polskie centrum bizarro

Archive for Lipiec 2014|Monthly archive page

„Sokowirówka” by Maciej Bachorski

In Opowiadania on 29 lipca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPomysłowość ludzka, tak jak wszechświat, nie ma granic. Zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię przeżycia, potrafimy być niezwykle kreatywni. Paskud na ten przykład wsadza sobie rurę jednym końcem do tyłka, a drugim do ust i robi za samowystarczalne perpetuum mobile.

Bohaterowie opowiadania Macieja Bachorskiego również znaleźli sposób na przekształcenie swojej okolicy w samowystarczalną fabrykę. Na czym ta samowystarczalność polega? Przeczytajcie, a się dowiecie. Tylko nie zgubcie się w zawartej w tekście intrydze. I uważajcie na wilki…

h

Czytaj resztę wpisu »

Bizarrowe polecanki – część 2

In Różne, różniste on 25 lipca, 2014 at 6:00 am

logo reca Jak się obcuje ze zbyt normalnymi rzeczami, człowieka może strzelić nuda. Z tą dziwnością i tym bizarro całym jest tak, że im więcej tego przyjmiemy do systemu, tym mniej pociągające wydają nam się nieodchylone klimaty. A że bizarrycznej literatury często brakuje na półkach księgarni (w Polsce praktycznie zawsze), a nawet ogromny literkowy zbiór tekstów w końcu się czytelnikowi na głodzie wyczerpie, trzeba szukać gdzie indziej, w rejonach zbliżonych.

Oczywiście my o was dbamy, dlatego znów będziemy polecać, co by naprowadzić was na dziwactwa godne uwagi, a niekoniecznie opatrzone etykietką bizarro.

Dziś w zasadzie poleca Grzywacz. Gdy dano mu to zadanie, przejrzał listę tego, co ostatnio czytał na papierze i stwierdził, że nie ma tam zbyt wiele dziwności, a najdziwniejszy z listy jest w zasadzie Murakami, czyli bardzo kiepsko to rokuje. Na szczęście Grzywacz jest uzależniony od Internetu, a tam już tylko zwyrolstwa i pokręceństwa czytuje, co już do polecania się nadaje. Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Ewa” by Rafał M. Skrobot

In Różne, różniste on 22 lipca, 2014 at 6:00 am

logo kirDzisiejsza aktualizacja ma szczególny wydźwięk. Otóż niedobroliterkowa redakcja dowiedziała się ostatnio, że jeden z naszych sprawdzonych i lubianych autorów – Rafał M. Skrobot – pożegnał się z tym światem. Będzie nam Go bardzo brakowało, szczególnie że z tego co zdążyliśmy się przekonać, był nie tylko utalentowanym literatem, ale i wyjątkowo sympatycznym człowiekiem.

W obliczu takiej tragedii żadne słowa nie są adekwatne, poprzestańmy więc na zachęceniu was do lektury jego opowiadania Ewa, a także sięgnięcia do naszego archiwum i zapoznania się (o ile jeszcze tego nie zrobiliście) z ośmioma innymi tekstami, które wyszły spod Jego ręki.

Cześć Jego pamięci!

Czytaj resztę wpisu »

„Chata chichoczących haiku” by Rafał Kuleta

In Opowiadania on 18 lipca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPo raz kolejny, z pewnością nie ostatni, mamy niedobrą przyjemność gościć na naszym niecnym, nieco chybotliwym pokładzie Rafała Kuletę.

Co to jest haiku chyba wyjaśniać nie musimy, zresztą nawet nie potrafilibyśmy. Kim jest Rafał – również nie. A zatem, skoro wszystko jasne…

…zapraszamy do wakacyjnej lektury haiku o bardzo wdzięcznym i równie dźwięcznym tytule: Czytaj resztę wpisu »

„kotku, jestem w ogniu” – recenzja by Marek Grzywacz

In Patronat, Recenzje książek i publikacji BIZARRO on 15 lipca, 2014 at 6:00 am

logo recaZ ogniem podobno nie należy igrać. Żywioł to paskudny (nie obrażając naszej maskotki i przywódcy w jednym) i dosyć gorący, przez co łatwo z jego pomocą coś zjarać, a przy niepomyślnym przebiegu zdarzenia nawet i siebie. Ale ogniste mogą być różne rzeczy, nie tylko płomienie. A znany i lubiany pisarz z naszego biz-kręgu (niespecjalnie podziemnego, ale i tak fajnego), Dawid zwany Kainem, popełnił ognistą książkę, której nie wypada nie obadać, a wychodzi jeszcze w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Genius Creations. Tytuł też jakby w temacie, bo zwie się owo dzieło literackie kotku, jestem w ogniu.

Do przybliżenia wam tej pozycji zapalił się Marek Grzywacz i nie był to zapał słomiany, albowiem poniżej znajdziecie całkiem wyczerpującą recenzję. Także zapraszamy was do zapoznania się z nią (a potem i z najnowszą powieścią Dawida), zanim ktoś zauważy, że na tyle się wypaliliśmy, iż znowu uskuteczniamy badziewne językowe gierki ledwo pasujące do tematu. Czytaj resztę wpisu »

„Srundial” by Dominik Derkacz

In Opowiadania on 11 lipca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtW Afryce mamy epidemię gorączki krwotocznej, w Polsce jak na razie tylko gorączki piłkarskiej. Ludzie zamiast zażywać snu wpatrują się w ekrany telewizorów jak cielaki w malowane wrota. Choć nasza reprezentacja na szczęście pozostała w domowych pieleszach, to i tak piłka jest jedna, bramki są dwie, a nieudolnych sędziów od… pi… pi… Cóż, i tak miliony lubią to oglądać.

Dominik Derkacz, nawiązując nieco do niedawnej aneksji Krymu i separatystycznych zapędów niektórych Ukraińców o dziwnie rosyjsko brzmiących nazwiskach, kreśli przed nami wizję historii alternatywnej, w której krakowscy piłkarze grają na mundialu. Oj, i to jak grają! Napomknę jedynie, że ich selekcjoner pił wódkę z Wiktorem Frankensteinem, który po cichu zdradził mu kilka ze swoich sekretnych trików…

Reszty dowiecie się sami. Zapraszamy do lektury!

h

Czytaj resztę wpisu »

„GOREktyw” – patronat

In Akcje Literackie, Opowiadania, Patronat on 8 lipca, 2014 at 6:00 am

gorektyw-2Oko to wrażliwa część ludzkiego ciała. Jest takie miękkie, delikatne, a jak się przyciśnie (wcale nie mocno, Wysoki Sądzie, wcale nie mocno), to coś wodnistawego od razu wypływa. Oko, choć jest od patrzenia, zadziwiająco często tego patrzenia odmawia, o zaprzestanie domagając się niezbyt komfortwo. O tak, czasem bywa, że człowieka gałki oczne bolą (zwłaszcza „dzień po”).

W takich sytuacjach, jeśli już doprowadzimy szare komórki do stanu względnej używalności, warto czegoś posłuchać. I oto nadarza się po temu świetna okazja – otóż w poniedziałek 7.07.2014r. wystartował polski serial grozy/bizarro „GOREktyw”. Inicjatywa ta jest absolutną nowością w naszym polskim grajdołku, bo mimo że audiobooki, podcasty i inne tego typu nagraniowe rzeczy to się zdarzają, tak rozbudowanego i konceptualnego horrorowego projektu jeszcze nie było. Czytaj resztę wpisu »

„Diabeł i brzytwa” by Roman Aleksandrowicz

In Opowiadania on 5 lipca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDiabeł, wedle źródeł, krył się  już w różnych miejscach. Niekiedy na czubku szpilki, choć nikt nadal nie wie, ile tam tych diabłów usiedzieć na raz mogło. Innym razem w muzyce. W średniowieczu dostojnicy kościelni zakazywali na przykład tak zwanego trytonu, bo podobno był to tak dysonansowy i ponury interwał, że tylko diabłom mogło się to podobać. Dziś na szczęście mamy heavy metal, choć diabeł wędrował już po różnych gatunkach. Jeszcze inni zauważą, że diabeł łaził głównie po wioskach, zostawiając różne kamienie, zamieszkując odosobnione pieczary, jary i inne miejsca, które potem nazwano jego mianem, by opowiadać głodne historyjki turystom.

A co zrobić, gdyby diabeł skrył się w twojej łazience? Roman Aleksandrowicz może nie zapewnia łatwej odpowiedzi, ale na pewno interesującą, jednocześnie rozwijając w ciekawym kierunku niedawno rozpoczęty cykl diabelski. Krótko zapraszając: enjoy! Czytaj resztę wpisu »

Dzikon i Jagacon A.D. 2014 – patronaty

In Książka, Patronat, Różne, różniste on 1 lipca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterki2Wyjazdy, wyjazdy, wyjazdy i podjazdy. Sezon letni to sezon podróżowania, nie ważne jak bardzo nie powinieneś opuszczać domu. Nasi agenci zgorszenia są dziwni, zgoda, ale też w miarę oswojeni, dlatego Paskud wypuszcza ich w Polskę prawie bez obaw.

Lato to także, a może przede wszystkim, sezon konwentowy i już wiecie, gdzie napotkacie tych przeuroczych osobników w liczbie pojedynczej oraz mnogiej, a właściwie głównie mnogiej, bo wariaci zwykle poruszają się grupami (nie pytajcie dlaczego, po prostu trzeba było jakoś zamknąć to przedłużające się zdanie).

Miło nam donieść, że niedobre literki objęły swoim patronatem dwie kolejne ciekawe imprezy literacko-okoliczne w Polsce. Tym razem pod nadopiekuńcze skrzydła Paskuda i jego upiornych padawanów trafiły konwenty: Czytaj resztę wpisu »