polskie centrum bizarro

Bizarrowe polecanki – część 1

In Różne, różniste on Luty 5, 2014 at 6:00 am

logo recaPopkultura jest szeroka, przepastna i nikt nie sprezentuje człowiekowi mapy, która poprowadzi go bezbłędnie z punktu A do punktu G. Trzeba umieć w niej pływać i wyławiać smakowite kąski pływające w oceanie chaosu. Takie realia, ziomale. My szukamy, dla przykładu, dziwnych jej przejawów. A skoro już szukamy, razem i każdy z osobna (a każdy, kto tyle czasu zajmuje się literkami, ma nieźle poryty gust, więc ten kolektyw jest tak kolektywnie szalony, jak wkładanie rozpalonych węgli do zamrażalnika), to czemu by nie pomóc innym?

Z tym szlachetnym celem w łepetynach (mieliśmy założyć nawet Fundację Paskuda, ale nikt nie wziął nas na poważnie… ech, urzędnicza bezduszność), zrobiliśmy burzę mózgów. Po tym, jak tornada i inne zjawiska wymiotły nam dogłębnie szare komórki, wpadliśmy na ideę.

I oto prezentujemy wam początek nowego, zapewne regularnego cyklu na literkach, w którym znajdziecie zajawki-minirecenzje książek niekoniecznie spod znaku bizarro, nawet takich, których pijany schizofrenik by bizarro nie ochrzcił, ale mających w sobie tę właśnie dziwność, którą cenimy, kochamy i do której sami dążymy. Znając nasz obłędny poziom randomu, trafią się tu pewnie i wpisy o innych działach popkultury niż literatura, bo po co się ograniczać? Ale na razie mamy dla was trzy książki, których pojawienie się tu sponsoruje eklektyczny gust niejakiego Kaina Dawida. Zlukajcie, a potem szukajcie, bo warto!

h

Dawid Kain

Bizarro Polecanki – część 1

h

there-is-no-year

h

Blake Butler There is No Year

Jedna z najdziwniejszych i przy okazji najoryginalniejszych powieści wykorzystujących motyw nawiedzonego domu. Trzyosobowa rodzina – ojciec, matka i syn – wprowadza się do nowej posesji, nieświadomie przekraczając próg niekończącego się, surrealistycznego koszmaru. W domu mieszkają już lustrzane kopie bohaterów, jeden z pokoi zarósł włosami pod sam sufit, a w skrzynce na listy piętrzą się stonogi, wyrastające na nowo po każdym czyszczeniu.

h

rontel-jacket

h

Sam Pink Rontel

Krótka i zabawna nowela, składająca się z przemyśleń młodego mieszkańca Chicago. Nie, wcale nie ma on na imię Rontel, tak nazywa się jego kot, którego zdjęcie znajduje się zresztą na końcu książki. Fabuła nie odgrywa tu właściwie żadnego znaczenia, liczą się tylko śmieszne przemyślenia głównego bohatera i równie komiczne odzywki spotykanych przez niego osób (z których większość gada specyficznie zapisywanym slangiem). Zresztą, czy muszę polecać Wam autora, który zatytułował jedną ze swych książek „Zamierzam się sklonować, a potem zabić swojego klona i go zjeść”, zaś w notce biograficznej określa siebie samego mianem „starego dwubiegunowego idioty”?

h

jaszczur

h

Sławomir Shuty Jaszczur

Na koniec coś z naszego podwórka. Już we wcześniejszych powieściach i opowiadaniach Sławka Shuty bywały momenty kwalifikujące się do czystego z bizarro, ale w „Jaszczurze” jest ich jakby więcej. No i jest to powieść o rodzimym rynku wydawniczym, który sam w sobie stanowi przecież uosobienie wszelkiej groteski. W jednej ze scen bohater, sławomir shuty („Bywa, że suty, a nawet skuty”), zakochuje się sam w sobie, zaczyna sam ze sobą uprawiać seks, a następnie próbuje zalegalizować ów związek, na co nie pozwala mu niestety lokalny ciemnogród.

Nie każdy bizarromaniak przełknie taką prozę, dlatego warto zapoznać się na wstępie z reprezentatywnym fragmentem.

h
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: