polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘bizarro dla początkujących’

Raport o lekkim zabarwieniu bizarrycznym, czyli co, gdzie i za ile e-booka „Bizarro Bazar”.

In Książka, Patronat, Różne, różniste on Sierpień 21, 2013 at 7:00 pm

bbPaskud ostatnio namiętnie śledzi Internety. A dokładniej te miejsca w Sieci, gdzie dilują papierem i tuszem do wdychania… tzn. księgarnie. Wszystko to dlatego, że od niedawna wisi w nich do kupienia e-book zawierający materiał, który na jego zlecenie stworzyło parunastu opętanych szaleńczą wizją bizarryczności straceńców.

Zgadliście, znowu o Bizarro Bazar będzie.

Na swoją obronę mamy to, że BB to całkiem zajefajna książeczka jest, a także to, że jeszcze dużo się wokół jej cyfrowej wersji dzieje. Na przykład większa dostępność, czy niższe ceny. Są podstawy, by podejrzewać, że kogoś może to zainteresować. No, tyle wstępem, lecimy z raportowaniem. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Przypomnienie ostateczne, czyli „cholera, zbliża się deadline”

In Nowości na stronie, Różne, różniste on Sierpień 18, 2012 at 10:00 am

Coraz bliżej święta, coraz bliżej świę… ups, nie ta przyśpiewka. Ale COŚ jest coraz bliżej, nie da się ukryć. Widać metę. Zawodnicy muszą wydobyć z siebie ostatnie siły, aby osiągnąć cel. Napinają muskuły, ścięgna i zwieracze, by wywalczyć upragnione trofeum.

Okej, to był element losowego flow myśli, ale prawda jest miażdżąca. Pamiętacie Grabarza Bizarro Special? Pewnie, że tak – niektórych rzeczy nie da się zapomnieć. A konkursy, które w nim ogłoszono, by dać wam szansę dołożyć cegiełkę do rozwoju polskiego bizarro, oczywiście w drodze uczciwej rywalizacji (czytać: walki na pochrzanione pomysły i szalone opowieści)?

Tak? A więc powiadamy Wam – nadchodzi finał. Czyli trzeba się sprężać, drodzy bizarrofile. Spieszymy z pomocą, wysyłając poprzez nasze cyfrowe łamy…

h

Przypomnienie ostateczne

h

(didaskalia: do powyższego tytułu należy dodać uderzenie gromu, wrzask chóru gregoriańskiego unisono, ostatecznie mogą być Trąby Jerychońskie. Ma być dramat i mrok.)

Tak, wydaje się, że to było tak niedawno. Gdy z łona Internetu wyszło nasze ukochane dziecko, specjalny numer Grabarzinu o bizarro fiction (jak każde dziecko, które ma nieco za dużo ojców, wyszło całkiem schizoidalne – in plus, naturalnie). A na jego łamach nieświęta trójka buszująca po polskiej scenie horroru i dziwnych dziwności – niedobre literki, Wydawnictwo Fu Kang oraz Grabarz Polski (jeszcze nie wiemy, czy mamy się nazwać Ligą Zła, Posłańcami Ciemności, Koalicją Chaosu… ach, tyle optymalnych opcji) – zawarła przymierze w celu włączenia Was, drodzy czytelnicy, do surrealistycznego światka bizarro. Rzeczywistość jednak nas dogania i musimy z przykrością oznajmić, że deadline się zbliża. Nieuchronnie, rzecz jasna. Już dużo mniej niż miesiąc pozostało do terminu w którym zamkniemy nasze mailowe podwoje na teksty autorów, którzy chcieliby się znaleźć w bizarrowej antologii wydawnictwa Fu Kang. Czytaj resztę wpisu »

Sample, sample czyli próbka „Bizarro dla początkujących”

In Opowiadania, Różne, różniste on Lipiec 20, 2012 at 6:00 am

Jak obiecaliśmy, tak zrobiliśmy – dziś mamy dla was próbkę przypominanej ostatnio antologii „Bizarro dla Początkujących”. A, że jak reklamować, to z rozmachem – dostaniecie dziś dwa pełne, nieocenzurowane (buehehehe…), doskonałe teksty naszych uznanych superautorów.

Najpierw Dawid Kain zabierze was w podróż do snów pewnego naukowca i udowodni, że każda czynność może mieć nieprzewidziane konsekwencje. Zwłaszcza, jeśli w tle przemyka się fizyka kwantowa.

Potem, już w duecie z Kazimierzem Kyrczem Jr., pokaże, że czasem robienie paru rzeczy na raz i brak skupienia mogą prowadzić do najdziwniejszych wypadków. Also, psychodela, króliki i radioaktywność.

Zapraszamy do schrupania opowiadań!

h

„Źródłosnów” by Dawid Kain

h

Podobno każdy sen ma dwa końce. Ludzie oczywiście świadomi są tylko tego, co zakotwiczyło w ich głowach, nie mając bladego pojęcia, że nocne marzenia i koszmary mogą w najdziwniejszy sposób wpływać na rzeczywistość, czasami nieodwołalnie ją zmieniając.

– Jestem cholernym bogiem! – wykrzykiwał nieraz Adam Sanicki w przypływach megalomanii, która przejmowała nad nim kontrolę w chwilach największych życiowych sukcesów.

Choć zabrzmi to absurdalnie, w jego słowach nie było zbyt dużej przesady. Już na drugim roku fizyki został stypendystą Fundacji Hawkinga, która najwybitniejszym młodym naukowcom gwarantowała rocznie dwadzieścia tysięcy euro. Jego napisana na czwartym roku książka „Ważka historia masy” została uznana za jedno z najważniejszych dzieł od czasu „Principia mathematica” Newtona. Gdy w wieku dwudziestu sześciu lat rozpoczął pracę we własnym laboratorium przy Instytucie C.E.R.N., było już wiadomo, że Sanicki będzie jedną z czołowych postaci świata nauki w dwudziestym pierwszym wieku.

Jego eksperymenty dotyczące czarnych dziur i stabilizacji tuneli czasoprzestrzennych mogły nieodwołalnie zmienić losy gatunku ludzkiego. Oto wreszcie pojawiła się szansa, że w perspektywie najbliższych dwóch-trzech dekad będziemy mogli podróżować nie tylko w przestrzeni ale także w czasie.

Choć życie zawodowe Sanickiego było pasmem nieustających sukcesów, jego życie towarzyskie właściwie nie istniało. Wystarczy powiedzieć, że ten megalomański geniusz, był też dręczonym nałogiem onanizmu prawiczkiem. Stosunki z kobietami, mężczyznami czy choćby zwierzętami domowymi odbywał jedynie w snach… a te stawały się coraz dziwniejsze. Czytaj resztę wpisu »

Niedobre przypominajki

In Nowości na stronie, Różne, różniste on Lipiec 19, 2012 at 6:00 am

Pamięć ludzka to kapryśna funkcja mózgu. Zapomnieć łatwo o różnych rzeczach, zwłaszcza, gdy tyle ich się ma codziennie na głowie. Niedobre literki idą jednak z pomocą, wyciągając rękę ku tym, którzy zapomnieć mogli pominąć lub nie trafić na dwie ważne rzeczy.

A właściwie antologię. Jedną znaną i uznaną, która czeka na was w cyfrowym świecie, drugą jeszcze nie istniejącą – ale możemy zapewnić, że będzie wybuchowa i dzięki niej bizarro w kraju nad Wisłą zaliczy kolejny level-up! Co lepsze – każdy, kto wykaże się odrobiną talentu i szaleństwa, ma szansę się do niej dostać!

A więc przypominamy i zachęcamy… 3… 2… 1… START!

h

Niedobre przypominajki

h

Zacznijmy od przypomnienia numero uno:

Jak powinniście wiedzieć, bizarro w Polsce nie zaczęło się od niedobrych literek. Zanim zebraliśmy się, żeby regularnie oferować wam wwiercające się w mózg materiały, lud pracujący polskiego horroru zebrał się w inicjatywie społecznej, której owocem była antologia jakiej nikt nigdy w naszym kraju nie odważył się zaoferować. Chociaż większość popularnych autorów, których teksty znalazły się w tej przedziwnej kolekcji, nie potrzebowała żadnego coming outu by pokazać, że mają w zanadrzu pomysły mogące doprowadzić do posądzenia o problemy ze zdrowiem psychicznym i rozliczne dewiacje; to i tak usiedli nad wirtualnymi kartkami papieru, aby stworzyć teksty tak szokujące, że niemal rozsadzały głowy.

Tak powstało „Bizarro dla Początkujących”!

Czytaj resztę wpisu »

„Bizarro dla początkujących” w wersji elektronicznej

In Różne, różniste on Marzec 11, 2012 at 6:00 am

Pierwsza polska antologia tekstów bizarro, zatytułowana dla niepoznaki „Bizarro dla początkujących” ujrzała właśnie światło dzienne… po raz kolejny. I nim zapytacie: nie, nie chodzi o reprint, chociaż i w tym temacie może coś się z czasem da zrobić. Tym razem „Bizarro dla początkujących” uległo leninowskiej elektryfizacji, a nawet e-bookizacji.

Mówiąc krótko, książka dostępna jest już w postaci elektronicznej. Możecie ją kupić na stronie Virtualo, tutaj. Cena jest więcej niż atrakcyjna, a zatem… jeśli jesteście ciekawi jak się bizarro je, to czy może być okazja lepsza aby rozwiać swoje wątpliwości?

Aha, bylibyśmy zapomnieli: nowa wersja książki została wzbogacona o dwa niepublikowane wcześniej opowiadania. Bon apetit!