polskie centrum bizarro

„Ciekawska Anielka” by Tomasz „MordumX” Siwiec

In Opowiadania on Sierpień 6, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtŚlepa wiara, jak sama nazwa wskazuje, jest wiarą kaleką. Nie, żeby Paskud miał coś przeciwko osobom słabowidzącym… Sam zresztą, jeszcze w wojsku (z którego zwolniono go przed czasem – nie pytajcie dlaczego), przeżył (z trudem, bo z trudem, ale jednak) przygodę z odmiennymi stanami świadomości, kiedy razem z kumplami uraczył się zakupioną od Ruskich wódką (nota bene przygotowaną na bazie paliwa rakietowego). Rankiem, po wspomnianym spożyciu, korytarze koszar zasnuwała różowawa mgła. Czy raczej Mgła, sądząc po jej zabójczych skłonnościach…

Wracając do tematu; zapraszamy do lektury opowiadania Tomasza „MordumX” Siwca – niech Was nie zmyli niewinnie brzmiący tytuł. Będzie ostro.

h

Ciekawska Anielka

h

Pięcioletnia Anielka obserwowała jak ksiądz polewa wodą mechatą głowę jej dwumiesięcznej siostry.

– Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Krysia rozryczała się wniebogłosy, a reszta zebranej rodziny zamachnęła się dłońmi, czyniąc na sobie znak krzyża.

Kiedy wszyscy zebrani wrócili do domu, aby świętować chrzciny w asyście gorzały i tłustego kotleta, Anielka zagadnęła mamę:

– Mamo, czy ja jestem ochrzczona?

– Oczywiście, że tak, kochanie.

Po twarzy dziewczynki rozlała się radość, ale po chwili zniknęła i pojawiło się inne pytanie.

– A właściwie to po co nam chrzest?

Mama spojrzała na córkę, zaskoczona dojrzałym jak na jej wiek pytaniem.

– To nasza tradycja. Chrzest jest po to, aby dołączyć do wspólnoty ludzi wierzących. Bóg zsyła niewidzialną łaskę, aby zamieszkać w naszych sercach. Właśnie dzisiaj w sercu Krystynki Pan Jezus zbudował swój dom.

– Zamieszkał w jej sercu? – zapytała zdumiona.

– Dokładnie tam.

– Czy w moim też mieszka?

– Tak. Ale teraz koniec rozmowy. Musimy ugościć całą rodzinę.

Fluorescencyjne wskazówki zegara wskazywały już północ, jednak Anielka wciąż nie potrafiła zasnąć. Rozmyślała nad tym, co usłyszała od mamy. Stuknęła kilka razy ręką w okolicy serca, zastanawiając się, czy mieszkający tam Pan Jezus odpowie jej podobnym pukaniem. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Zaczynała powątpiewać w słowa mamy oraz księdza. Przypomniało się jej jak jakiś czas temu próbowała rozebrać stare radio taty, aby sprawdzić, czy w środku znajdują się jakieś gadające ludziki. Skończyło się na klapsie. Teraz sprawa była o wiele poważniejsza. A co, jeżeli rzeczywiście w ich sercach nie mieszka żaden Pan Jezus? Ciemność i późna pora była jej sprzymierzeńcem. Ciekawość wzięła górę i postanowiła, że bez względu na wszystko musi to sprawdzić.

Sypialnia rodziców mieściła się na drugim końcu korytarza, więc nie powinni się obudzić. Na paluszkach powędrowała do kuchni i z jednej z szuflad wyciągnęła długi ostry nóż.

Po chwili znalazła się w dziecinnym pokoju, delikatnie zamykając za sobą drzwi. Zbliżyła się do kołyski siostry. Krysia spała tak głęboko, że nie obudziło jej nawet rozpinanie piżamki. Anielka przyłożyła dzióbek noża w miejsce, które uznała za swój cel i stanowczym ruchem rozpoczęła poszukiwanie Pana Jezusa. Nóż wędrował w górę i w dół. Krysia przez moment machała rączkami, ale szybko jej się to znudziło. Ostrze wydrążyło w ciele mięsistą wyrwę, zalewając posoką różową pościel. Musi tu gdzieś być! – zdenerwowała się Anielka, patrosząc siostrę. Rozkroiła mostek i skierowała się w dół, z łatwością przecinając chrząstki, które nie zdążyły jeszcze ulec skostnieniu. No, pokaż się wreszcie – sapała pod nosem. Szarpnęła ręką i otworzył się brzuch. Tutaj również nie zauważyła Pana Jezusa. Gdzie on jest?! Odrzuciła nóż i poczęła wyjmować łańcuszki jelit oraz inne trzewia. Niestety, tam również go nie było. Zrezygnowana, westchnęła żałośnie i pomimo późnej pory postanowiła obudzić mamę. Poczuła się zawiedziona i oszukana. Skoro w sercu Krysi nie było Jezusa, to jaką ma gwarancję, że w jej akurat się pojawił?

– Mamo, mamo obudź się! – Szarpała ramieniem śpiącej kobiety.

– Co się stało, kochanie? – odpowiedziała matka, nie otwierając oczu.

– Zostaliśmy oszukani, bo w sercu Krysi nie mieszka pan Jezus.

Mama odwróciła się na bok, zarzucając kołdrę pod samą szyję.

– Jutro to sprawdzimy – odparła zaspana. – Zmykaj do siebie i nie obudź siostry.

Anielka odwróciła się na pięcie i wróciła się do swojego pokoju. Rano udowodni mamie jak bardzo się myli.

Miała tylko nadzieję, że tym razem obędzie się bez klapsa.

h
Reklamy
  1. Uwielbiam takie kawałki… i po co dzieciom głupoty wbijać do głowy? No tak, o „wbijaniu do głowy” to już można następną historyjkę napisać. 🙂

  2. Dobry, zgrabnie napisany tekst 😉 Szkoda, że trochę przewidywalny… Ale lektury z radości to i tak nie odbiera ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: