polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘andrzej biedroń’

„Furry(a)” by Andrzej Biedroń

In Opowiadania on Luty 27, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtSzukanie partnerów to rzecz ważna, by nie powiedzieć najważniejsza (Paskud dodaje po cichu, że najważniejsze to i owszem jest, ale częste wyszukiwanie niepowtarzalnych – czyli nie powtarzających się – partnerek, o!). Wiele mógłby Wam o tym powiedzieć bohater naszego dzisiejszego opowiadania. Facet, który aby być tym wymarzonym zrobił… hmm… nie zdradzimy.

Ale w ramach zachęty możemy dodać, że z lektury tekstu Furry(a) Andrzeja Biedronia dowiecie się, że ideał bywa rzeczą względną, a najważniejsze jest yiffanie. Czymkolwiek ono jest…

Zapraszamy do czytania!  Czytaj resztę wpisu »

„Miasto strachu i stali” by Andrzej Biedroń

In Opowiadania on Grudzień 16, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTak wygląda moje miasto nocą – śpiewał kiedyś zespół DeMony czy inne plugastwo – i było tam coś jeszcze jakoś o świecących wskazówkach czy innych alarmach samochodowych wyjących na dzielni. Ale kij, chrzanić chałturników, ważne, że miasta bywają złe i przerażające. Nie tylko nocą. Częściej nawet w dzień. W dzień lepiej widać.

Tak, życie w miejskiej zawierusze może być paskudne, a skoro trend ten się utrzymuje, to co przyniesie przyszłość?

O takiej futurystyczno-miejskiej przykrej rzeczywistości napisał nam ładnie Andrzej Biedroń w dzisiejszym tekście, a że strach zwielokrotnia się, jeżeli wiąże się z bliskimi, to zaobserwowany w urbanistycznym horrorze bohater tego tekstu ma naprawdę nie do pozazdroszczenia rozterki… Czytaj resztę wpisu »

Na grobowe nastroje, cmentarne wybryki – czyli zaduma listopadowa na Niedobrych Literkach

In Akcje Literackie, Opowiadania on Listopad 1, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtŚmierć. Zasadniczo to koniec, choć niektórzy twierdzą, że początek. Niezależnie od stanowiska, nie jest to na pewno najprzyjemniejsze zjawisko. Nasza własna lub w najbliższych okolicach – to dopiero dołujący temat do rozkmin i tragiczny do doświadczenia. Zrobiło się smutnawo, ale tak to jest – pod warunkiem, że nie trafi się opcja luksus, czyli Raj albo przynajmniej wygrzebanie się jako wesołe zombie, to każdego z nas czeka bliskie spotkanie trzeciego stopnia z PONURYM ŻNIWIARZEM (i tak, mamy nadzieję, że gość będzie tak sympatyczny jak w Świecie Dysku).

A jeśli wolicie podejść do sprawy optymistycznie, to… wczoraj było Halloween! Najlepsze święto w roku (Santa Claus jest passé i komercyjny i od potraw wigilijnych się pięcznieje, a reszta świąt w Polsce jest albo ponura, albo pompatyczna), horror, dynie, kostiumy, horror, słodycze, dzikie melanże, horror – jak porządnie spędzi się Święto Duchów, to i poranny grobbing niestraszny, nawet na kacu. I w tej tonacji zaprosimy was do lektury aktualki na pierwszy listopada, w ramach której Davidt Liode, Bartosz Orlewski, Andrzej Biedroń, Juliusz Wojciechowicz, Darek Kuchniak oraz Rafał Christ opowiedzą wam o śmierci, a Tomasz Woźniak wesprze ich jak zwykle świetnymi ilustracjami. Zejście w stylu bizarro? Najlepsze zejście z możliwych! Czytaj resztę wpisu »

„Rozmowa Zdzicha Jabolskiego ze Śmiercią” by Andrzej Biedroń

In Opowiadania on Czerwiec 5, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtŚmierć. Przerażająca, potężna pani, przed którą trzęsą gaciami nawet najwięksi władcy tego świata. Nikogo nie oszczędza, z nikim się nie patyczkuje. Choć czasem potrafi dopiec, o czym przekonała się niejedna ofiara pożaru, czy być zimną jak lód, co sprawdziło na własnej skórze wielu teoretycznie tylko mrozoodpornych pijaczków, to w gruncie rzeczy jest sprawiedliwa. Nie zapomina o nikim.

Ale nawet tak wszechmocna istota jak Śmierć miewa problemy. Zwłaszcza z jasnowidzącymi obywatelami USA, mieszającymi się w jej plany bez ogródek. Ale, ale. Na każdy kłopot znajdzie się rada. Wystarczy znaleźć odpowiednio doświadczoną osobę, twardziela, który w sytuacjach awaryjnych czuje się jak ryba w wodzie. Myślicie o Rambo? Nie… O Bednarskim? Nie…

Andrzej Biedroń przedstawia człowieka, z którego słowem nawet Śmierć się liczy. Oto przed Państwem: Zdzisłaaaw Jaaaabolski!

h

Czytaj resztę wpisu »

Dzień dziecka nie dla dzieci

In Akcje Literackie, Grafika, Opowiadania on Czerwiec 1, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKiedyś wszyscy byliśmy dziećmi… No, może poza Paskudem, który od razu urodził się taki jaki jest – okropny, straszny… ups! To znaczy strasznie, okropnie wręcz fajny. Dziś – kultywując niedobroliterkową tradycję (patrz zeszły rok) – przygotowaliśmy dla was tradycyjny zestaw literackich cymesów, związanych z adresatami pierwszoczerwcowego święta.

A będzie to zestaw niebagatelny (także objętościowo) i niebanalny, bo zebraliśmy nowe dziełka od dobrze znanych literkowych działaczy i poruszają one wiele dziwacznych (a przez to ciekawych) tematów. Trudne relacje pociech z rodzicami, szokujące wyczyny małych łobuzów, zwichrowane wersje znanych bajek, mroczne zdarzenia, inne wymiary, a na koniec nawet prawdziwa rewolucja się znajdzie! Swoje dniodzieckowe impresje przedstawią wam Darek Kuchniak, Marcin Rojek, Paulina Kuchta, Juliusz Wojciechowicz, Rafał M. Skrobot, Artur Kuchta, Grzesiek Gajek oraz Andrzej Biedroń. Zwróćcie też koniecznie uwagę na ilustracje, które przygotował nowy współpracownik literek o tajemniczym pseudonimie Zetbiks (lub Zbx Szafirsky). I ogólnie – mamy nadzieję, że ubawicie się jak (trochę stuknięte) dzieci! Czytaj resztę wpisu »

„Dziewczynka z syndromem” by Andrzej Biedroń

In Opowiadania on Kwiecień 21, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtCzasy zmieniają się od czasu do czasu, a wraz z nimi obyczaje. Wieki z hakiem minęły od epoki, w której pokazanie łydki uznawano za bardziej zboczone niż porno z udziałem karłów w lateksie. Upłynęło też też sporo sper… ups, wody od tzw. Seksualnej Rewolucji, kiedy to ludzie przestali udawać, że to, czemu oddają się regularnie i z upodobaniem jest tworem Szatana i Zuem przez zarąbiście duże Z. Obecnie mamy pełny freestyle w dziedzinie stykania się genitaliami i innymi przyległościami, nieprawdaż?

A jak będzie w dalszej lub bliższej przyszłości?

Na to pytanie odpowie nam nowy bizarro zawodnik, Andrzej Biedroń, przedstawiając tragiczną historię defektu, wykluczenia ze społeczeństwa i ogólnie smutnego życia pewnej dziewczynki. Dodamy jeszcze, że nęka ją niezwykła przypadłość, która już obecnie jest w sumie rzadka jak śnieg na Saharze. Czytaj resztę wpisu »