polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘karolina front’

„Klechda domowa” by Karolina Front

In Opowiadania, Różne, różniste on Kwiecień 29, 2016 at 2:45 pm

niedobreliterkitxtKlechdy różne bywają. Pouczające, usypiające, łagodne i wściekle mroczne… Dziś na niedobroliterkowe łamy trafia Klechda domowa przygotowana przez znaną już u nas (i lubianą) Karolinę Front. Niech was jednak nie zmyli tytuł – choć tekst zaczyna się w zdecydowanie obyczajowym tonie, jego rozwinięcie zbyt słodkie już nie jest…

Nie, zdecydowanie nie jest słodkie! Najlepiej jednak sprawdźcie to sami. Warto!

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

„Moralitet” by Karolina Front

In Opowiadania on Październik 9, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJesienne klimaty nie sprzyjają wędrówkom, tudzież innym formom aktywności fizykoterapeutycznej, tak więc z tym większym przekonaniem zapraszamy Was dziś do lektury najnowszego opowiadania Karoliny Front. Tym razem będzie przenikliwie i przewrotnie.

Jeśli więc nie chcecie się przewrócić, proponujemy raczyć się lekturą na szezlongu, kanapie czy bujanym fotelu, najlepiej ze szklanką czegoś dobrego (oczywiście tylko na wzmocnienie!) pod ręką. Czytaj resztę wpisu »

„Ofiarne Kozły” by Karolina Front

In Opowiadania on Wrzesień 4, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKoźle klimaty ostatnio stały się na niedobrych dość popularne (vide: niedawne zawieszone u nas opowiadanie Norberta Góry). Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy, trudno dociekać… Może to znak czasów, znak orła, a może zwykły zbieg okoliczności.

Dziś nieszanowny (acz w pewnych grupach trzymających łyżkę szanowany) Paskud zaprasza do czytnięcia nowego tekstu Karoliny Front, opatrzonego dość przewrotnym (nomen omen) tytułem… Czytaj resztę wpisu »

„Gabi, Kruk, Jerzy i ten od pacierzy” by Karolina Front

In Opowiadania on Lipiec 31, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtLobotomia jest przereklamowana.

Tak. Tak przynajmniej zdaje się sugerować nam Karolina Front… No chyba, że sugeruje nam coś zgoła przeciwnego… No cóż, przyznajmy otwarcie – nawet w niedobroliterkowej redakcji zdania na ten temat są podzielone. Zresztą, przekonajcie się sami – i bynajmniej nie dotyczy to lobotomii, rzecz jasna, lecz poniższego tekstu. Lobotomię zostawcie sobie w rezerwie na czas najbliższych wyborów!

Paskud i spółka, no i rzecz jasna sama Karolina – tradycyjnie zapraszamy Was do lektury. Czytaj resztę wpisu »

„Sprężynokonie” by Karolina Front

In Opowiadania on Czerwiec 18, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtIstnieje pogląd, że literatura dzieli się na męską i kobiecą. Albo dobrą i złą. Albo prozę i poezję. Albo… podziałów można by znaleźć ze sto tysięcy, cóż z tego, skoro z tych teorii niewiele wynika. No, może poza łechtaniem ego wybitnych i wybitniejszych teoretyków słowa pisanego… Dziś na niedobrych literkach prezentujemy nowe opowiadanie Karoliny Front. Sami je oceńcie i wyciągnijcie wnioski. Jeśli i jakie chcecie.

PS. Jak donoszą różowiewióry Karolina wkrótce będzie obchodziła urodziny… a więc Paskud wraz z paskudną bandą dorzuca swe paskudne życzenia – setki równie zakręconych tekstów! Czytaj resztę wpisu »

„Ballada o Krakowie” by Karolina Front

In Opowiadania on Kwiecień 28, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTytuły bywają mylące. Drogowskazy wiodą na manowce. Nawet zapytani o drogę nieznajomi potrafią wskazać nam niewłaściwy kierunek. Przypadkowo, z premedytacją, różnie to bywa. Życie od jednego aż do drugiego brzegu wypchane jest komediowymi, choć zazwyczaj nieśmiesznymi sytuacjami.

Ale my nie o tym… A o… czym? Hm, dziś prezentujemy szanownym niedobroliterkowym czytaczom nowe opowiadanie Karoliny Front. O czym traktuje? Przekonajcie się sami! Czytaj resztę wpisu »

„Marshmallow Test” by Karolina Front

In Opowiadania on Marzec 23, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtRobi nam się wiosna. Astronomiczna już przybyła. Świat zewnętrzny dogania ten fakt. Cieplawiej. Pąki są. I insekty zaczęły się szwendać tu i tam. Paskud zaczął marcować. Obsikał wszystkie drzewa w pobliżu swojej zimowej gawry i czeka, aż aromat jego „feromona” zwabi potencjalne partnerki.

Co niedobre mogą wam zaoferować na początek wiosny?

Oczywiście mroczny, ciężki od dusznego klimatu i czarny jak otchłanie Otchłani tekst, który zdruzgocze wam psychikę. Kończy się też bardzo fajnym zdaniem. Przyrządziła go Karolina Front. Za przypadki choroby sierocej po przeczytaniu nie poczuwamy się do odpowiedzialności. Czytaj resztę wpisu »

„Boszem po Hieronimie” by Karolina Front

In Opowiadania on Grudzień 10, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtLudzie od wieków snuli wizje końca świata, bo posnuć coś trzeba jak nie ma nic lepszego do roboty, a ogólna destrukcja to zawsze efektowna (i efektywna) sprawa. Jedne mniej krwawe i ogniste, inne na full max wypas spływające juchą, pożogą i rozbrzmiewające tętentem kopyt wierzchowców, na których wożą się Jeźdźcy Apokalipsy.

Oczywiście zawsze sobie zostawiamy klauzulę ratunku, bo lubimy myśleć, że jak wszystko pizgnie w nicość, to jednak coś przetrwa, najchętniej ludzie. Klauzula bywa Nową Jerozolimą, bywa Brucem Willisem, który wwierci się w morderczą kometę, by zapodać jej nuklearny stosunek analny.

Ale na Armageddon popyt zawsze będzie. I był. Weźmy niejakiego Boscha Hieronima. Ten to umiał wymalować. Każdy biz-adept powinien lubić malarskich świrów przełomu jesieni średniowiecza i przedwiośnia renesansu, my ze swojej strony nawet bardzo (dla przykładu i żeby pokazać, jacy z nas obrońcy hardkoru – redaktor Grzywacz ma nad swoim własnym łóżkiem dużą reprodukcję Triumfu Śmierci pewnego Petera i co dzień zasypia pod dumnie kroczącą armią szkieletorksów… Co w sumie świadczy chyba bardziej o poziomie nienormalności niektórych twórców literek…). Dla wszystkich miłośników wizji z tamtych pięknych lat, dziś tekst od Karolina Front, który nawiązuje. I ilustracja autorstwa Małgorzaty Lewandowskiej, która cieszy oczy, jako wspaniały bonusik. Czytaj resztę wpisu »

„Nie błyo idealnnie” by Karolina Front

In Opowiadania on Październik 17, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPaskud jak łapie tzw. nastroje, to jest kaplica. Najpierw oko swe jedyne wypłakuje i trzeba mu je z powrotem włożyć. A że śliskie od łez, to nie jest łatwe zadanie. Potem siedzi i wzdycha tak głośno, że z całej okolicy ucieka nie tylko przerażona tymi potępieńczymi jękami fauna większa i mniejsza, ale i flora. Nawet bakteryjna. Następnie zamyka się w sobie i wyrzuca klucz. Mordęga.

Niemniej i w tak chorych pieleszach, jak niedobroliterkowy dział opowieści dziwacznych, czasem zapodajemy coś, co ewokuje nastroje.

Karolina Front, nasza nowa zawodniczka słowa pisanego, nastroje przynosi nieliche, choć jej opowieść wymaga skupienia. Jest dziwna. Jest smutna. Jest też odrobinę chora, bo kto powiedział, że to się łączyć z nastrojowością nie może? Czytaj resztę wpisu »