polskie centrum bizarro

„Duma” by Darek Kuchniak

In Opowiadania on Lipiec 17, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtOdgrzewane kotlety nie są co prawda naszą domeną (nie robimy w Telewizji Polskiej, bądź co bądź), ale mamy słabość do Pewnego Apacza. A skoro jego autor przekonywał nas, że znacząco poprawił poniższą opowieść, Paskud i jego paskudna ferajna zdecydowali, że w drodze (częściowo morskiego, częściowo zaś lądowego) wyjątku zaprezentujemy tekst, który nie jest absolutną świeżynką. Oto więc przed państwem Darek Kuchniak i jego… Duma. Tylko bez uprzedzenia, prosimy!

Miłej lektury.

Duma

 

Mat John Kowalski pełnił rutynową służbę przy radiostacji na jednym z największych okrętów floty. Nic się nie działo, więc nudził się niemiłosiernie. Dopiero za godzinę miał skończyć nocną wachtę i co chwilę zerkał na tarczę zegara, zawieszonego tuż nad jego głową. Minuty płynęły jednak bardzo wolno. Wtem z głośnika radiostacji dobiegła seria trzasków i dało się słyszeć męski głos: „Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o piętnaście stopni na południe, aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość dwadzieścia pięć mil morskich”.

Śmieszny akcent rozmówcy świadczył o tym, że John ma do czynienia z Hiszpanem. Nie było to wielką niespodzianką, ponieważ płynęli wzdłuż wybrzeża kraju Cervantesa. Mat, niewiele myśląc, wypalił:

– To my sugerujemy wam zmianę kursu o piętnaście stopni na północ, aby uniknąć kolizji.

– Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o piętnaście stopni na południe, aby uniknąć zderzenia – usłyszał w odpowiedzi.

„To nie są żarty. Lecę po starego” – pomyślał Kowalski. Kapitan Richard James nie wyglądał na zachwyconego, kiedy Johnowi udało się go zbudzić.

– Obyś miał sensowny powód – warknął.

Po drodze na mostek oficer wysłuchał relacji podwładnego i orzekł, że sprawa jest poważna. Energicznie chwycił za mikrofon radiostacji i rzucił w eter:

– Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, żebyście zmienili swój kurs o piętnaście stopni na północ, aby uniknąć kolizji.

W odpowiedzi Amerykanie usłyszeli: „Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za możliwą, a tym bardziej słuszną w tym momencie! Zmieńcie swój kurs o piętnaście stopni na południe, inaczej dojdzie do kolizji!

Stary momentalnie spurpurowiał. Nie panując nad sobą wrzasnął:

– Tu mówi kapitan Richard James, który dowodzi lotniskowcem USS Abraham Lincoln, Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Ameryki! Drugiego co do wielkości okrętu naszej floty. Jednocześnie informuję, że jesteśmy eskortowani przez cztery okręty podwodne, dwa krążowniki oraz sześć niszczycieli. Udajemy się w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów! Nie sugeruję, lecz żądam, abyście zmienili kurs o piętnaście stopni! W przeciwnym razie będziemy musieli podjąć stosowne działania, by zagwarantować bezpieczeństwo samego okrętu, jak i koalicji. Przypominam, że wasz kraj jest członkiem NATO i tej koalicji. Żądam stanowczo, żebyście podporządkowali się naszym rozkazom! Jeżeli dowódca lotniskowca oczekiwał, że Hiszpan zaniemówi z wrażenia, to srodze się zawiódł. – Tu mówi Juan Manuel Salas Alcantara. Oprócz mnie jest tu tylko Miguel Carlos Eusebio Noriega. Za eskortę służy mój pies, owczarek niemiecki, który na cześć waszego prezydenta wabi się George. Mamy ze sobą zapas żywności na trzy dni, butelkę zacnego wina oraz po sześciopaku piw na głowę. Towarzyszy nam również kanarek, o którym fachowcy powiadają, że jak na ptaka tak mikrej postury ma niezwykłe predyspozycje do służby na atomowych okrętach podwodnych, tyle że właśnie śpi. Chlubimy się tym, że zyskaliśmy poparcie Radia La Coruna i kanału sto szóstego morskiej częstotliwości alarmowej. Nie udajemy się w żadne miejsce i mówimy do was z lądu stałego, z latarni morskiej A-853, z wybrzeża Galicji. Nie mamy natomiast żadnej wiedzy na temat, które miejsce aktualnie zajmujemy w rankingu największych hiszpańskich latarni morskich. Jako lojalny sojusznik uważamy, że możecie przedsięwziąć wszelkie środki, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, aby zapewnić bezpieczeństwo drugiego co do wielkości okrętu floty USA. Uprzedzamy tylko, że jeśli nie zmienicie kursu o piętnaście stopni, wkrótce wpadniecie na skały. Życzymy miłego dnia. Over.

Pewien Apacz wyłączył radiostację. Uśmiech tryumfu zagościł na jego twarzy. Wszystko dlatego, że zobaczył na ekranie swego domowego radaru, że jankesi nie zmienili kursu nawet o jotę. A to oznaczało, że wygrał zakład z Szamanem o beczułkę brandy… Wojownik wiedział bowiem doskonale, że nawet wysoko postawiony oficer amerykańskiej marynarki nie jest w stanie oprzeć się czarowi latarni morskiej.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: