polskie centrum bizarro

„Iron Tales” – recenzja by Dominik Dobrowolski

In Recenzje książek i publikacji BIZARRO on Maj 25, 2017 at 6:00 am

iron tales (1).png

Na niedobroliterkowych łamach nieczęsto pojawiają się recenzje, co nie znaczy, że nie chcemy ich u nas w ogóle. Dziś przedstawiamy Wam antologię pozostającą nieco na obrzeżach biz-świata, a mianowicie Iron Tales… Wzorem każdej szanującej się bibliotekarki chcielibyśmy od czasu do czasu pomóc Wam w wyborze odpowiedniej pozycji… Pardon: nieodpowiedniej.

Czy Iron Tales są odpowiednio niedobre? Czy są brzydkie, złe i w ogóle bardzo tegez? Tego się dowiecie z tekstu Dominika Dobrowolskiego, który to tekst odnajdziecie poniżej. Miłej lektury.

Iron Tales – recenzja

W najnowszej antologii wydawnictwa Gmork nie dopatrzyłem się wielu elementów naszego ulubionego gatunku, nie bądźmy jednak małostkowi. Nie samym bizarro fiction człowiek żyje, więc nie ma co kręcić nosem. Chyba, że komuś ten organ nadmiernie się rozrósł i po prostu musi, bo inaczej się udusi.

Na wstępie warto zaznaczyć, że nie tylko zaprzysiężeni fani Iron Maiden, ale i szeregowi bizarromaniacy znajdą w Iron Tales coś (pisząc „coś” mam na myśli „całkiem sporo”) dla siebie. Echa cudacznych klimatów pobrzmiewają choćby w takich tekstach jak: Biegiem, ku wzgórzom!, Szybkim lub martwym czy Strachu przed ciemnością.

W tym pierwszym spotykamy na przykład podstarzałego Conana, zmagającego się zarówno z duchami przodków, jak i najeżdżającymi Anglię wyznawcami Quetzalcoatla. Brzmi wystarczająco dziwnie?

No i dobrze – bo tekst w kilku miejscach autentycznie mnie rozśmieszył, co przy moim ponurym usposobieniu, stanowi nie lada wyczyn. Inna sprawa, że – w ramach kontrastu – wizje zawarte w Żelaznych dziewicach, Oceanie szaleństwa czy Przyprowadź córkę na rzeź, jeśli nie wywołują nawet przerażenia, to wzbudzają w czytelniku zdecydowany dyskomfort.

Teksty składające się na Iron Tales, trzymają wysoki wyrównany poziom. Celowo nie chcę tu któregokolwiek wyróżniać, bo warto przeczytać je wszystkie, bez wcześniejszego uprzedzania się do tego czy innego tytułu, tudzież autora.

Książka należy do tych nielicznych na naszym rynku pozycji, które dobrze przemyślano i zrealizowano, przez co nie wątpię, że usatysfakcjonuje przynajmniej 99% czytelników. Mnie w każdym razie wciągnęła na tyle, że przeczytałem ją za jednym posiedzeniem.

Poza całym zatrzęsieniem fajnych opowiadań i świetnej noweli Kazimierza Kyrcza (Żelazne dziewice, która nota bene zasługują na to, żeby uznać je za tekst tytułowy antologii), Iron Tales zostało wzbogacone o wstęp Krzysztofa Azarewicza i posłowie pomysłodawcy całego projektu, czyli Kacpra Kotulaka, noty o autorach i ich krótkie, acz treściwe wynurzenia na temat samych tekstów.

Gdybym był nauczycielem (którym na szczęście nie jestem!), oceniłbym Iron Tales na szóstkę z minusem. Minus – choć niewielki – należy się za literówki, do pewnego stopnia psujące przyjemność z lektury.

Ale o tym sza!

Up the Irons!

Dominik Dobrowolski

Spis treści (dla nieprzekonanych):

Wstęp

Ocean szaleństwa

Biegiem, ku wzgórzom!

Stąd do wieczności

Szybki lub martwy

Ocean szaleństwa

Przyprowadź córkę na rzeź

Żelazne dziewice

Can I play with Charlotte?

Oczy obcego

Danse macabre

Reinkarnacja Benjamina Breega

Nieskończony sen

Imperium chmur

Strach przed ciemnością

Łzy klauna

Noty od autorów

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: