polskie centrum bizarro

Archive for Październik 2013|Monthly archive page

„Historia to nie wszystko” by Maciej Rogoziński

In Opowiadania on 29 października, 2013 at 6:00 am

Dzisiaj mamy dla Was coś niezwykłego. Opowiadanie – nazwijmy ten tekst opowiadaniem! – Macieja Rogozińskiego pod tytułem Historia to nie wszystko. Zapewne przyzwyczailiście się już, że bizarrowość literatury przejawia się przede wszystkim odpowiednio poskręcaną fabułą. Maciej nie pogardził i takimi nierównościami, ale oprócz tego dość ostro podziałał na poziomie formy.

W efekcie, Historia to nie wszystko przyprawi Was o przyjemny ból głowy czy też tego, co przy ewentualnym jej braku za głowę służy (i tutaj możecie sobie sami dopowiedzieć o co może chodzić, my natomiast dyskretnie nie zaprzeczamy i nie potwierdzamy). Dodajmy jeszcze, że Paskudowi tak się rzecz poniższa spodobała, że z wrażenia „X” mu się przekręcił. Na szczęście mieliśmy jeszcze w zapasie ikonkę archiwalną, bo tej nowej, obscenicznej, nie zdzierżyłoby nawet MTV!

Dosyć dygresji. Do lektury… przystąp! Czytaj resztę wpisu »

„Dziecko, kurz, mortadela, czyli: Czy każdy jest pewny, że żyje naprawdę?” by Marcin Szelągowski

In Opowiadania on 25 października, 2013 at 6:00 am

Jak dobrze wszyscy wiecie, Jego Eminencja Paskud ma stałe grono wiernych wyznawców. Ale czymże byłby bizarrowy Bóg, gdyby aktywnie nie poszukiwał nowych? Skończyłby tak, jak niedługo skończy dyrektor pewnej popularnej rozgłośni radiowej. Wierni wymrą, a on zostanie na lodzie.

Na szczęście na łamy Niedobrych Literek w regularnych odstępach czasu trafiają nowi autorzy, którzy pod sufitem mają tak równo, jak eunuchy ciasno w gaciach. Naszym najnowszym nabytkiem jest człek, a może nawet nie człek, bo co do tego pewności nikt nie ma – Marcin Szelągowski.

Swoim pierwszym tekstem opublikowanym na łamach Literek zmusi nas On do refleksji nad własnym życiem i nad tym, czy faktycznie jest ono tak realne, jak nam się wydaje? Zapraszamy zatem do lektury, po której z pewnością dwa razy się zastanowicie, zanim beztroskim ruchem ręki zetrzecie kurz z mebli…

h

Dziecko, kurz, mortadela, czyli: Czy każdy jest pewny, że żyje naprawdę?

h

Wszystko wydarzyło się pewnej wiosny. Na niebie zrobiło się tłoczno. Nie licząc samolotów i  robactwa, wszędzie latały skrzydlate grubasy – amory. Kto nie musiał, nie wyściubiał nosa z domu, bo te małe, opasłe skurwysyny strzelały do wszystkich. Bez wyjątku, czy to była kobieta, dziecko czy staruch. Wszyscy, dosłownie wszyscy obrywali. Ulice spłynęły krwią niewinnych ludzi. Gang amorów odleciał po paru dniach, zabierając ze sobą upolowanych ludzi. Żaden kawałek mięsa nie mógł się przecież zmarnować. Po jakimś czasie życie znów wróciło do normy. Każdy mógł wyjść z domu bez obawy, że zostanie porwany. Jednakże każdy wiedział, że kupidynki zgłodnieją i wrócą. Czytaj resztę wpisu »

„Napijmy się wina” by Maciej Kaźmierczak

In Opowiadania on 22 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtZawód pisarza to cholernie ciężki kawałek chleba. Wszyscy myślą, że nic taki nie robi, na wszystko ma czas, bo przecież tylko pisze. Pisze i pisze, i pisze, i pisze… A na dodatek pisze. Nawet sobie ludzie nie wyobrażają, w jak wielkim są błędzie. Wszak na młodego twórcę czeka masa pułapek. Zgryźliwi konkurenci, podjarani hejterzy, marudni fani, którym a to leworęczność bohatera nie pasuje, a to by chcieli, żeby kulał na prawą nogę, albo zamiast mieczem wymachiwał katowskim toporem…

Wymieniać by można w nieskończoność. Fakt jednak pozostaje faktem, że zawsze przyda się beta tester. Osoba, która bez złośliwości czy zawiści powie prawdę prosto w oczy, doradzi, opierdoli jeśli zajdzie taka konieczność. Człowiek tego pokroju, to skarb, o który każdy pisarz powinien dbać jak o własne jądra.

O takim właśnie pomocniku, a raczej pomocnicy, opowiada najnowsze dzieło Maćka Kaźmierczaka. A pomocnica ta, wierzcie mi, sposób na sprawdzenie jakości tekstu ma naprawdę niebanalny. Zagłębcie się więc w lekturze i jazda, jazda, jazda!!! Czytaj resztę wpisu »

„Toksyczna przyjaźń” by Paulina J. Król

In Opowiadania on 18 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtToksyny to nie są przyjemne rzeczy, jak przyzna każdy umierający z powodu fatalnego zatrucia. Kiedy zaś toksyny łączą się z innymi sprawami, bywa jeszcze gorzej niż kiepsko.

O toksycznej miłości już było. I to nie raz, nie dwa. O toksycznych oparach czy żywności też się zdarzało. Tym razem nadeszła pora, by uraczyć was, drodzy czytelnicy, tekstem poświęconym toksycznej przyjaźni...

O meandrach tejże, i to z punktu widzenia totalnego bałaganiarza, opowie nowa na niedobroliterkowych łamach autorka Paulina J. Król. Przeczytać warto, nie tyle ku pokrzepieniu serc, co ku przestrodze. Paskud na ten przykład, pod wpływem przeczytanego, zapowiedział, że wymieni starą miotłę na nowszy model. Trzymamy go za słowo. Czytaj resztę wpisu »

„Hotel Psychiatryczny” by Sylwia Błach

In Opowiadania on 15 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtAch, kurorty! Esencja wypoczywania, której clou jest hoteling. Wypasiony pokoik z wypasionym telewizorkiem i wypasionym barkiem, wszystko, naturalnie, na wypasie. All inclusive, full exclusive – co przelicza się na nieograniczoną wódę, więc więcej nie potrzeba, no, chyba, że ktoś po takim spożyciu ma jeszcze siłę na seksualne podboje… Ale my, Polacy, możemy kolektywnie uznać, że alko w cenie wynagradza brak innych uciech.

Niemniej, nas do hoteli ekskluzywnych (i tych mniej też, a i do pensjonatów często) nie wpuszczają. Nawet, jak założymy Paskudowi kaganiec.

Okazuje się jednak, że istnieją hotele, które ugoszczą takich jak my. Cynk dała nam Sylwia Błach – rzecz jasna, w formie literackiej – więc nie widzimy powodu, by i z wami się tą radosną nowiną nie podzielić.

h

Hotel Psychiatryczny

h

Mariusz opadł ciężko na rozklekotany fotel. Poczuł jak stare, wysłużone sprężyny wbijają mu się w spasiony tyłek, a po chwili ziewnął przeciągle. Była dopiero szósta rano, godzina do rozpoczęcia praktyki, a już musiał wkradać się do gabinetu tylnym wejściem. Czuł się jak jakaś cholerna gwiazda rocka! Tylko zamiast cycatych, gotowych na wszystko fanek, użerał się z psychicznie skrzywionymi małolatami. Czytaj resztę wpisu »

„Rzygopotwory z planety X” by Zeter Zelke

In Opowiadania on 13 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKontakty z obcymi cywilizacjami przebiegają różnie. Kwadratowo i podłużnie. Jak nie jakiś tajemniczy Blob postanawia zmienić Ziemian w kisiel, to znowu owadziookie kurduple wpychają porwanym ludziom sondy analne w tyłki. Nie raz i nie dwa maszkary z sennych koszmarów schizofrenika próbowały wyssać homo sapiensom mózgi, jelita, fekalia i inne narządy, ewentualnie przerobić nas na hamburgery.

Rzadko się jednak zdarza, żeby kosmici przylecieli w pokojowych zamiarach. Zawsze chcą grabić, mordować, gwałcić… itp. itd.

Zeter Zelke, znana już czytaczom Niedobrych Literek, przedstawia wizję nieco odmienną od standardowej rzezi i masakry. Ukazuje oblicze obcych zupełnie inne od tego, jakie sobie wyobrażamy. Zarówno pod względem psychiki, jak i wyglądu zewnętrznego. Ale o tym przeczytacie poniżej. Czytaj resztę wpisu »

Całkiem niekfaśne święto horroru, czyli pierwszy Kfason już 19-tego w Krakowie

In Akcje Literackie, Patronat, Różne, różniste on 11 października, 2013 at 6:00 am

logo-600Polska to nie wielki kraj, ale mały też nie jest, więc dziwnym jest z kolei, że w całej Polsce nie ma dużego konwentu/festiwalu poświęconego horrorowi. Zwłaszcza temu literackiemu, który może nie jest jeszcze tak duży, żeby miłośnicy flaków i gotyku wysypywali się z każdej lodówki (w kostnicy, rzecz jasna), ale na tyle prężny i ciekawy, że w sumie na imprezę zasłużył.

Cóż, dzięki staraniom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie i całego tabunu horrorowych tuzów (powiedzielibyśmy : gwiazd, ale na literkach ten status zarezerwowany jest na wyłączność dla Paskuda) takową imprezę dostanie. Huczną i już 19-tego października AD 2013.

Tak, tak, powitajcie na polskiej mapie konwentowej Kfason – Krakowski Festiwal Amatorów Strachu, Obrzydzenia i Niepokoju. Czytaj resztę wpisu »

„Paradoks” by Darek Kuchniak

In Różne, różniste on 8 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPo raz kolejny niedobre literki mają przyjemność zaprosić do lektury szorta autorstwa Darka Kuchniaka. Dzisiaj tekst bardzo życiowy, a mianowicie opowiadający o tym, co musi spotkać mężczyznę, aby stał się piękny, bogaty i pożądany przez jeszcze piękniejsze kobiety.

Darek Kuchniak zarezerwował sobie prawo do nieodpowiadania na pytania czytelników takie jak: „skąd ty to wiesz?” oraz „po czemu ta żaba?”. Nie bierze także odpowiedzialności za wszelkie próby postąpienia w zgodzie z poniższą opowieścią. Tak więc, nasi drodzy, czytajcie, ale ostrożnie do tych rewelacji podchodźcie. Na odszkodowanie nie macie co liczyć…

Miłej lektury! Czytaj resztę wpisu »

„O dziewczynce, która lubiła patrzeć w mgłę” by Roman Aleksandrowicz

In Opowiadania on 4 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtMgła z zasady jest mlecznobiała, nadciąga pozornie znikąd i, no cóż, cechuje się gęstością. Z tego powodu we mgle można znaleźć (lub bardziej namacać) różne-różniaste rzeczy. Na przykład wilgoć, czyhające na macaczy przeszkody terenowe albo szkieletowate duchy piratów (hello, Carpenter!). Skoro zaś mgła nieprzeniknioną bywa, to można się w niej też zgubić. Albo zgubić coś istotnego. Takie to bywa życie w oparze.

Roman Aleksandrowicz dobrze o tym wie i wie o tym jedna z jego dziewczynek, która przekonała się o tym… no, tego dowiecie się już sami.

A przy okazji – wiecie czy nie wiecie? Jak nie wiecie, to się dowiecie… Roman Aleksandrowicz, oprócz parania się dziewczyńskimi miniaturami prezentowanymi na niedobrych, bierze się także za bary z dłuższymi formami i bierze się za nie skutecznie. Serdecznie polecamy między innymi jego opowiadanie Skafander, wyróżnione w konkursie Otuleni Natchnieniem 2013, które można pobrać wraz z innymi tekstami, które przypadły do gustu jury, ze strony magazynu QFANT. Czytaj resztę wpisu »