polskie centrum bizarro

Efemeryda

AUTOR: Robert CICHOWLAS & Kazimierz KYRCZ JR

Myślisz, że najgorsze już minęło? Twój koszmar dopiero się zaczyna! Zwłaszcza jeśli jesteś pasażerem pewnego samolotu…

Artur Gałecki, ceniony i doświadczony pilot, czuje narastający niepokój. Ktoś próbuje go zastraszyć, bywa w jego mieszkaniu, kiedy go nie ma, przestawia meble, zmienia ułożenie obrazów. Złe przeczucia Artura potęgują się, osiągając kulminacyjny punkt w czasie kolejnego rejsu, kiedy okazuje się, że są one jak najbardziej uzasadnione. Ogromnym wysiłkiem udaje mu się posadzić Boeinga 737 na nieczynnym lotnisku. Radość załogi i pasażerów okazuje się jednak przedwczesna…

Mroczne zdarzenia, narastająca groza i wszechogarniający lęk – wszystkie te elementy składają się na niepowtarzalną atmosferę Efemerydy. Ten horror naprawdę Cię zaskoczy. Całkiem możliwe, że po jego lekturze już nigdy nie zdecydujesz się na żaden lot…

Wydawnictwo: Wydawnictwo Oficynka
Wydanie pierwsze: 02/2011
Liczba stron: 272
Oprawa: miękka

Powie­ścią „Efe­me­ryda” duet Cichow­las i Kyrcz zapra­sza czy­tel­ni­ków na wspólny lot do miejsc, gdzie cał­ko­wi­cie zanika gra­nica mię­dzy świa­do­mo­ścią a pod­świa­do­mo­ścią, sen­sem a bez­sen­sem. Stan­dar­dowy — zda­wa­łoby się — prze­lot samo­lo­tem linio­wym, nie­po­strze­że­nie zmie­nia się w totalny odlot, ciąg halu­cy­na­cji i cho­rych wizji, zro­dzo­nych przez wymy­ka­jącą się spod kon­troli wyobraźnię.

Tytuł książki jest wyraź­nie dwu­znaczny — bo efe­me­ry­dami są tutaj prze­ra­ża­jące bestie, będące kola­żem ludzi i zwie­rząt, ale też efe­me­rydą jest sama powieść — do pew­nego momentu mocno osa­dzona w poznań­skich realiach histo­ria dozna­ją­cego schi­zo­fre­nicz­nych oma­mów pilota, póź­niej zaś podana w oniryczno-surrealistycznym sosie opo­wieść o roz­pa­dzie rze­czy­wi­sto­ści, szyb­kim sta­cza­niu się boha­te­rów w bez­sens. Zapewne nie wszyst­kim czy­tel­ni­kom przy­pad­nie do gustu nagły prze­skok z hor­roru w abs­trak­cję, jed­nak moim zda­niem koń­cowe par­tie książki są naj­lep­szą czę­ścią tek­stu. Wcze­śniej auto­rom zda­rza się od czasu do czasu popeł­nić słab­szy dia­log, bądź nakre­ślić boha­te­rów, któ­rzy nie zostają na długo w gło­wie odbiorcy, ale im bli­żej zakoń­cze­nia, tym bar­dziej Cichow­las i Kyrcz popusz­czają wodze fan­ta­zji, ata­ku­jąc czy­tel­ni­ków sce­nami na prze­mian zaska­ku­ją­cymi, obrzy­dli­wymi, budzą­cymi grozę. Dawid Kain, Carpe Noctem [PEŁNA RECENZJA]

Miłośnicy literackiej grozy będą usatysfakcjonowani nie tylko za sprawą typowych dla tego gatunku atrybutów, takich jak narastająca atmosfera zagrożenia, ataki potworów czy barwne opisy przemocy, ale także rozładowującymi napięcie elementami humorystycznymi, naturalnie brzmiącymi dialogami i niepozbawionym głębszych treści przesłaniem książki.

Nie pamiętam już gdzie, ale z pewnością w którymś z tekstów z gatunku science fiction spotkałem się z nęcącym pomysłem polegającym na tym, że przy pomocy genialnego wynalazku można było wykasować wspomnienia dotyczące wybranego utworu literackiego czy filmowego, dzięki czemu ktoś kto poddał się danemu zabiegowi mógł na nowo doświadczyć przyjemności obcowania ze swym ulubionym dziełem. .. Jeśli była by taka możliwość, w przypadku “Efemerydy” skorzystałbym z niej natychmiast. Roman Spólak, Maddogowo [PEŁNA RECENZJA]

KUP W EMPIKU

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: