polskie centrum bizarro

„Odrzucona” by Michał Górzyna

In Opowiadania on Lipiec 20, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDbając o moralny upadek swoich czytelników, Jego Szkaradność Paskud we własnej, plugawej osobie, zaprasza do lektury Odrzuconej Michała Górzyny. Tekst ten jest bardzo klasycznym szortem. I do tego bardzo szortowym szortem, ale nie zmienia to faktu, iż krwawej treści jest w nim więcej, niż zazwyczaj mieści się w typowych szortach. Czy innych bermudach.

Miłość, zdrada, zazdrość i fruwające mózgi oraz dramatyczny twist w finale – to skrótowe, acz treściwe streszczenie utworu Michała Górzyny. Siedzicie? Pasy zapięte? No to miłej lektury!

h

Odrzucona

h

Pokochała go od pierwszego wejrzenia. Była dumna, że to właśnie ją wybrał mimo tego, że na tle innych, które mógł mieć, niczym szczególnym się nie wyróżniała. Początkowo dbał o nią i poświęcał jej dużo uwagi. Szybko jednak znudził się nią i stała się dla niego obojętna. Znosiła to wszystko w milczeniu, szukając w jego oczach tego błysku, który widziała, kiedy pierwszy raz na nią spojrzał. Co prawda całkiem często coś w nią wsadzał i wyciągał, ale robił to, w ogóle nie pytając jej o zdanie. W końcu zostawił w niej jedną z TYCH rzeczy na dłużej. Cieszyła się, że w jej wnętrzu znajduje się COŚ należącego do niego. Niestety niebawem otrzymała kolejny cios, który zdmuchnął pełgającą jak knot dopalającej się świeczki nadzieję. Przyprowadził jakaś dziewczynę i kochał się z nią, na oczach Lodzi.

Od tego momentu prawie każdej nocy w jego mieszkaniu pojawiały się inne kobiety, a ona, nieruchoma, stała w kącie, przyglądając się temu w niemej rozpaczy. Nie mogąc być z nim, skupiła swoje uczucia na TYM, co kiedyś w niej pozostawił. Z każdym dniem coraz bardziej się do TEGO przywiązywała i otaczała czułą opieką. Była to jej jedyna pociecha pośród ciągnących się jak roztopiona mozarella godzin, kiedy to zabawiał się z kolejną kochanką. Wierzyła, że może dzięki TEMU, on kiedyś odwzajemni jej miłość.

Któregoś wieczoru przyprowadził niską brunetkę. Byli lekko pijani. Jacek zaczął się dobierać do swojej nowej zdobyczy. Rozochocona para pozbywała się stopniowo swoich ubrań i gdy już wydawało się, że miłość zostanie skonsumowana, brunetka zapytała:

– Masz gumę?

– Jaką gumę?! – Jacek udawał głupiego.

– No przecież nie do żucia! – zakpiła brunetka.

– Skończyły mi się. Ale nie bój nic! Jak przyjdzie czas, to wyciągnę. Dobry refleks mam! Hłe, hłe…

– Nie bądź taki szybki Bill! Bez gumki ci nie dam – rzekła kategorycznie brunetka.

– Cholerka! No dobra. Zaczekaj tu chwilę. Skoczę do całodobowca po osprzętowanie.

Jacek szybko się ubrał i wybiegł z mieszkania. Brunetka rozglądała się leniwym wzrokiem po pomieszczeniu. W pewnym momencie jej wzrok spoczął na stojącej, jak zwykle w kącie, nieszczęśnicy. Brunetka uśmiechnęła się i ruszyła w jej kierunku.

– Co my tu mamy…. – powiedziała, wyciągając rękę ku Lodzi.

„Może nie zwróci na TO uwagi” – pomyślała Lodzia. Czuła jak ręka brunetki penetruje jej wnętrze. Niestety, wymacała GO i wyszarpnęła szybkim ruchem, zanim Lodzia zdążyła zareagować. Brunetka odgryzła MU ucho. Widząc to, Lodzia zaatakowała.

Niecałe dziesięć minut później Jacek wrócił ze sklepu. Wszedł do kuchni. To, co zobaczył spowodowało, że jego serce zamarło. Na podłodze, ściskając w dłoni czekoladowego zająca z odgryzionym uchem, leżała jego niedoszła kochanka, a jej głowę miażdżyły drzwi lodówki Lodzi. Przy każdym ich uderzeniu w powietrze wznosiły się zmieszane z krwią fragmenty czaszki i mózgu brunetki…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: