polskie centrum bizarro

Cztery szorty

In Opowiadania on Kwiecień 9, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPodobno w środowisku oświeconych gimnazjalistów (sic!) krąży plotka, że że nie rozmiar ma znaczenie, lecz objętość. My tam wraz z Paskudem wiemy swoje. Nie liczy się ani jedno ani drugie, lecz trzecie. Proste, prawda?

Dziś, w ramach renamentu, a także rytualnego odliczania, prezentujemy cztery szorty, jakie zgromadziliśmy przez lata działalności niedobrych literek.  Na pierwszy ogień pójdzie Michał Górzyna, a później kolejno: Artur Kuchta, Paulina Kuchta i Aleksandra Brożek.

Miłego szortowania!

 

h

Poród by Michał Górzyna

h

Leżało pod ścianą. Wieczorny chłód wysysał z niego resztki ciepła. Wspominało czas bezpiecznej, miękkiej ciemności, kiedy to dochodzący gdzieś z zewnątrz, melodyjny głos matki wprowadzał kojący błogostan. Seria skurczów wyrwała je z sennego odrętwienia. Z całych sił opierało się brutalnej sile, wlokącej ku nieznanemu. Wszystko na nic. Wyrzucone na zewnątrz boleśnie uderzyło o podłoże. Matka z obojętnym wyrazem twarzy rzuciła na nie kawałek pomiętej gazety i odeszła. Uchwyciło gwar rozmowy. Zbliżające się kroki. Nadzieja wypełniła umysł. Ciężki bucior wbił je w chodnik.

– O, kurwa. Wdepnąłem w gówno – usłyszało, pograżając się w niebycie.

 

h

Dziewiąty pasażer Nostromo by Artur Kuchta

h

 

Nawet nie zauważyłem, kiedy do mnie podbiegł. Chwycił za poły kurtki i mocno przycisnął do ściany. Zaskoczony, nie zareagowałem. Zapytał cicho, cedząc przez zęby:

– Tańczyłeś kiedyś z diabłem, w świetle księżyca?

Cholera, pomyślałem – kolejny stuknięty fan Batmana.

– O co ci chodzi, stary? – odparłem, trochę niepewnie.

Napastnik wyciągnął kosę, i przyłożył mi do gardła.

– No co, Batmana nie widziałeś? Odpowiadaj!

– A weź, ty się odpierdol – zawołałem, żeby pokazać, że nie ze mną takie numery. – Jak cię kopnę w dupę, to w powietrzu z głodu zdechniesz – dodałem – a w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku. No co się tak gapisz, Obcego nie widziałeś?

 

h

Część planu by Paulina Kuchta

h

 

– Uspokój się, córeczko. Śmierć to część planu Stwórcy.

Popatrzyła na mnie spode łba, nienawistnym wręcz wzrokiem.

– Jak mam się uspokoić! – wrzasnęła w moją stronę. – Zabrał mi króliczka! Jaki ma dla niego plan? Będzie hasał po zielonych, niebiańskich pastwiskach? To chcesz mi powiedzieć?

Zastanowiłam się.

– Być może, skarbie.

Podeszła bliżej, a spod poduszki wyciągnęła rewolwer ojca, celując w moim kierunku.

– Bujaj się, suko – szepnęła. – No hasaj! Może taka jest część planu?

h

Epidemia by Aleksandra Brożek

h

Stało się. Koszmar o krwiożerczych żywych trupach stał się rzeczywistością. Skuliłem się pod wiatą przystanku autobusowego i ukradkiem obserwuję zainfekowanych. Oni też patrzą. Wpatrują się we mnie błędnym wzrokiem, nerwowo oblizują wargi, przestępują z nogi na nogę.

W przekrwionych oczach przyszłych współpasażerów dostrzegam nienazwane pragnienie, głód i gniew. Gorączkę! Kobieta w kwiecistej sukience, facet w brudnych spodniach, dziewczyna w trampkach – łączy ich jeden detal. W spoconych, drżących dłoniach ściskają tę samą zdobycz. „Pięćdziesiąt twarzy Greya”.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: