polskie centrum bizarro

Archive for Wrzesień 2014|Monthly archive page

„Szaleję za tobą” by Monika Jaworowska

In Opowiadania on 30 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtRóżne ma miłość oblicza, różne i różniaste. Jedni kochają żreć chipsy, drudzy wpierdalać pasztet – to tyle by było w kwestii poezji miłosnej. Co do prozy, na łamach Niedobrych Literek wypowie się Monika Jaworowska, której tekst porusza bardzo ważny temat poświęcenia. Poświęcenia w imię głębszego uczucia.

I niby wszystko jest ok, gdy obie strony poświęcają się dla siebie z własnej woli. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron zostaje do poświęcenia zmuszona. Ale o tym przeczytacie poniżej.

 

h

Czytaj resztę wpisu »

„Hit or Shit” by Karol Mitka

In Opowiadania on 26 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJeśli śledzicie rozwój niedobrych literek, łatwo dojdziecie do wniosku, że nasza ekipa w trudzie i znoju, a czasem także z narażeniem życia opornych klawiatur przygotowuje dla was kolejne wiekopomne dzieła. Niekiedy przychodzi nam to z większą łatwością, kiedy indziej zaś walka z opornymi (nie)dobrymi literkami przypomina rzeźbienie patykiem w granitowej skale. Jako osobnicy poniekąd życzliwi światu staramy się publikować możliwie różnorodne i zjadliwe twory…

Ciężka bywa to praca, mozolna, a przede wszystkim czasochłonna. Stąd zdarza się, że na własną twórczość często tego czasu już brak. Na szczęście Karol Mitka postanowił zrezygnować ze snu i jadła (ponoć od miesiąca żywi się jedynie energią płynącą z kosmosu), dzięki czemu wykroił dla was konkretny kawałek literackiego tortu. Torty, jak pewnie zdążyliście się przekonać, smakują raz lepiej raz gorzej, niektóre pachną, inne nie. Ten od Karola zdecydowanie nie pachnie. Za to jest treściwy i pożywny. Pozostaje więc życzyć wam smacznego (choć odporny żołądek nie będzie od rzeczy). Czytaj resztę wpisu »

„Kotku, jestem w ogniu” by Dawid Kain – premierowy fragment

In Fragmenty książek, Patronat on 25 września, 2014 at 6:00 am

kotekElo, biz-drużyno! Dziś mamy dla was ekskluzywny (niepublikowany dotąd nigdzie poza samą książką) fragment powieści „Kotku, jestem w ogniu” Dawida Kaina. Książka w wersji papierowej i elektronicznej pojawiła się już w wielu miejscach – najtaniej obecnie w: Madbooks, Selkarze oraz Bonito, zaś ebook znajdziecie nawet w Gandalfie za dyszkę (a skoro już mówimy o okazjach i promocjach, warto wspomnieć, że slasherowo-bizarrową „Wojnę Świrów” Kaina & Kyrcza da się obecnie upolować w Legimi oraz Solarisie).

Co ciekawe,  „Kotek” doczekał się już dwóch dodruków, co dobrze świadczy o czytelnikach polskiego bizarro i fantastycznego eksperymentu z pogranicza wielu gatunków. Czytaj resztę wpisu »

Dzień bez samochodów

In Akcje Literackie, Opowiadania on 22 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDłuższą chwilę nie mieliśmy tematycznych aktualek – a to niedobrze, bo generalnie tematów w przestrzeni krąży dużo i warto się do nich ustosunkować, nawet jeżeli nie ma się na ich, nomen omen, temat do powiedzenia nic podobnego do zdrowo pojmowanej, zdrowej psychicznie wypowiedzi. Najęliśmy więc Paskudnego, by zlukał w swej księdze świąt mniej (częściej) lub bardziej (rzadziej) sensownych świąt jakąś okazję, żebyśmy mogli wylać z siebie tę całą nagromadzoną wenę.

Na szczęście okazje akurat mają to do siebie, że zazwyczaj znajdują się same.

A zatem dziś, z okazji Międzynarodowego Dnia bez Samochodów, postanowiliśmy uraczyć was kilkoma tekstami, w których różnego rodzaju kołowce wiodą prym, a w każdym razie są mocno (nie)obecne. Na pierwszy ogień idzie opowiadanie Juliusza Wojciechowicza, następne w kolejności są teksty Zeter Zelke, Darka Kuchniaka, Bartosza Czartoryskiego, Onibe vel Dariusza Barczewskiego i Kazimierza Kyrcza Jr. Całość okrasi niekoniecznie tematyczna, ale na pewno wysoce klimatyczna grafika Michała Danielewicza. Endżoj! Czytaj resztę wpisu »

Monochromatyczne dziewczynki Virginii Mori – część 2

In Grafika on 18 września, 2014 at 6:00 am

tumblr_mfwb1xkyHz1qgvgemo1_1280Heja hej, jesteśmy z powrotem z kolejną odsłoną cyklu graficznego, kontynuując spotkanie z Virginią Mori. Mamy nadzieję, że nie uschnęliście z tęsknoty? Ostrzegamy: powinniście teraz odpowiedzieć „nie, ALEŻ OCZYWIŚCIE, że nie”. Inaczej wyślemy Paskuda, a skoro tak łatwo schniecie, to on już was nawilży (i dla własnego dobra lepiej nie dumajcie, jak on to zrobi!).

Dobra, głupie żarty za nami, a teraz wracamy do krainy konkretu… wizualnego, ma się rozumieć.

Parę rzeczy na temat sztuki Virginii udało się nam poprzednio ustalić. Są utrzymane w kolorystyce ślicznych snów gotyckiego nastolatka. Są dziwne aż do granicy groteski – ale należy koniecznie zauważyć, że skrzą się też pewnym urokliwym rodzajem czarnego humoru. No, i są na nich dziewczynki z tytułu owej prezentacji galeriowej. Czego zaś nie odnotowano, tego dopatrzycie się dzisiaj, bo właśnie zapraszamy do drugiej rundy podziwiania! Czytaj resztę wpisu »

„Dzień ojca” by Daniel Podolak

In Opowiadania on 16 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtOjciec to jednak ojciec. Trzeba niemniej przyznać, że ojcowie bywają różni. Sporo takich do rany przyłóż, ale jak ktoś źle trafi… cóż, nie zazdrościmy. Ojciec Paskuda, na ten przykład, niby całe życie taki równy gość, a jak już poszedł do domu starości, to wyciągnęła go stamtąd policja. Nie obyczajowa ani polityczna, co by mogło być jeszcze chlubą, czy przynajmniej uroczo punkowym sztafażem, ale taka normalna.

Okazało się, że tatuś naszego Paskudnego od wielu lat szmuglował nielegalnie, a nawet nienaturalnie wombaty ze słonecznej, gościnnej mimo mnogości niebezpiecznych stworzeń Australii. Tak w biały dzień! Po co komu wombaty? Kto wie, ale ojciec Paskuda smaży się za to w piekle. Na przepracowanym oleju silnikowym.

Żarty żartami, jednak znacznie poważniejsze dylematy związane z ojcami ma nam dzisiaj do przedstawienia Daniel PodolakCzytaj resztę wpisu »

Nowa Fantastyka w oparach bizarro

In Różne, różniste on 14 września, 2014 at 6:00 am

NowaJeszcze tylko przez kilka dni w kioskach, empikach, salonikach oraz innych przybytkach (do których nawet Paskud chadza na piechotę), dostępny będzie wrześniowy numer Nowej Fantastyki.

Co w nim takiego specjalnego? Otóż oprócz naszego stałego literkowego działacza, Marka Grzywacza, na łamach pojawili się także: Dawid Kain (z wielce bizarrycznym opowiadaniem „Matki na przemiał”), blisko związany z amerykańską sceną biz Stephen Graham Jones (autor m.in. powieści „The Last Final Girl” i „Zombie Sharks with Metal Teeth”), no a w opowiadaniu Marcina Podlewskiego („Dobranoc, Pimky Limky”) wszystko też aż ocieka różową dziwnością i ogólną teletubisiowością. Czytaj resztę wpisu »

„Byliśmy umówieni na cięcie” by Kornel Mikołajczyk

In Opowiadania on 12 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtNiewiele na świecie jest rzeczy i zjawisk równie bizarrycznych w swojej naturalnej formie co… dzieci. Oj tak, wie o tym każdy rodzic. Wie o tym nawet Paskud, choć akurat skąd on ma o tym pojęcie nie wie nikt, bo przecież Paskud nie wygląda na kogoś/coś zdolnego do posiadania potomstwa. I dzięki niechaj będą Bogu za to!

Ale, ale… odbiegamy zbytnio od tematu. Dzieci. Bizarro. I coś z cięciem w tytule. To musi być ostre połączenie. I takie właśnie jest. Przekonacie się o tym sami w trakcie lektury opowiadania Kornela Mikołajczyka Byliśmy umówieni na cięcie.

Podobno przy produkcji tego opowiadania nie skrzywdzono żadnych rodziców. Ale drobnym druczkiem jest dopisane jakieś uzupełnienie, którego wolimy już nie znać.

Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Marzenie Wielkiego Gówniarza” by Małgorzata Lewandowska

In Opowiadania on 9 września, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtNiektórym nie wystarcza gdybanie, ni pobożne życzenia. Niektórzy desperacko potrzebują wiedzy o tym, co ich w przyszłości czeka, nawet jeśli to wiedza wyssana nie z jednego palca, ale z palców całej armii ludzi, którzy pozwalają na takie ekscesy. I tak powstają zawody związane z wyczytywaniem różnych rzeczy z najdziwniejszych akcesoriów. W Starożytnym Rzymie mieli na przykład lubujących się w obserwowaniu ptasich przelotów (i czasem w grzebaniu w ptasich flakach) augurów, a dziś mamy różnych takich ogórów, co to na wizji telewizyjnej usilnie starają się czytać dzwoniącym desperatom z takich akcesoriów, jak kostki z wymalowanymi fluorescencyjnie znakami „runicznymi” czy karty w stylu Magic: The Gathering dla wyjątkowo ubogich.

Ale nie obśmiewajmy w czambuł tych biednych tele-przypałów. Nawet w takim żenującym zawodzie mogą się wszak zdarzyć krzewiciele nowych rozwiązań, nowych idei. Jak choćby ten taki, co to mu chóry angielskie i ogień sprawiedliwości w przyszłość wglądać pomagają…

O innym innowatorze wróżbiarskiego fachu z mocno specyficznymi zainteresowaniami opowie wam dziś Małgorzata Lewandowska. A że to autorka iście renesansowej osobowości, to jeszcze ozdobiła tekst ilustracją własnego wykonania. Zapraszamy! Czytaj resztę wpisu »