polskie centrum bizarro

„Nawiedzona wagina” – recenzja by Zeter Zelke

In Recenzje książek i publikacji BIZARRO on 16 września, 2019 at 8:47 pm

Jako się rzekło – nie chcemy, by coś wartościowego Wam uciekło. Z tego też powodu zapodajemy (niekoniecznie za młodu!) wyśmienitą recenzję „Nawiedzonej waginy„, którą napisała nasza redaktorka Zeter Zelke. Raczcie się i rajcujcie!

„Nawiedzona Wagina” by Carlton Mellick III

Dworzanom na zamku Jednookiego Paskuda, jak i wszelkiej przypadkowej gawiedzi, która się tu zapodziała, niniejszym ogłasza się radosną nowinę: roku Pańskiego 2019, nakładem wydawnictwa Dom Horroru ukazał się w polskiej wersji językowej klasyk bizarro, skreślony piórem Carlton’a Mellick’a III o wdzięcznym tytule „Nawiedzona Wagina”.

Imć Carltona, jednego z ojców bizarro, fanom gatunku nie trzeba przedstawiać. Dla przypomnienia, opowiadanie tego autora ukazało się w „Bizarro dla zaawansowanych”, toteż komu zapadła w pamięć „Świnia wojny” i po „Waginie” spodziewa się podobnej, spaczonej, a jednak wzruszającej treści, na pewno się nie zawiedzie.

Zacznijmy od tego, że ta mikro powiastka (albo nowelka, jak kto woli), dotyczy dokładnie tego, co zostało zareklamowane tytułem. Rzeczona „Nawiedzona wagina” w tej historii jest jak najbardziej realna; dochodzą z niej dziwne głosy, wychodzą z niej straszydła i należy do młodej małżonki głównego bohatera. Mało tego, wagina okazuje się nie tylko głośnym kanałem rodnym, lecz korytarzem do innego świata.

Dobre bizarro ma to do siebie, że pomimo całej swej obsceniczności, wulgarności oraz groteskowości, dotyka całkiem poważnych tematów, czerpie z dorobku klasyki i daje do myślenia. Jest tu trochę obscenicznie, jest groteskowo, ale nie wulgarnie. Najbardziej wulgarną częścią książki jest chyba jej tytuł. Język narracji jest poważny i konkretny. Opowieść nie ocieka krwią, nie wypadają z niej flaki (co najwyżej szkielet), nikt nikomu nie użyna głowy, ani nie gwałci świnki morskiej. Nie dajcie się zwieść tytułowi. Mamy tu bowiem do czynienia z wieloma motywami, nawiązującymi do dobrze znanych dzieł. Steve, główny bohater, niczym Odys usiłuje powrócić do domu. Wędruje po dziwacznej krainie niby Alicja po Krainie Czarów. Tęskni do swej ukochanej, poświęca się dla niej. Przechodzi tajemniczą, fizyczną metamorfozę jak Pinokio (z tą różnicą, że nie zamienia się w osiołka; ale się zamienia!). Podczas tej przygody jak każdy dobry, pozytywny bohater, poddaje się trwodze przed nieznanym, niepewności, przeżywa załamanie nerwowe, serce mu pęka, wątpi, rozpacza, by następnie… No, ale to już winniście doczytać sami. Rzeknę tylko, że zakończenie jest niejednoznaczne nawet dla Niedobroliterkowej braci. Niektórzy z nas uważają finał za pozytywny w przesłaniu, inni – za nieco smutny. Jaki on jest Waszym zdaniem? To niechaj każdy oceni we własnym sumieniu.

Książeczka jest standardowych rozmiarów, ma niespełna 100 stron, wydana ładnie, w miękkiej okładce. Recenzowany egzemplarz przeżył już sporo podróży, otwarć oraz zamknięć, i wciąż się trzyma. Można założyć, że jest trudno zniszczalny! (Pewnie też nawiedzony – przez ducha wytrzymałości). Tłumaczenie, poza kilkoma drobnymi potknięciami stylistycznymi (kto jest doskonały, niechaj pierwszy rzuci szkieletem!), oddaje świetnie atmosferę i to, co dzieje się w głowie Steve’a. Otrzymaliśmy dzieło wybitnie bizarrystyczne, przełożone gładko na rodzimy język.

To świetna historia, którą po pierwszym czytaniu chce się przeczytać powtórnie w nadziei, że zrozumie się z niej coś więcej, że jest tam jeszcze jakaś symbolika – faktyczna albo urojona przez czytelnika. Bo przecież o to w czytaniu chodzi, aby odkrywać podczas lektury przede wszystkim własną duszę, a nie to, co autor miał na myśli, c’nie? A nic nie nadaje się do tego lepiej niż dobre bizarro. Zaś „Nawiedzona Wagina” bezdyskusyjnie dobrym bizarro jest.

Ekipa Jednookiego serdecznie poleca ten literacki rarytas i czeka na więcej przekładów klasyki gatunku.

Zeter Zelke

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: