polskie centrum bizarro

„The Collector” recenzja filmu by Zeter Zelke

In Recenzje książek i publikacji BIZARRO on Listopad 3, 2014 at 6:00 am

logo recaNiedobre literki specjalizują się w sypaniu opowiadaniami, fakt, ale przecież samą literaturą człowiek nie żyje, nawet tą najlepciejszą, a i Paskud potrzebuje czasem przerwy w produkowaniu tych wszystkich dziwnych opowiadań (tzn. wymuszaniu ich od biednych i sterroryzowanych jego emanującą na wszelkie strony okropnością autorów). Czasem warto więc się wybrać do kina… Nie no, żartujemy, zapodać sobie film w warunkach domowych. W kinie krzyczą i rzucają popcornem, kto by tam łaził.

Ale jaki film może zapodać sobie fan bizarrycznej twórczości?

Odpowiedzi można szukać u krytyków, w prasie specjalistycznej, w mediach opiniotwórczych, u znajomych, w gwiazdach, w przepowiedniach Nostradamusa, generalnie wszędzie. Jednak może najlepiej zwrócić się do innych fanów bizarrycznych wypieków z popkulturowego pieca. Taka myśl przyświecała nam, gdy zaprosiliśmy Zeter Zelke, by podsunęła jakąś sugestię w formie recenzji zamkniętą.

h

The Collector

recenzja filmu

h

The Collector Poster

h

Większość z nas potrafiłaby wymienić co najmniej jedną rzecz, która zaraz po pierwszym spotkaniu magicznym sposobem nas usidliła. Dla mnie taką rzeczą jest The Collector; film, który ku mojemu zdziwieniu zebrał raczej niezbyt pochlebne recenzje. The Collector zapewne uszedłby mojej uwadze, gdyby nie pewien wyblakły plakat na wiacie autobusowego przystanku. Zdjęcie przedstawiało tył zamaskowanej, męskiej głowy oraz akwarium z dość makabrycznym eksponatem złożonym z kobiecych członków.
Po krótkim dochodzeniu okazało się, że przystanek reklamował sequel amerykańskiego horroru. I tutaj kilka słów wyjaśnienia: w oryginale pierwsza część filmu to The Collector, sequel z 2012 roku to zaś The Collection. O ile mi wiadomo, The Collector nigdy nie ukazał się oficjalnie na polskim rynku i zapewne dlatego tłumacz pozwolił sobie The Collection przełożyć na Kolekcjoner. Ponieważ będziemy koncentrować się na pierwszej części, dla klarowności pozwalam sobie używać oryginalnych tytułów. Swoją drogą wielka szkoda, że polskim odbiorcom nie dane było zobaczyć najpierw pierwszej odsłony serii.
The Collector jest filmem z 2009 roku, który wyreżyserował Marcus Dunstan. Autorzy scenariusza – sam reżyser oraz Patrick Melton – byli również twórcami IV, V i VI części Piły. Ze wszystkich Pił pamiętam I, II i mgliście III, choć na pewno dane mi było zobaczyć wszystkie. Być może dziurawa pamięć wpłynęła na to, że w przeciwieństwie do recenzentów zza oceanu nie odczuwam, aby The Collector był na wskroś przesiąknięty jej duchem.
Fabuła rozpoczyna się od przeprowadzki bogatej rodziny Whartonów do nowego domu. W pracach remontowych bierze udział Arkin O’Brian, drobny złodziej o dobrym sercu, który – jak na razie uczciwie – usiłuje zdobyć pieniądze na spłatę długu, jaki jego partnerka Lisa zaciągnęła u niebezpiecznych ludzi. W składzie ekipy remontowej znalazł się również seryjny morderca, tytułowy kolekcjoner, który spośród swych ofiar zwykł z miejsca zbrodni zabierać żywcem tylko jedną. Gdy Arkin oddaje swojej ukochanej uczciwie zdobyte pieniądze, okazuje się, że to za mało. Lisa i ich córka są nadal w niebezpieczeństwie, a czasu na spłatę długu ubywa. Arkinowi pozostaje odwołać się do mrocznej strony swojej natury. Wykorzystuje wakacyjny wyjazd Whartonów i postanawia obrabować ich sejf. Arkin tego nie wie, ale tę samą posiadłość upatrzył sobie ktoś jeszcze, choć w zupełnie innych celach
Kolekcjoner pojawia się w budynku, gdy O’Brian jest w trakcie łamania szyfru zabezpieczającego sejf z kosztownościami. W tym momencie rozpoczyna się akcja. Arkinowi przyjdzie zrozumieć, że przypadkiem wpadł w zasadzkę zastawioną na Warthonów i posiadłości, do której tak gładko się włamał, wcale nie będzie łatwo opuścić. Kolekcjoner pozastawiał wewnątrz szereg pomysłowych, śmiercionośnych pułapek. Pan i pani Warthon zostali uwięzieni przez niego w piwnicy. Kiedy ojcu rodziny udaje się z niej uciec, zaraz wpada w jedno z sideł. Może dlatego przez większość filmu kolekcjoner jakby lekceważył obecność Arkina, oddając się okrutnemu torturowaniu uwięzionego małżeństwa. Wszak Arkin to tylko jedna, dodatkowa mucha złapana w sieć. Ponadto gdzieś w domu kryje się wystraszona córeczka Warthonów, a jej starsza siostra może w każdej chwili wrócić do domu… z kolegą. Nawet Arkin, pomimo szczególnej ostrożności i zręczności złodzieja. nie jest w stanie bezboleśnie przedrzeć się przez gąszcz zasadzek. Jedyną istotą mającą jakieś szanse w domu zamienionym w pole bitwy zdaje się być… pająk. Zresztą pajęczy motyw dość często przewija się w filmie. Nawet jedna z pułapek przypomina tkaną przez te stworzenia sieć.
The Collector, pomimo kilku wad, ma niebanalną fabułę, świetny klimat i przedstawia dwa silne, wyraziste charaktery. Jest to horror gore, więc nie dla każdego. W wielkim skrócie:

Zalety:
muzyka i efekty dźwiękowe: Są bardzo mocną stroną filmu. Nie tylko budują napięcie, ale także oddają kontrast pomiędzy normalnością a szalonym koszmarem, w jaki kolekcjoner przeobraził życie Whartonów oraz Arkina. Należy też wspomnieć o dynamicznym intro, które dobrze przygotowuje widza na to, co za chwilę ma się wydarzyć.
bohaterowie: W tego rodzaju horrorach bohaterowie istnieją po to, aby zginąć marnie lub zabijać brutalnie. Raczej nigdy nie mają zbyt wiele czasu, abyśmy mogli się do nich przywiązać. A jednak nie sposób nie sympatyzować z Arkinem, który próbując pomóc Whartonom naraża własną skórę i kluczy od piętra do piętra szukając małej Hannah. Sam kolekcjoner też zapada w pamięć: zamaskowany, z kocim błyskiem w oku, małomówny jak większość psychopatycznych morderców, niestroniący od broni palnej jak zdecydowana mniejszość z nich, obrońca pająków i właściciel morderczego jak on sam psa.
fabuła: Umieszczenie akcji wewnątrz domostwa najeżonego pułapkami było strzałem w dziesiątkę. Dom kojarzy się z przytulnym, bezpiecznym miejscem, a twórcy filmu przeobrazili go w salę tortur i trumnę. Ciekawym rozwiązaniem było też skoncentrowanie wydarzeń na Arkinie, który przybył do posiadłości nie by ratować, lecz by rabować.
gore: W filmie jest go pod dostatkiem, i to w różnych dawkach. Od szpili ukrytej w słuchawce telefonu, przez zalaną kwasem podłogę, zaszywanie ust na żywca, pułapki zatrzaskowe, a także wiele, wiele więcej. Fani tej estetyki na pewno nie będą zawiedzeni.

Wady:
wiarygodność: To chyba jedna z podstawowych wad tego rodzaju produkcji. Ciężko uwierzyć, by taką ilość pułapek, w dodatku część oparta na skomplikowanych mechanizmach, jeden psychopata był w stanie rozrzucić po posesji w tak krótkim czasie. Trudno też dać wiarę w to, by doświadczony złodziej nie zauważył zabitych deskami okien oraz gilotyn przy niektórych z nich.
zwierzęta: Chociaż zasiadając do horroru przygotowujemy się na dawkę brutalności, nie każdy lubi, gdy tragiczną śmierć ponoszą również domowi pupile. The Collector pod tym względem nie dyskryminuje. Giną wszyscy, równo (chyba, że są pająkami); milusińscy nie mają taryfy ulgowej. A informacja o tym, że podczas kręcenia filmu nie ucierpiały żadne zwierzęta pojawia się bardzo, bardzo późno.
zakończenie: Osobiście, nie mam zakończeniu nic do zarzucenia, niemniej komentarze osób, które film oglądały, bardzo często wskazują na nie jako na jeden z poważniejszych minusów produkcji.
gore: Co dla jednych jest zaletą, dla innych będzie wadą.

Reasumując: The Collector jest produkcją, która może zawrócić w głowie. Na pewno nie przypadnie do gustu wszystkim. Dla osób, które zbyt dobrze pamiętają Piłę, będzie tylko kolejną jej odsłoną. A jednak film ten ma siłę i potencjał. Odsuwając na bok sadystyczno-psychopatyczną treść, pomysł i bohaterowie po prostu zapadają w pamięć. Dzięki temu produkcja trzyma w napięciu, a nam losy bohaterów nie są obojętne. Warto obejrzeć.

h
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: