polskie centrum bizarro

„Nie jest lekko lekko żyć” by Kazimierz Kyrcz Jr

In Opowiadania on 13 grudnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDoszły nas słuchy – to znaczy nie tyle nas, co Paskuda – że przejął nad niedobrymi literkami pełnię władzy. Że całą redakcję wysłał na przymusowy urlop na Saharę z zapowiedzią, że mają nie pokazywać mu się na oczy, dopóki nie zbiorą tony kasztanów (albo lepiej dwóch). Cóż, ponoć w każdej plotce jest deko prawdy (więc na wszelki wypadek podesłano na adresy wyżej wymienionych nieszczęśników po egzemplarzu poradnika „Jak opędzić się od beduinów i orzeźwić się nawet piaskiem”)…

Z tego co plotą zmutowane wiewiórki, Kazek już od jesieni ma wszystkie kieszenie wypchane kasztanami, tak na wszelki wypadek… Jakby nie było, właśnie Kazek Kyrcz, dla niepoznaki zwany też Juniorem, zmajstrował nowego szorta, którym oto dzielimy się z Wami. Panie i Panowie, przed wami…

h

Nie jest lekko lekko żyć

h

Krzysiek kąpał się właśnie. Tak jak lubił, to znaczy z puszką piwa przyjemnie ciążącą w dłoni. I nagle ktoś wyłączył światło w łazience. Po chwili zadeklarowany piwosz zorientował się, że płynie jakimś tunelem w stronę, z której sączy się rozmyte odległością czerwone światło.

Po browarze oczywiście nie zostało ani śladu.

Na pewno nie można stwierdzić, że Krzyśkowi spodobało się jego nowe, zresztą stale zmieniające się otoczenie. Nie pozostawiono mu jednak wyboru, bo tunel był zbyt wąski, by zawrócić. Co gorsza zwężał się jeszcze tak, że wkrótce szorował ramionami i mięśniem piwnym po śliskich ścianach, uwięziony niczym mysz we wnętrzu kamiennego węża. W płucach brakowało tlenu, panika ścisnęła mu gardło, podpowiadając, że koniec jest już bliski.

– Oto twoja kara! – Usłyszał ogłuszający ryk, po czym coś wyciągnęło go na zewnątrz i bezceremonialnie rzuciło na podłogę pogrążonej w mroku piwnicy.

Tym czymś okazał się ogromny szczur, stroszący twarde jak druty wąsy i podrygujący na dwóch łapach w parodii figury tanecznej.

– Rany Julek, jaka znowu kara?! – spytał Krzysiek, wytrzeszczając ze zdumienia oczy. – Za co?

– Dowiesz się w swoim czasie! – obiecał szczur. – Ale najpierw będziemy ciąć!

– Cią… ciąć?! Coooo chcecie ciąć?!

– Łapy, które ośmieliły się sięgnąć po nasz sssskarb!

Na te słowa w pole widzenia Krzyśka wkroczyła druga postać – kolejny przerośnięty szczur, który śmieszne podrygując podszedł do leżącego, kucnął, złapał w pasie i bez najmniejszego wysiłku zaniósł w stronę pieńka.

Krzysiek chętnie oddałby oszczędności całego życia, by znaleźć się gdzieś indziej. Gdziekolwiek – choćby w pracy, w pudle, na klasówce z majcy…

Nie było mu to dane.

Pierwszy szczur złapał rękę Krzyśka, niemal wyrywając ją ze stawów, i położył na ustawionym na środku piwnicy pieńku. Drugi chwycił oburącz siekierę, zamachnął się i ręka mężczyzny spadła na podłogę, bezładnie niczym słoik melasy.

Wkrótce los pierwszej podzieliła druga kończyna.

– Wystarczy – oświadczył wspaniałomyślnie szczur, upuszczając siekierę. – Jesteś wolny. I pamiętaj! Nie rób tego więcej!

Zanim zdążył spytać, czego ma nie robić, poobijany i zakrwawiony Krzysiek znalazł się na upstrzonym psimi odchodami trawniku. Resztką sił przeczołgał się do najbliższego drzewa. Usiadł przy nim, opierając się plecami o chropowatą korę. Głowa sama, bez udziału woli, opadła mu na pierś, ciało stawało się coraz cięższe, jakby napełniało się płynnym ołowiem…

Ocknął się w wannie, szczękając zębami z zimna.

– Ja pier… – zaklął. – Niezłe te browary z Biedronki!

h
  1. lata mijają, a klasówka z majcy( matmy) wisi nad nami- hymanistami, niczym miecz Demoklesa

  2. …i jeszcze teraz potrafi zetrzeć uśmiech z ust. Bu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: