polskie centrum bizarro

„Wycieczka do krainy ciszy” by Dariusz Bednarczyk

In Opowiadania on Kwiecień 26, 2019 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDzisiaj mamy dla Was szorta pod tytułem Wycieczka do krainy ciszy. A że tytuł jest zbyt krótki, by ktoś go docenił, to w ramach wiosennej wyprzedaży dorzucamy – oczywiście za darmo, faktura przyjdzie pocztą – dwa kolejne szorty. Łączy je osoba autora – Dariusza Bednarczyka.

Zacznijcie, jak Paskud przykazał, od Wycieczki, a po jej należytej kontemplacji i zaczerpnięciu solidnego łyku wysokogatunkowej, bizarrystycznej ciszy, wpadnijcie odwiedzić Krzyżówkę człowieka i orangutana. A jeśli nadal Wam mało, to spuście się swoje oczy jeszcze niżej, ku krótkiej acz zacznej opowieści o tytule PrzyWódce, nasz Akapit – Znakiem Wolności! Nie sądzimy, byście zrozumieli o co w tym tytule chodzi, nam się to nie udało, ale jest przecież szansa, że sam tekst wszystko wyjaśni.

…prawda?

h

Wycieczka do krainy ciszy

„Twój przewodnik” # 14

Do parku narodowego naprawdę warto. Dotrzemy w najdalsze zakątki. Rowerem. Być może trasę przetnie nam stadko muflonów? A jeśli będzie to harem wybujałego rogacza z gatunku tych najwspanialszych? Znajdziemy także intymne zakątki przywodzące krajobrazy, gdzie problemem jest szklanka pitnej wody. Urokliwe wydmy zachęcają do porzucenia jednośladów i podziwiania reklam polecających swoje usługi prostytutek oraz ogłoszeń wszelakichdewiantów seksualnych.
Na teren parku prowadzą cztery bramy. Zostawiamy nasze pojazdy i wyruszamy w nieznane. Pieszo bądź rowerem w tę krainę dawno utraconego raju, biednych, od zawsze pozbawionych jakichkolwiek szans na lepsze życie, nagminnie wykorzystywanych seksualnie dzieci. Przy każdej z bram znajdują rowery. Można wziąć dowolny. Dodatkową atrakcją jawi się polowanie. Nie pozostaje więc nic innego jak zaczaić się i czekać. Niepisany zwyczaj mówi, że prawdziwy mężczyzna nie używa prezerwatywy. No i szybko oddalić ze zdobycznym sprzętem. Oj, jeszcze się nie zdarzyło, by prędzej czy później zainteresowany nie dopadł.
Sam park powstał za sprawą ogromnej pasji. To naprawdę niezwykłe połączenie dzikiej
przyrody oraz wielkiej sztuki. Jednak nie ma róży bez kolców. Najgorszą konsekwencją
bynajmniej śmierć, lecz los muszących dźwigać ciężar egzystencji jej nieubłaganym piętnem.
Warto przyjechać na dłużej. Połowę parku zajmują spektakularne połacie porośnięte wysoką trawą, przypominające afrykańską sawannę z filmów BBC. Ach, te afrykańskie klimaty, operacje usunięcia łechtaczki, kupowanie kobiety niczym części inwentarza czy obligatoryjne przechodzenie do łóżka krewnego po śmierci męża. Znajdziemy też romantyczne zakątki…
Niedaleko jednej z bram znajduje się dobrze wyposażony camping, gdzie za niewielką opłatą egzekwowane jest przymusowe osuszanie waginy. Nocując właśnie tam, możemy podziwiać fantastyczne poranki, kiedy słońce przebija poprzez częste w tamtych rejonach poranne mgły.
Jest jeszcze jedna atrakcja – premia za seks bez zabezpieczenia.

Krzyżówka człowieka i orangutana

„Julia Pastrana” 1834/1860

Urodziła w Meksyku. Porzucona, trafiła do sierocińca. Wreszcie schronienie u samego
gubernatora. W wieku 20 lat rozpoczęła objazdową karierę w USA pod chwytliwym hasłem:
„Cudowna Hybryda lub Kobieta Niedźwiedź z meksykańskiej dziczy”.
Od zawsze interesowała znamienitych naukowców. Dr Beetle z Instytutu Patologii Mlecznych Zębów Uniwersytetu Medycznego po wnikliwych badaniach doszedł do przekonania, iż niewątpliwie jest krzyżówką człowieka oraz pawiana. Jego koncepcję kaleczył jednak brak ogona. Inny autorytet, znany konsultant, wykładowca, wychowawca studenckich rzesz i członek szeregu stworzonych przez siebie towarzystw medycznych, wreszcie dziekan wyżej wymienionego Instytutu prof. Calisia-Konocopco oznajmił, że plemię z którego pochodziła, wyglądem przypomina orangutany, ponieważ Indianie ci zapamiętale utrzymywali najbliższe kontakty z małpami tudzież niedźwiedziami. Jak to dzikusy.
Odkupiona od menagi ruszyła na podbój Starego Kontynentu jako „Dama Pawiana”. W
Londynie wzbudziła niebywałe zainteresowanie. Szanujący się naukowcy (z wyjątkiem
Darwina) przy niebywałym aplauzie środowiska akademickiego stwierdzili brakujące ogniwo.

20 marca 1860 roku porodziła syna. Jego ciało także spowijały gęste włosy. W cztery dni
później zmarła, ubrana w swą najpiękniejszą sukienkę. Własnoręcznie wyszyte kwiaty.

PrzyWódce, nasz Akapit – Znakiem Wolności!

Miesięcznik „eS e eS” 3/2016

(„e- Sterylizacja, eutanazja, e- Schizofrenia”)

Akapit otrzymał Wielką nagrodę Znaku Wolności 2016 Rozdziału, przyznawaną cyklicznie przez Wielką Kapitułę Tygodników Netu (WKTN).
Tym zaszczytnym tytułem honorowane są Znaki szczególnie wsławione w dziedzinie należytej staranności oraz troski o Nasze wolne Zdanie. Było wielu pretendentów, lecz nie masz większego PrzyWódce.
Szanowny laureat wygrał indywidualną, w pełni suwerenną determinacją. Trudno wątpić, aby ten niewątpliwy sukces nie stał się powodem do dumy dla milionów statystycznych Znaków, pracowicie zaznaczających swoją podmiotowość w linijkach, mało – prawdziwą inspiracją we wspólnym trudzie obrony Reguł.
Nasz PrzyWódce pokazał, że jak bardzo się czegoś pragnie i posiada ten Ethos służby publicznej, to można naprawdę dokonać wielu, wielu zmian, bo jedynie szczere chęci przynoszą skuteczne działania na rzecz Zdania. A wszystkim przecież wiadomo, iż wierna służba Naszym Zdaniem daje szczęście. Naszym Zdaniem kieruje PrzyWódce Wolności!
W laudacji podkreślono, iż Nasz PrzyWódce stał się w najgłębszym znaczeniu tego Słowa
politykierem sensu stricte romantycznym, gdyż głęboko wierzy, wierzy w służbę Znakom, dostrzegając rysującą się możliwość jednoznacznego przeciwstawienia panoszącemu Złu jaknajbardziej przy użyciu dostępnych instrumentów politykierskich, a co chyba najważniejsze – po mickiewiczowsku mierząc siły na zamiary – bezwzględnie wierząc w sprawiedliwość.
Podczas gali gromadzącej szacowne grono notabli, wybitnych ludzi kultury, azaliż bussinesu, wyświetlono list kolektywnego Szefa Rządu, w którym wystosowano serdecznepodziękowania „za niezmiernie odpowiedzialne potraktowanie podjętej misji, przy uwzględnieniu konieczności dołożenia należytej staranności w obrębie podjętego, swoiście pojmowanego zobowiązania społecznego”.
Sam PrzyWódce w obecności jak zawsze pięknie prezentującej się laski Marszałka odczytał przyznanie zaszczytnej nagrody zaledwie jako depozyt położonego w jego urzędzie zaufania.
Podkreślił, iż jej laureatami są wszyscy co do jednego pragnący wolności i pozytywnej zmiany wyborcy, przy okazji odwołując do priorytetów jakimi są dla jego Urzędu proces zainicjowania pozytywnych zmian i budowy takiego Zdania, w którym Znaki bytują w poszanowaniu suwerennie pojmowanej godności, wbrew zainicjowanej przez jego poprzedników próbie podeptania pluralizmu i wynikającej z niego demokracji, na co oczywiście rzecz jasna nie może być Konsensusu. Naszym celem jest budowa prawidłowo skonstruowanego Zdania opartego na jasnych, a więc uczciwych i sprawiedliwych przesłankach, zakończył przy aplauzie karnie zgromadzonych.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: