polskie centrum bizarro

Archive for Sierpień 2014|Monthly archive page

Monochromatyczne dziewczynki Virginii Mori – część 1

In Grafika on 29 sierpnia, 2014 at 6:00 am

tumblr_mjlurutD461qgvgemo1_1280Bizarro to gatunek multikolorowy jak produkty metabolizmu jednorożca (ewentualnie Troskliwego Misia). Okej, introdukcja w zasadzie za nami, ale rozwiniemy tę enigmatyczną, acz prawdziwszą niż najświętsza prawda wypowiedź. Jeżeli śledzicie niniejszy kącik, w którym regularnie w swej nieregularności prezentujemy wybór artystów, którzy każdego człeka obdarzonego znacznym pierwiastkiem dziwności w mózgowiu przyprawią o radosny nastrój, przyznacie sami, że jest to wybór różnorodny, frapujący, a przede wszystkim wielobarwny.

Dziś prezentujemy wam jednak artystkę, z którą jest nieco inaczej – przynajmniej w ostatnim z wymienionych departamentów.

Virginia Mori, bo tak nazywa się znakomita twórczyni, którą dziś chcemy wam pokazać, rzeczywiście wyróżnia się na każdym kolorowym tle. Jej ilustracje są bowiem prawie co do jednej czarno-białe. To nie jedyna różnica wobec wielce rozbuchanych prac, którymi zwykle czarujemy tu wasze oczy. Styl Mori jest w dodatku (celowo) ascetyczny, przypominający wręcz szkic, a także dosyć ograniczony tematycznie (jak wyżej, chyba nie spodziewaliście się inaczej :P), bo bohaterkami wszelkich obrazków Virginii są specyficzne, upiorne i bliźniaczo podobne dziewczynkiCzytaj resztę wpisu »

„Materac” by Adam Ożarek

In Opowiadania on 26 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtW ten uroczy, letni poranek prezentujemy Wam w imieniu własnym, Adama Ożarka i ojczyzny tekst łóżkowy. No, nie do końca łóżkowy, ale blisko, bo materacowy. To prawie to samo, prawda?

Adam Ożarek debiutuje na niedobrych literkach, ale mamy nadzieję, że nie będzie to występ jednorazowy. Materac zasługuje na odpowiednie towarzystwo. To pozycja interesująca literacko, niepozbawiona zdrowej dawki absurdu i zwyczajnie ciekawa, a przy tym bardzo krótka – w sam raz na szybkie orzeźwienie na początek dnia!

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

Kainowo-kyrczowe patronaty

In Fragmenty książek, Książka, Patronat on 23 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkiJego Wysokość Paskud rozzuchwalił się ostatnio, rozdając patronaty na lewo i prawo. Niedobroliterkowa redakcja oczywiście nie posiada się z radości, bo najwyraźniej bizarro w naszym pięknym, a niekiedy piękniejszym kraju zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. O ile nie wiemy, czy dla kraju to będzie miało dobre skutki (na pewno dziwne jak tylko dziwnymi mogą skutki być), to wedle naszego skromnego zdania są powody do mruczenia. Mrau.

Dziś mamy dla was ekskluzywny (to znaczy przeznaczony wyłącznie dla naszych czytelników) fragment Wojny świrów Dawida Kaina i Kazka Kyrcza Jra. Przy okazji podrzucamy parę linków, pod którymi za śmieszne pieniądze można nabyć ebuki rzeczonej Wojny świrów i kotku, jestem w ogniu. Zapraszamy podwójnie! Czytaj resztę wpisu »

„Teleturniej” by Jacek Wilkos

In Opowiadania on 18 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTeleturnieje, ach teleturnieje… Czym bez nich byłby ten świat? Co tu gadać, co tu kryć, spróbuj bez turniejów żyć. Gdy ci uda się taka sztuka, to… nie jesteś bohaterem opowiadania Jacka Wilkosa o jakże znamiennym tytule Teleturniej. Nie przejmuj się – nadal jest dla ciebie nadzieja. Możesz na przykład opisać swoje przeżycia w formie bizarrystycznego opowiadania i przesłać je na literki, ku uciesze Paskuda, jego niedobrych padawanów oraz zaprzyjaźnionego indyka.

Pozostańmy jednak przy dziele Wilkosa (i, bez względu na wszystko, nie pytajcie o co chodzi z tym indykiem – dopiero nad tym pracujemy!). Ma ono niebagatelną wartość edukacyjną. I ostrzegawczą. Poniższy tekst pomoże Wam odpowiedzieć na odwieczne pytanie trapiące przynajmniej 99,9% teleludzkości: czy warto iść na całość?

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Śmierć po kolędzie” by Michał J. Walczak

In Opowiadania on 15 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDrzwi to taki wynalazek, który miał nas, szarych ludzi skulonych w strachu przed niebezpieczeństwami i innymi świństwami, jakie to może zawierać w sobie świat zewnętrzny, chronić przed wyżej wymienionymi. Odgradzać, zaryglowanych zamkami, łańcuchami i innymi takimi, zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Generalnie nie miały być często otwierane. Wiadomo, licho nie śpi (Paskud też, ale jemu zwyczajnie nie chcieli wypisać środków usypiających dla słoni i większych morświnów na receptę, a tylko takie działają na jego bezsenność).

Tymczasem drzwi zdają się nie odstręczać, a zachęcać pewne grupy ludzi. Akwizytorów, fundraiserów, agitatorów politycznych (to w czasie kampanii), świadków lub innych dzierżycieli prawd objawionych, panów spod znaku „suchy chleb dla konia, piątka na wino”, nachalnych sąsiadów, koty z fetyszem robienia na wycieraczki… No, znacie to na pewno. Kogo jeszcze drzwi mogą przyciągnąć? Tego dowiecie się od Michała J. Walczaka, prawdopodobnie na wasze nieszczęście… Czytaj resztę wpisu »

„Mrówczy Incydent” by Daniel Podolak

In Opowiadania on 12 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPaskud jest niemal pewny, że nigdy nie słyszał o gigantycznych czeskich mrówkach. Ani mrówkach wymierzających sprawiedliwość. Ani chociażby ją symbolizujących…

Nie twierdzimy, że Paskud w ogóle nie słyszał o mrówkach. Wręcz naprzeciwko, raz go nawet pogryzły, co zresztą zaowocowało serią umiarkowanie przyjemnych traum, z których utkany jest nadszyszkownik niedobrych literek.

Wróćmy jednak do mrówek: z czym by się nie kojarzyły, odgrywają szalenie istotną rolę w Mrówczym incydencie, bizarrystycznym opowiadaniu Daniela Podolaka. Nie jest to może klasyczna historia o winie i karze, ale naprawdę niewiele do tego brakuje.

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Gorąca zabawa” by Flora Woźnica

In Opowiadania on 8 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtNa niedobrych literkach mamy przyjemność zapowiedzieć kolejny niedobry (w bizarrycznym znaczeniu tego słowa) debiut. Po raz pierwszy w cieniu Paskuda pojawia się Flora Woźnica.

Jak się zapewne domyślacie, autorka o tak intrygującym nicku (bądź też prawdziwym imieniu i nazwisku, bo w tych czasach podobnych rzeczy pewności tak jakby brak) musiała się postarać o odpowiednie wejście smoka. Gorąca zabawa to tekst niedługi, ale sprawnie skonstruowany i właśnie taki, jaki być powinien, aby zapewnić Wam odrobinę frajdy.

Nic więcej już nie dodamy do tego opisu. Jeśli czujecie się zaciekawieni, to przewińcie Wasze ekrany kawałek niżej i rozwiejcie wątpliwości.

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Cicha noc” by Onibe

In Opowiadania on 5 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJesteśmy niemal pewni, że zmylił Was tytuł. I pobudził do zadania sobie pytania: po kiego muchomora Cicha noc w lecie? Przeca lato to nie czas na ciche noce!

A jednak, pomyłki w tytule nie ma. Za uroczą i nijak nie pasującą do tekstu facjatą kryje się szort autorstwa niejakiego Onibe – istoty o dwóch głowach, czterech nogach i tyluż manipulatorach, rozpoznawanej czasami (po sąsiedzku, w lokalnych kanałach) jako Jeden z Pięciu Jeźdźców Paskuda. Jako, że ciągnąc ten wątek zanurzamy się w dalsze, absolutnie zbędne skojarzenia, przejdźmy do meritum.

A meritum jest banalne jak przyszłość śledzia: korzystając z wysoko ulokowanych znajomości, Onibe zmusił nas niecnie do opublikowania tego odpowiednika opowiadania. Na szczęście, z uwagi na rozmiar, da się to szybko przeczytać. A może nawet smutno zaśmiać na koniec przygody… I, w porywie masochizmu, zażyczyć sobie więcej…

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Moja głowa wcale nie jest moja” by Dawid Kain

In Opowiadania on 1 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDebata nad prawem własności jest zdecydowanie passé i niespecjalnie trendy. Przynajmniej odtąd, odkąd siły sierpa, młota i kolektywizacji dostały w dziób od historii i do historii zaraz przeszły. Bełkoczemy trochę, ale generalnie chodzi o jedno pytanie: czy zastanawialiście się kiedyś nad prawem własności waszej własnej głowy?

Bo niby głowa należy do jej nosiciela, prawda? Znaczy do tego osobnika rasy ludzkiej, do którego należy szyja, na którą owa głowa jest nasadzona. Problem prawa własności powinien zaistnieć dopiero w wypadku dekapitacji, ale wtedy zdekapitowany ma tylko kilka sekund na zastanowienie się nad zagadnieniem.

Dawid Kain, którego każde wejście na literkach (i wszędzie indziej) należy witać gromkimi oklaskami, pokaże nam jednak, że z tą własnością głowy często nie bywa tak prosto, jakby się wydawało… Czytaj resztę wpisu »