polskie centrum bizarro

Bizarrowe polecanki – część 2

In Różne, różniste on 25 lipca, 2014 at 6:00 am

logo reca Jak się obcuje ze zbyt normalnymi rzeczami, człowieka może strzelić nuda. Z tą dziwnością i tym bizarro całym jest tak, że im więcej tego przyjmiemy do systemu, tym mniej pociągające wydają nam się nieodchylone klimaty. A że bizarrycznej literatury często brakuje na półkach księgarni (w Polsce praktycznie zawsze), a nawet ogromny literkowy zbiór tekstów w końcu się czytelnikowi na głodzie wyczerpie, trzeba szukać gdzie indziej, w rejonach zbliżonych.

Oczywiście my o was dbamy, dlatego znów będziemy polecać, co by naprowadzić was na dziwactwa godne uwagi, a niekoniecznie opatrzone etykietką bizarro.

Dziś w zasadzie poleca Grzywacz. Gdy dano mu to zadanie, przejrzał listę tego, co ostatnio czytał na papierze i stwierdził, że nie ma tam zbyt wiele dziwności, a najdziwniejszy z listy jest w zasadzie Murakami, czyli bardzo kiepsko to rokuje. Na szczęście Grzywacz jest uzależniony od Internetu, a tam już tylko zwyrolstwa i pokręceństwa czytuje, co już do polecania się nadaje. Zapraszamy do lektury!

h

Marek Grzywacz

Bizarro polecanki – część 2

h

perversity-think-tank-by-000001Supervert Perversity Think Tank

Zastanawialiście się kiedyś intensywnie, czym właściwie jest perwersja? Jeżeli odwiedzacie literki, to bardzo możliwe, że udzielicie odpowiedzi twierdzącej. Supervert zastanawiał się nad tym tematem jeszcze dłużej i, prawdopodobnie, kreatywniej. Autor kryjący się pod tym pseudonimem wydał już dwie literackie pozycje, Extraterrestrial Sex Fetish – eksplorującą temat seksu z kosmitami – oraz Necrophilia Variations – eksplorującą wszelkie możliwe wariacje tematu seksu z martwymi. Oba te przejawy dziwnej, erotyczno-filozoficznej prozy mają w niektórych bardzo niszowych kręgach status dosyć kultowy (i, wbrew skojarzeniom, to rzekomo bardzo ambitne lektury), ale to nie wszystko. Pan ów prowadził też stronkę internetową PervScan, monitorującą newsy o przejawach najróżniejszych, często ekstremalnie chorych perwersji, które pojawiają się w sieci. Tłumaczył też, obdarzał wstępami lub komentował w formie artykułów czy esejów wielkie dzieła literatury perwersyjnej, od Sacher-Masocha i Markiza de Sade do Georgesa Bataille.

W Perversity Think Tank Supervert udowadnia zaś dobitnie, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, bo książka to bardzo… naukowe, choć jednocześnie wcale nie naukowe podsumowanie jego wieloletniej działalności. Cała rzecz jest więc pracą, która bierze na siebie jedno konkretne zadanie: zdefiniować dokładnie czym jest perwersja i co czyni dane zachowanie perwersyjnym. Co ciekawe, okazuje się to całkiem niełatwe i prowadzi do wielu ciekawych konstatacji, pozwalając się dowiedzieć czym różni się perwersyjność choćby od zwykłego okrucieństwa czy psychicznej degeneracji. Skomplikowane przemyślenia Supervert zamknął w nieco eksperymentalnej formie. Książka ma trzy przeplatające się na stronach, odrębne acz uzupełniające się „narracje”. Pierwsza jest bardziej filozoficzno-naukowa, druga sięga do osobistych doświadczeń i przemyśleń autora, a trzecia to wyczerpujące i prowokujące do myślenia opisy ilustracji, których w książce… nie ma (tylko czarne prostokąty w zostawionym na nie miejscu i tytuły), co ma zachęcać odważnych do ich samodzielnego odnajdywania. Każdy czytelnik sam musi wybrać, jak będzie Perversity Think Tank czytał i od której z narracji zacznie.  Wszystko to czyni owe dzieło wymagającym, ale też właściwie niezbędnym każdemu, kogo głęboko interesują zagadnienia związane z dewiacjami seksualnymi, zbrodniami na tym tle i alternatywnymi obliczami seksualności. Bonus – można to ściągnąć za darmo w formie e-booka w PDF na licencji Creative Commons. Podobnie jak Necrophilia Variations, do którego to zbiorku wyżej podpisany dopiero się przymierza.

h

We-are-Wormwood

Autumn Christian – w sumie to blog

Autumn Christian to bardzo młoda amerykańska pisarka, obecnie rezydująca w Seattle, która specjalizuje się w onirycznym, surrealistycznym i generalnie doładowanym do maksimum dziwnością horrorze literackim. Ma już na koncie zbiór opowiadań A Gentle Hell oraz dwie powieści: The Crooked God Machine, traktującą o mrocznej planecie, na której starotestamentowy, srogi jak sto piekieł Bóg jest jak najbardziej realny i brutalnie interweniuje w życia wyznawców; oraz We are Wormwood, historię dorastającej w cieniu choroby psychicznej i śmierci Lily, która zaczyna być prześladowana przez tajemniczą dziewczynę-demona. Obie powieści są utrzymane w nieco naćpanej konwencji, dalekiej od typowej linearności i językowo pokręconej, co jak najbardziej powinno zainteresować miłośników bizarro. Żadnej z nich nie czytał z kolei autor tej polecanki, choć ściągnął obie dzięki akcjom promocyjnym na Amazonie typu „cały dzień za darmo”.

To jak to, poleca, a nie czytał? No, obszerne fragmenty już zna, podobnie jak dostępne w necie króciaki autorki, ale przede wszystkim obserwuje jej bloga… a właściwie kolejne blogi od dobrze ponad roku. Autumn wielokrotnie podchodziła do zagadnienia strony/bloga (choć konsekwentnie utrzymuje dość zabawny Twitter), na Tumblr postawiła i po pewnym czasie ze trzy jej inkarnacje, ale jej najnowsza strona oficjalna egzystuje już (wreszcie) długo i stabilnie. To co w niej fajnego? Trzeba przede wszystkim wiedzieć, że Christian to specyficzna osoba: nękana poważnymi lękami społecznymi, mająca za sobą epizody tułaczki czy nawet bezdomności, artystycznie nastawiona i trochę przez to odrealniona, czasami naprawdę dziwna (ostatnio pasjonuje ją np. ezoteryka i świadome śnienie). Przez to wszystko pisze bardzo interesująco o interesujących rzeczach. Mogą to być recenzje książek, porady pisarskie, refleksje nad horrorem, nad dyskryminacją kobiet-pisarzy czy podfabularyzowane i otulone fantastycznym klimatem wpisy autobiograficzne. Cokolwiek ona napisze, będzie na pewno stylowe, unurzane w ciemności i rozemocjonowane. Także warto, warto pośledzić – mnie w każdym razie nadal się nie znudziło, a nawet co jakiś czas niektóre wynurzenia Autumn czytam z chęcią ponownie.

cropped-new-header-full

h

The Weirdest Band in the World

Ostatnia polecanka jest dla bizarro-melomanów. Twoje uszy mają ochotę eksplodować, jeżeli każesz im słuchać osadzonych w jednej i jedynej normie gatunkowej dźwięków? Szukasz nieznanych i wypasionych zespołów, którymi możesz się pochwalić przed brodatymi/wąsatymi, chuderlawymi kumplami w grubooprawkowych okularach? Uciekłeś z wariatkowa i potrzeba ci dźwiękowego ekwiwalentu przebywania w miejscu, za którym już tęsknisz? The Weirdest Band in the World to blog, który spełnia właśnie takie wyrafinowane potrzeby.

Załoga WBW niezmordowanie wyszukuje bowiem zespoły i inne formacje muzyczne, które zasługiwałyby na tytuł najdziwniejszego zespołu świata. A uwierzcie, konkurencja jest duża. W niektóre bandy prezentowane na stronie zwyczajnie ciężko uwierzyć. Rosyjscy adepci klawiszowego gotyku, którym muzykę i teksty podpowiadają boskie pszczoły? . Niemiecka punk-krzykaczka, która fascynuje się japońskim popem i emuluje go w anarchistycznej konwencji? Jest. Homopozytywny zespół grający techniawkowe covery blackmetalowych klasyków w odpowiednim makijażu i wybitnie różowej czasami, ale wciąż satanistycznej oprawie? Tak, pojawił się, całkiem niedawno. I to naprawdę, naprawdę ledwie czubek góry lodowej. Jak wam się nudzi i chcecie doprowadzić swoje uszy do szaleństwa, The Weirdest Band in the World dostarczy wam wielu godzin, jeśli nie dni zabawy.

h

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: