polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘ed mironiuk’

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 2

In Grafika on 16 lipca, 2012 at 5:00 pm

Czekaliście na kolejną dawkę bizarrycznych pin-upów? No, to dostaniecie masę tego, czego oczekiwaliście! Oto druga część prezentacji interesujących i intensywnych prac Eda Mironiuka.

Ale zanim przejdziemy do ilustracji, oczywiście musi nastąpić porcja ględzenia znana powszechnie jako „wstęp”. Tym razem zwrócimy waszą uwagę na niezwykłą uniwersalność prac naszego gościa. Wiemy już, że nadają się na perfekcyjną okładkę noweli bizarro. Domyślamy się też, że mogą świetnie nadawać się do straszenia osobników pruderyjnych i niewrażliwych na uroki pięknych pań.

Ale nie wyobrażacie sobie, jaką bogatą ścieżką publikacji może poszczycić się Ed. Wszędzie, gdzie jest interesująco, z pieprzykiem, dziwnie i trochę mrocznie; ilustracje pana Mironiuka odnajdą się bez problemu.

h

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka

– część 2

h

O tak, patrząc na (i tak skróconą) listę tytułów i osób, dla których ilustrował Ed, można tylko pozazdrościć. Kilkanaście periodyków tatuażowych. To akurat spodziewane, tatuaż jest jedną z pasji artysty, a przecież wielu lubi mieć na ciele atrakcyjną retro-dziewuszkę. Ale to tylko początek. Eda zobaczymy też, naturalnie, we wszelkiego typu pismach fetyszowych i BDSM, od znanego Marquis do wyspecjalizowanych periodyków (dla przykładu takich dla tych, co lubią poudawać konia…). Warto dodać, że Ed uwieczniał także wizerunki najbardziej popularnych modelek z tego specyficznego kręgu, w tym Masuimi Max, Kumimonster czy Emily Marilyn (jak znacie którąkolwiek z nich, to znaczy, że jesteście zboczuchy :P). Na tym nie kończy się wielozadaniowość ilustracji Eda. Chętnie wspiera graficznie różne mocne zespoły muzyczne, jak Genitorturers, SPiT LiKE THiS czy Apocalipstick. Gości też w magazynach piszących o kulturze gotyckiej, punkowej i alternatywnej – choćby Devolution Magazine czy Blue Blood. Znajdzie się też w komiksowym wydawnictwie Chaos Comics, a także w piśmie na temat fandomu fantastycznego World of Fandom. Oraz w zaskakującej liczbie całkiem normalnych (bez obrazy dla wyżej wymienionych) gazet codziennych i tygodników w całej Ameryce. A jeśli myślicie, że bizarro to najbardziej wykręcona gałąź jego działalności, to co powiecie na magazyn Cthulhu Sex? Coś, co tak się nazywa, jest albo najbardziej zarąbistą publikacją na ziemi, albo rajem dla dewiantów lubiących obcować erotycznie z mackami (badania wskazują na miks obu tych opcji :D).

Można by wymieniać i wymieniać, ale czas leci. Do dzieła – jest jeszcze mnóstwo słodkości do obejrzenia! Czytaj resztę wpisu »

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 1

In Grafika on 5 lipca, 2012 at 12:15 pm

Wiemy, że się stęskniliście, dobrze wiemy. Stymulacja wizualna na wysokim (także w kwestii stężenia dziwności) poziomie jest potrzebna, pożądana i (nie)zdrowa dla umysłu i ciała. No cóż, niedobre literki zawsze chętnie idą w sukurs. Zwłaszcza, że w rękawie  mamy nie jednego asa, a całe ich talie.

A dziś ponownie będą dziewczęta. I znów z dużym natężeniem erotycznych wątków. Lecz, by odsunąć wszelkie zarzuty dotyczące monotematyzmu, tym razem styl nieco inny. Z mocnym posmakiem retro… i równie silnym związkiem z tzw. perwerą.

Panie i Panowie, dziś gości u nas Ed Mironiuk. Postać ważna dla zorientowanych bizarrystów – wszak jego rysunki zdobią gros okładek pozycji z bibliografii kultowego już Carltona Mellicka III i są równie rozpoznawalne, co proza mistrza dziwacznych klimatów. Zresztą chyba nawet nie powinniśmy go specjalnie przedstawiać – mamy nadzieję, że większość z was widziała galerię prac Eda, która ukazała się nie tak dawno w superbizarrowym numerze specjalnym Grabarza Polskiego. Nie wspominając o prześlicznej okładce tegoż numeru, także autorstwa Eda. A jeśli nie mieliście tej przyjemności? No cóż, spokojna głowa, obrazki stamtąd pojawią się i tu. Bo są tak dobre, że pokazywać je tylko raz to wstyd, hańba i potwarz dla sztuki.

h

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 1

h

Większość rodziców uznałaby moment, kiedy ich pociecha sięga po tzw. magazyny dla panów za koniec niewinności, początek kłopotliwego okresu dojrzewania czy masakrę, upadek obyczajów i koniec świata. Ale takie wydarzenie może być początkiem… owocnej kariery. Tak było w przypadku Eda, który w wieku lat 12-stu odziedziczył kolekcję starych Playboyów. A tam znalazł urokliwe i kuszące pin-upowe arcydziełka w wykonaniu wpływowego mistrza gatunku Alberto Vargasa. To, co zobaczył, natychmiast zaczął odtwarzać – i ta pasja towarzyszyła mu już zawsze, od bazgrołów na szkolnych zeszytach i studiów w akademii sztuk pięknych do długiej przygody z tatuażem i pracy etatowego ilustratora. Oczywiście artysta nie byłby artystą, gdyby nie mieszał inspiracji i nie rozwijał ich. Już od najmłodszych lat wyobraźnię Eda karmiły pulpowe magazyny fantastyczne, a zatem zawarte w nich grafiki Frazetty i innych mistrzów pięknego kiczu. Z biegiem lat i rozwojem zainteresowań wzbogacił swój repertuar ulubionych rzeczy – dzika twórczość od Russa Meyera i Lovecrafta do japońskiego porno sprawiła, że dziś jego pin-upy prezentują się tak oryginalnie. Czytaj resztę wpisu »