polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘konkurs literacki’

Konkurs na publikację w CITY 4 już trwa…

In Akcje Literackie on Czerwiec 16, 2016 at 6:00 am

city 4Miło nam poinformować, że zaprzyjaźnione i bardzo cenione przez nas Wydawnictwo FORMA rozpoczęło chwilę temu konkursowy nabór opowiadań do czwartej odsłony cieszącej się popularnością serii CITY.

Opowiadanie o rozmiarze do 10 000 znaków powinno nawiązywać klimatem do ogólnego charakteru cyklu, czyli mieć w sobie elementy grozy. Oczywiście nie można zapomnieć o tym, że bohaterem tekstu – w ten lub inny sposób – powinno być także miasto. Jeśli szukacie inspiracji, to zachęcamy do sięgnięcia po wydane już części serii. Zajrzyjcie zwłaszcza do trzeciej, która na rynku pojawiła się dopiero co. Nieskromnie – ach, jakże nieskromnie! – pochwalimy się, że na kartach „trójki” odnajdziecie twórców spod znaku Paskuda i to ni mniej ni więcej, tylko Głównych Padawanów, zjednoczonych tym razem w trudnej miłości do miejskiego życia. I tyle w temacie auto(krypto)reklamy.

Zamiast czytać nasze ochy i achy, powinniście już siedzieć nad klawiaturą i pisać własne dzieła, ku czemu zachęcamy. I oby Wam Paskud w słowach pobłogosławił…

Zaawansowany konkurs literacki

In Akcje Literackie, Książka, Różne, różniste on Czerwiec 14, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkiNa tę chwilę czekało wielu… Tak, proszę państwa, po długiej niczym lista niespełnionych obietnic ekipy rządzącej przerwie, niniejszym ogłaszamy kolejny konkurs literacki. I to (tzn. jak zwykle, hehe) nie byle jaki. I nie chodzi o to, że błogosławiony niosącym woń zgnilizny i płynu do płukania zębów tchnieniem naszej muzy, wielmożnego Paskuda (jakby starożytni Grecy wiedzieli, że są takie brzydkie muzy, to tyle by nie filozofowali). Nagroda jest warta świeczki, a nawet kandelabru, uwierzcie na słowo.

Dlaczego? A chcieliście się kiedyś znaleźć w undergroundowej antologii napisanej i stworzonej przez nieobliczalnych wariatów? Obok autorów z USA, których twórczość poruszyła umysły, by spłodzić i krzewić wybryk natury literackiej bizarrem zwany? Krótko mówiąc, uczestniczyć jako autor w trzeciej części naszej akcji pod hasłem „Elo chłopaki, może byśmy zlepili jakąś wypasioną kniżkę”?

Nie no, teraz na poważnie. Ta książka – stanowiąca zresztą kontynuację wcale nie mniej epickich i wciąż dostępnych poprzednich antologii, Bizarro dla początkujących i Bizarro Bazaru – będzie megaepicka. I, do powagi wzywamy nie przypadkiem, celująca w najambitniejsze i jak najbardziej twórczo pokręcone objawy naszego biz-poletka. Zapraszamy w szranki! Czytaj resztę wpisu »

A czy TY już nadesłałeś swoją pracę na konkurs?

In Konkurs, Patronat, Różne, różniste on Luty 24, 2013 at 6:00 am

niedobreliterki2Zegar tyka. Tik. Tak. Tik. Tak. Jak dotyka do końca, to będzie wielkie bum. Lub przynajmniej… skończy się termin przyjmowania prac na nasz końkurs Testimonium.

Zasadniczo, nie powinniśmy Wam o tym przypominać – im więcej prac, tym więcej później roboty z ich obrobieniem, a Paskud nie byłby sobą, gdyby lubił mieć dużo do roboty. Ale, niestety, jesteśmy zobowiązani wspomnieć o tym, że mijają już ostatnie godziny. Jeśli coś dla nas macie, to ślijcie. Jeśli nie macie, to przede wszystkim zastanówcie się czemu, a jak już dojdziecie do satysfakcjonującego wniosku, zbierzcie siły i wypatrujcie kolejnego konkursu. Bo taki na pewno nastąpi. I znowu będzie coś do wygrania.

W formie zachęty ostatecznej mamy dla Was coś ciekawego. Skecz kabaretowy, który zapewni Wam stosowną dawkę bizarrowej energii. Zapraszamy!

Czytaj resztę wpisu »

Dziwne hałasy z komina czyli mikołajkowy atak bizarrowy part 3 + konkurs od Nietoperza!!!

In Akcje Literackie, Opowiadania on Grudzień 12, 2012 at 6:00 am

niedobreliterki-mikołaj-nieświęty logoI nadeszła ostatnia odsłona naszego spotkania z brzuchato-brodatym specem od rozdawania prezentów. Przedstawiliśmy Św. M z wielu stron (głównie z tych najgorszych), ale dziś czas na może najbardziej bizarryczne wizje mikołajkowych koszmarów. Surrealizm, absurd i zwyczajna głupawka – to zdecydowanie dobre zakończenie, o tak.

Usiądźcie więc i pochłońcie dawkę dziwactwa, które ma równie wiele wspólnego z osobą gościa od worków, sań i reniferów, co z objawami defektów mózgu. Nie wierzycie? Poczytajcie. Niektóre pomysły rozpuszczą wam szarą masę, którą zazwyczaj usiłujecie myśleć!

W ostatecznym mikołajkowym rozdaniu znalazły się teksty Rafała Kulety, Darka Kuchniaka, Zeter Zelke i Marka Grzywacza, okraszone mrocznymi grafami Tomka Woźniaka i Oli Zielińskiej – autorzy wykorzystali pełny repertuar twórczych wynaturzeń, abyście dzięki lekturze mogli cały rok słyszeć dźwięk dzwonków i kolęd… zamknięci w pokojach bez klamek. Reflektujecie?

„Miki Małż kontra Reprezenty”

by Rafał Kuleta

Geneza

h

Było to w grudniu. Gorąco jak na Alasce chodzącej o lasce, bo się pośliznęła, piznęła, aż pokrywy lodowe zazgrzytały, ale wciąż rozpalonej, napalonej jak po globulkach globalnego ocieplenia. Laską można dłubać w nosie, albo poniżej pasa: laska jest dłuższa od kutasa.

Mikołaj Małż, znany przez Znajome Glony jako Miki Małż, zamieszkiwał Rafę Koralową Rafała Koralety. Dziwy i cuda tam takie, że nie pytaj. Albo pytaj, i tak nie odpowiem, bo sam o tym opowiem. Zaraz zresztą i tuż, tuż, a nawet już, tak jak już jest też tusz. Tusz jak kurz–zwrotny, ulotny, zalotny, kałamarniczny, nie to co ten, elektroniczny.

Gnoza, Zgroza i Diagnoza

Miki Małż się wylegiwał i z nudów pisał Biblię Morza. Może inne Małże żartują z Mikiego, ale on traktował siebie poważnie. Pragnął oświecić swoje osiedle na cmentarzysku szkieletów organizmów morskich, które pokonał. Gdyż Miki Małż był bohaterem podmorskich głębin, rekinem kilerem, choć rekinem nie był. Ale kilerem już tak.

Żył tak sobie tu spokojnie, jak marzenie, dostatnio, całkiem zasłużenie, bo po ostatniej wojnie: Wszechobecnej Szarży Koników Morskich. I byłoby tak dłużej, gdyby nie to szambo, które się rozlało: nowa dilerka w mieście, typy jakieś takieś mroczneś, groźneś, bezwzględneś, sadystyczneś. Wróciła groza do ciszy w okolicy.

Diagnoza: Miki Małż do dzieła! Czytaj resztę wpisu »

Diablice w habitach rozstrzygnięcie konkursu Nihil Quest na niegrzecznego szorta o niegrzecznej zakonnicy!

In Konkurs, Opowiadania, Różne, różniste on Listopad 5, 2012 at 6:00 am

Pamiętacie jeszcze, że w Grabazinie Bizarro Special ogłoszono dwa konkursy wymagające od was zdolności świetnego pisania o całkiem porąbanych rzeczach? Wyniki jednego z nich już ogłaszaliśmy, ale pozostał jeszcze konkurs, który sprokurował dla was (i okrasił heavy metalowymi, a także bardzo bizartystycznymi nagrodami) Ian Giedrojć i jego hałaśliwa ekipa z Nihil Quest. Jak wiecie, w ich klipach promocyjnych pojawiła się pewna niezbyt grzeczna, tudzież bardzo grzeszna zakonnica. A zadaniem konkursowiczów było napisanie literackiego szorta, w którym pojawiłaby się podobna diablica w habicie.

Oczywiście wszyscy wiedzieliśmy, że na taki temat rzucą się autorzy, którzy może nie mają boga w sercu, ale za to rozkoszny bałagan pod kopułką. I nie zawiedliśmy się – poniżej prezentujemy trzy zwycięskie teksty, które w niezwykle szalony i przemyślny sposób rozwijają temat bad girls zza klasztornych murów.

Nie ma co deliberować – przed wami zwyyyyyyyyyyyyycięzcy!!!

h

Rozstrzygnięcie konkursu Nihil Quest
 na niegrzecznego szorta o niegrzecznej zakonnicy.

h

Zwycięstwo w konkursie oraz nagrodę główną – nadgryziony przez kanibala paluch USB z płytą”1.1 Splendid Isolation” i mnóstwem materiałów od Nihil Quest – wywalczył:

Przemek Morawski za tekst „Ekstaza Św. Teresy”.

Dodatkowo heavymetalowe jury przyznało dwa wyróżnienia wraz z nagrodą w postaci debiutanckiego albumu Nihil Quest, „1.1 Splendid Isolation” na nośniku CD dla:

Szymona Cieślińskiego za tekst „Kamedułka”

oraz

Agnieszki Pileckiej za tekst „Apetyt na grzech”.

Fanfary, szampan i w ogóle – a przede wszystkim oklaski!!!

A teraz, żeby napięcie wywołane fantastycznie pobudzającymi pokręcone wyobraźnie tytułami tekstów naszych zwycięzców nie opadło, prezentujemy je niezwłocznie. Zobaczcie sami, jak daleko posuwają się te świętobliwe inaczej panie w poszukiwaniu grzesznych przyjemnostek!!! Czytaj resztę wpisu »

Żiri in progress

In Akcje Literackie on Wrzesień 18, 2012 at 6:00 am

Czas nie tramwaj, nie stoi, tak więc zanim się obejrzeliśmy minął określony w warunkach konkursu termin nadsyłania nam prac wszelakich, na ogół literackimi zwanych. Ci, którzy podjęli nasze pisarskie wyzwanie, walczyli z weną, logiką i własnymi schorzeniami psychicznymi (możliwe, że parapsychicznymi też). Mamy nadzieję, że dołożyliście wszelkich starań i sięgnęliście do wszelkich dostępnych mrocznych mocy, by stworzyć opowiadania, których lektura będzie powodowała wystrzeliwanie oczu z orbit, stany lękowe, problemy z erekcją, tzw. Syndrom Kopary w Dół, rozdwojenia jaźni, przypadki spontanicznego samozapłonu i opętania przez staroegipskie demony (uwaga! kosztów leczenia czytelników nie pokrywamy – to tak na przyszłość). Teraz, skoro w sobotę minął TERMIN OSTATECZNY, wypadałoby sprawdzić, kto będzie nie tylko jako pierwszy eksperymentalnie poddany terapią waszymi wytworami, ale też będzie musiał zdecydować, który z nich wywołuje autentyczny, surrealistyczny mętlik we łbie.

h

Żiri in Progress,

czyli istotne ogłoszenie parafialne Czytaj resztę wpisu »

Przypomnienie ostateczne, czyli „cholera, zbliża się deadline”

In Nowości na stronie, Różne, różniste on Sierpień 18, 2012 at 10:00 am

Coraz bliżej święta, coraz bliżej świę… ups, nie ta przyśpiewka. Ale COŚ jest coraz bliżej, nie da się ukryć. Widać metę. Zawodnicy muszą wydobyć z siebie ostatnie siły, aby osiągnąć cel. Napinają muskuły, ścięgna i zwieracze, by wywalczyć upragnione trofeum.

Okej, to był element losowego flow myśli, ale prawda jest miażdżąca. Pamiętacie Grabarza Bizarro Special? Pewnie, że tak – niektórych rzeczy nie da się zapomnieć. A konkursy, które w nim ogłoszono, by dać wam szansę dołożyć cegiełkę do rozwoju polskiego bizarro, oczywiście w drodze uczciwej rywalizacji (czytać: walki na pochrzanione pomysły i szalone opowieści)?

Tak? A więc powiadamy Wam – nadchodzi finał. Czyli trzeba się sprężać, drodzy bizarrofile. Spieszymy z pomocą, wysyłając poprzez nasze cyfrowe łamy…

h

Przypomnienie ostateczne

h

(didaskalia: do powyższego tytułu należy dodać uderzenie gromu, wrzask chóru gregoriańskiego unisono, ostatecznie mogą być Trąby Jerychońskie. Ma być dramat i mrok.)

Tak, wydaje się, że to było tak niedawno. Gdy z łona Internetu wyszło nasze ukochane dziecko, specjalny numer Grabarzinu o bizarro fiction (jak każde dziecko, które ma nieco za dużo ojców, wyszło całkiem schizoidalne – in plus, naturalnie). A na jego łamach nieświęta trójka buszująca po polskiej scenie horroru i dziwnych dziwności – niedobre literki, Wydawnictwo Fu Kang oraz Grabarz Polski (jeszcze nie wiemy, czy mamy się nazwać Ligą Zła, Posłańcami Ciemności, Koalicją Chaosu… ach, tyle optymalnych opcji) – zawarła przymierze w celu włączenia Was, drodzy czytelnicy, do surrealistycznego światka bizarro. Rzeczywistość jednak nas dogania i musimy z przykrością oznajmić, że deadline się zbliża. Nieuchronnie, rzecz jasna. Już dużo mniej niż miesiąc pozostało do terminu w którym zamkniemy nasze mailowe podwoje na teksty autorów, którzy chcieliby się znaleźć w bizarrowej antologii wydawnictwa Fu Kang. Czytaj resztę wpisu »

Niedobre przypominajki

In Nowości na stronie, Różne, różniste on Lipiec 19, 2012 at 6:00 am

Pamięć ludzka to kapryśna funkcja mózgu. Zapomnieć łatwo o różnych rzeczach, zwłaszcza, gdy tyle ich się ma codziennie na głowie. Niedobre literki idą jednak z pomocą, wyciągając rękę ku tym, którzy zapomnieć mogli pominąć lub nie trafić na dwie ważne rzeczy.

A właściwie antologię. Jedną znaną i uznaną, która czeka na was w cyfrowym świecie, drugą jeszcze nie istniejącą – ale możemy zapewnić, że będzie wybuchowa i dzięki niej bizarro w kraju nad Wisłą zaliczy kolejny level-up! Co lepsze – każdy, kto wykaże się odrobiną talentu i szaleństwa, ma szansę się do niej dostać!

A więc przypominamy i zachęcamy… 3… 2… 1… START!

h

Niedobre przypominajki

h

Zacznijmy od przypomnienia numero uno:

Jak powinniście wiedzieć, bizarro w Polsce nie zaczęło się od niedobrych literek. Zanim zebraliśmy się, żeby regularnie oferować wam wwiercające się w mózg materiały, lud pracujący polskiego horroru zebrał się w inicjatywie społecznej, której owocem była antologia jakiej nikt nigdy w naszym kraju nie odważył się zaoferować. Chociaż większość popularnych autorów, których teksty znalazły się w tej przedziwnej kolekcji, nie potrzebowała żadnego coming outu by pokazać, że mają w zanadrzu pomysły mogące doprowadzić do posądzenia o problemy ze zdrowiem psychicznym i rozliczne dewiacje; to i tak usiedli nad wirtualnymi kartkami papieru, aby stworzyć teksty tak szokujące, że niemal rozsadzały głowy.

Tak powstało „Bizarro dla Początkujących”!

Czytaj resztę wpisu »

Grabarz jak żywy

In Akcje Literackie on Czerwiec 20, 2012 at 5:00 pm

Chwilę nas nie było; nie dlatego, że wyjechaliśmy na wcześniejsze wakacje, wręcz na odwrót. W pocie czoła przygotowywaliśmy dla was niespodziankę, czyli numer Grabarza Polskiego poświęcony naszemu ukochanemu gatunkowi. Rzeczone cudo można ściągnąć TU, z czego jesteśmy bardziej niż dumni. Jest nowy, lśniący, absolutnie specjalny, bizarrowy do kwadratu (a nawet do sześćsześćsześciokąta), z piękną okładką ozdobioną równie piękną dziewczyną.  Zresztą – jaki jest, każdy widzi, a więc krótko mówiąc…

h

Grabarz jak żywy

h

Tak, tak, nasza ekipa przyjaznych psycholi (hmm… to można zarejestrować) połączyła siły z równie zacną, zwartą i gotową ekipą czołowych grabarzy Polski… tfu, Grabarza Polskiego.  Ostoja horroru i kultowego kina w polskim necie wpuściła nas uprzejmie na swoje łamy, a my niecnie to wykorzystaliśmy i zapewniliśmy wam moc wydziwaczonych wrażeń.  Są wywiady, są galerie bizarrowych artystów, są opowiadania, stusłówka, recenzje i mniej dające się sklasyfikować wyskoki. A to dopiero początek niespodzianek – my lubimy poszerzać skalę, więc na potrzeby naszego własnego numeru Grabazinu… zaatakowaliśmy USA, kolebkę bizarro fiction. A naszymi łupami są materiały o i – co najważniejsze! – od czołowych pisarzy nurtu, prawdziwej pierwszej ligi. W tym takie rzeczy, których po polsku jeszcze nie było. Zresztą, co tu dużo mówić, spójrzcie proszę na okładkę… Czytaj resztę wpisu »