrawa, która dla jednego będzie bizarro albo zwyczajnie ohydna, dla innego (snoba) może być eksplozją blichtru na podniebieniu. Czy czymś takim (nie wiemy jak to dokładnie nazwać, bo za konotacje z Paskudem nie wpuszczają nas do ładnych i drogich restauracji).

Raczej jesteśmy przyzwyczajeni, że głowonoga, ślimaka czy jajka wyprute z brzucha ryby można uznawać za szczyt kulinarnej wykwintności. Są też potrawy spoza naszych kulturowych kręgów, które wzbudzą większe wątpliwości… bo to, że w Japonii zajadają się śmiertelnie trującą bez odpowiedniego przyrządzenia rybą, a Inuici na Grenladnii uważają za rarytas ptaka fermentującego kilka miesięcy w truchle foki przykrytym kamieniem (sprawdźcie hasło kiviak), to raczej nas o pukanie się w czoło tudzież odruch zwrotny przyprawi.

A co z tymi, którzy poszukiwania smaku godnego bogów zajdą jeszcze dalej? A o tym opowie nam Andrzej Trybuła, który zaprasza na Kolację tyleż luksusową, co makabryczną. Czytaj resztę wpisu »