polskie centrum bizarro

„Żarłoczna lodówka” by Jacek Wilkos

In Opowiadania on Czerwiec 3, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKażdy z Was ma lodówkę. Kiedyś jednym z tych urządzeń dysponował nawet Paskud, ale po słynnej reklamie z blondynami i sernikiem na zimno tak mu się wszystko pomerdało, że urządził w niej grilla. Podobno rozwiązanie to spotkało się z szeroką aprobatą wąskiego audytorium (blisko do lokalnych zasobów piwa i kiełbasek), aczkolwiek lodówka odmówiła współpracy po fakcie.

Nieco inne doświadczenia z lodówką ma bohater dzisiejszego opowiadania pod – znamiennym – tytułem Żarłoczna lodówka. Jeśli tytuł nie powiedział Wam wszystkiego, to więcej dowiecie się bezpośrednio z ciekawego bizarro kuchennego, do którego lektury Was serdecznie zapraszamy!

Miłego grillowania… pardon: lodówkowania!

h

Żarłoczna lodówka

h

Michał prawie każde popołudnie spędzał w ten sam sposób. Siedział wygodnie na kanapie z browarem w dłoni. W telewizji leciał n-ty odcinek amerykańskiego sitcomu, co w zupełności zaspokajało jego potrzeby kulturalne.

Popołudniowy relaks przerwały mu dziwne, przytłumione odgłosy dobiegające z przedpokoju. Michał początkowo nie miał zamiaru ruszać dupska z wygodnego siedziska. Jednak gdy serial przerwały reklamy, zmienił zdanie. Opróżnił szybko puszkę, wydał z siebie przeciągłe beknięcie o niskim, basowym dźwięku i zwlókł się z kanapy z zamiarem zlokalizowania źródła tej niecodziennej sytuacji.

Dźwięki doprowadziły go do kuchni, a źródłem okazała się lodówka. Odgłosy dobiegające z jej wnętrza, które słyszał teraz głośno i wyraźnie, przypominały mlaskanie. Gdy ją otworzył, zobaczył resztki jedzenia i pogniecione puszki po piwie.

Co do chuja?” – była to jedyna reakcja, na jaką stać było Michała zanim drzwi lodówki zamknęły się z impetem, przytrzaskując jego głowę, a ona sama zaczęła trząść się i charczeć. Lodówka próbowała go pożreć.

Obudził się.

To był sen? Dzięki Bogu to tylko sen.” – pomyślał z ulgą. Chciał wstać, ale nie mógł się ruszyć. „Co tu się do cholery dzieje?” – odezwał się przerażony głos w jego głowie. Jedynymi częściami jego ciała zdolnymi do jakiegokolwiek ruchu, były gałki oczne. Wytężył wzrok, aby dojrzeć coś w ciemności. Na wysokości oczu zobaczył kontury warzyw leżących obok niego oraz rządek piw naprzeciwko.

Jego głowa leżała na półce lodówki.

To jakiś chory żart? Lodówka ze snu mnie pożarła? Czy mnie już do reszty pojebało?

Natłok myśli przerwało otwarcie drzwiczek. Michała zalał oślepiający blask. Zmrużył oczy i czekał aż wzrok przyzwyczai się do światła. Powoli nabierając kształtów z jasności wyłoniło się jego własne, bezgłowe ciało.

Mózg Michała miał duży problem z uwierzeniem w to, co widzi. Głowa leżąca w lodówce patrzy na stojący przed nią korpus – uszczypnąłby się, gdyby mógł. „Czy to jest jakaś pieprzona incepcja? Pewnie zaraz obudzę się po raz drugi.” – myśli nabierały histerycznego tonu. Przerażająca wizja nie znikała, koszmar nie chciał się skończyć, a myśli obijały się wewnątrz czaszki z coraz większą prędkością. „Zrób coś Michał, musisz coś zrobić, żeby zakończyć to… to coś.” Otworzył szeroko usta i chciał krzyczeć, ale do tego potrzebował płuc. Jego głowa leżała więc tylko z rozdziawioną gębą. Zresztą jego ciało i tak by go nie usłyszało.

Wspaniale” – pomyślał z rezygnacją. „Ten bezmózgi tłuk będzie tak stał, a ja będę patrzył jak szpak w pizdę, bo nic innego nie mogę zrobić.” Nagle wnętrze jego czaszki rozjaśniło się za sprawą żarówki, która zapaliła się w jego umyśle. „Telekineza!” – krzyczał głos w jego głowie – „Równie głupi pomysł jak sytuacja, w której jestem. Zmuszę myślami moje ciało, żeby wstawiło głowę na swoje miejsce.” Zmrużył oczy i skupił spojrzenie i myśli na swojej lewej ręce. Przez sekundy, które wydawały mu się miesiącami, nic się nie działo.

Jego trud został nagrodzony. Ręka, bardzo powoli, prawie niezauważalnie, zaczęła zginać się w łokciu, wędrując w kierunku jego głowy. Michał, uradowany zbliżającym się końcem koszmaru, zwiększył wysiłek mentalny na tyle na ile pozwalały mu zmącone piwem szare komórki. „Uda się, musi się udać!” – powtarzał ciągle w myślach.

Ręka, po przebyciu już połowy drogi, zatrzymała się, jakby ktoś nagle wyłączył zasilanie. Po krótkiej chwili kontynuowała ruch, lecz, ku wielkiemu zdziwieniu Michała, zmieniła trajektorię. Punktem końcowym toru ruchu okazały się genitalia.

Michała ogarnęła bezbrzeżna mentalna pustka, a jego oczy zalała nieprzenikniona czerń.

Michał otworzył lodówkę, omiótł wzrokiem jej zawartość, dał wyraz swojemu niezadowoleniu poprzez podrapanie się po jajkach i z powrotem ją zamknął. W telewizji właśnie skończyły się reklamy.

Reklamy
  1. Przedmioty ożywały już u Kinga, u Kosika pralka nie dość że ożyła, to zdołała zaciągnąć bohatera do ołtarza, by później rozwieść się i przejąć cały majątek… O lodówkach jeszcze nie czytałem… Dmuchając na zimne swoją właśnie spożyłem, co by spać spokojnie. Co prawda trochę odbija mi się jeszcze freonem, ale jak mawiają: „najlepszą obroną jest atak” 🙂

    • konsumpcja lodówki to radykalne rozwiązanie… Ja próbuję się ze swoją dogadać. Zobaczymy co z tego wyjdzie 😉

      • Trudno będzie o kompromis, gdy zażąda: „zostaw mnie otwartą, trochę tu zimno, połknij czteropak browaru i podgrzej z łaski swojej w cieplutkim żołądku, a tak w ogóle mógłbyś mnie w końcu zabrać na kolację…” Oj, uważaj zanim…(patrz: pralka Kosika) 🙂

  2. Ja wczoraj zabrałem swojej ostatnie piwo i całą noc mruczała niezadowolona. Pamiętajcie, aby regularnie uzupełniać zapasy w lodówce (dla jej własnej konsumpcji oczywiście) 😉

  3. No tak, z lodówkami nie ma żartów 😉

  4. Nawet lodówkę strach w dzisiejszych czasach otworzyć… To pewnie była agentka urzędu skarbowego, a bohater miał kilka groszy niedopłaty w rozliczeniu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: