polskie centrum bizarro

„Brutalna poezja” by Rafał Christ

In Opowiadania on Lipiec 2, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtO tym, że bizarro jest literaturą niegrzeczną nikogo przekonywać nie trzeba. Niegrzeczność gatunku przejawia się na rozmaite sposoby – czasami ilością rozlewanej w trakcie realizacji tekstów krwi. Innym razem… ilością innych płynów ustrojowych. Dzisiejszy przypadek – Brutalna poezja Rafała Christa – to rzecz, która zainteresuje czytelników gustujących w mrocznej, złej erotyce.

No dobra: ostrzegliśmy. A teraz zapraszamy do lektury w imieniu swoim, Paskuda i Rafała Christa, autora, którego mieliśmy przyjemność gościć na niedobrych literkach wiele razy.

Niemiłej lektury!

h

Brutalna poezja

h

Chciałem twojego serca, więc je wyciąłem. Chciałem, żebyś patrzyła tylko na mnie, więc wydłubałem twoje gałki oczne. Chciałem, żebyś słyszała tylko mój głos, więc odciąłem twoje uszy. Chciałem, żebyś myślała tylko o mnie, więc otworzyłem ci czaszkę i wyciągnąłem mózg.

Niewiele z ciebie zostało, ale zawsze było to lepsze niż nic. Pamiętam, że kiedy się poznaliśmy, pokochałem cię miłością najczystszą i najbardziej niewinną. Nie chciałem uprawiać z tobą seksu, tylko łączyć się w akcie najbardziej brutalnej nagiej poezji. Nigdy mi nie odmawiałaś, choć czasami łkałaś, dusząc łzy.

Teraz, gdy z tobą skończyłem, nie było już miejsca, w które mógłbym wylać moją miłość do ciebie. Byłaś najpiękniejszą osobą, jaką spotkałem. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem cię nagą, nie mogłem powstrzymać się od krzyczenia z radości. Pozwoliłaś mi wziąć się na ręce, a ja chciałem, żebyś już zawsze na nich była.

Leżeliśmy razem w łóżku i oglądaliśmy filmy dla dorosłych. Wyśmiewaliśmy wszystkie te absurdy, a zwłaszcza kobiety krzyczące z rozkoszy, gdy ktoś wsadzał im całą rękę w odbyt. Później próbowaliśmy tego samego. Po twojej minie widziałem, że niezbyt to podniecające.

A pamiętasz, gdy wczesną wiosną szliśmy do parku i śmialiśmy się z par, które eksponowały swoją miłość? Szydziliśmy, jednak robiliśmy to samo. Lecz byliśmy w tym wszystkim znacznie bardziej subtelni.

Jak dzieci zwiedzaliśmy świat, który był naszym placem zabaw. Brutalna poezja smakowała najlepiej na wieży Eiffla. Wtedy pierwszy raz zostawiłem cię z siniakiem pod okiem. Jakimś cudem spodobało ci się to.

Chciałaś tego coraz więcej i więcej. Bałem się o ciebie. Gdy ja ci tego nie dawałem, dawał ci inny mężczyzna. Najgorsze było to, że ci inni byli moimi najlepszymi kumplami. Wracałaś do domu cała purpurowa i z uśmiechem na rozbitych wargach.

Często byłaś pijana, naćpana i z papierosem w ustach. Chciałem ich zabić, gdy przychodzili do nas na grilla, ale mi nie pozwalałaś. Nie pochwalałem twoich decyzji, jednak musiałem je akceptować. Tak bardzo chciałbym cię wtedy, za pierwszym razem, nie uderzyć, żebyś nie wiedziała, jakie to dla ciebie przyjemne.

Wczoraj przyszłaś i gdy byłem w tobie błagałaś, abym bił w miejsca, w których znajdowały się blizny. Robiłem to, gdyż nie chciałem, żebyś szukała tego u innych. Byłaś mi wdzięczna i podałaś nóż. Nie wiedziałem, czego oczekujesz.

Po chwili kazałaś mi wziąć sobie moją ulubioną część twego ciała. Uciąłem łechtaczkę, a ty roześmiałaś się. Ciąłem dalej, aż zabrałem wszystkie organy, o których wspominałem na początku.

Teraz ciebie, moją małą córeczkę, chowają na cmentarzu obok matki. Przepraszam, że tak wyszło. Nie mogę patrzeć na gęby moich kumpli, a oni na moją. O twoją śmierć obwiniamy się nawzajem.

Reklamy
  1. Ha, pamiętam ten tekst ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: