polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘kotku jestem w ogniu’

„Kotku, jestem w ogniu” by Dawid Kain – premierowy fragment

In Fragmenty książek, Patronat on 25 września, 2014 at 6:00 am

kotekElo, biz-drużyno! Dziś mamy dla was ekskluzywny (niepublikowany dotąd nigdzie poza samą książką) fragment powieści „Kotku, jestem w ogniu” Dawida Kaina. Książka w wersji papierowej i elektronicznej pojawiła się już w wielu miejscach – najtaniej obecnie w: Madbooks, Selkarze oraz Bonito, zaś ebook znajdziecie nawet w Gandalfie za dyszkę (a skoro już mówimy o okazjach i promocjach, warto wspomnieć, że slasherowo-bizarrową „Wojnę Świrów” Kaina & Kyrcza da się obecnie upolować w Legimi oraz Solarisie).

Co ciekawe,  „Kotek” doczekał się już dwóch dodruków, co dobrze świadczy o czytelnikach polskiego bizarro i fantastycznego eksperymentu z pogranicza wielu gatunków. Czytaj resztę wpisu »

Kainowo-kyrczowe patronaty

In Fragmenty książek, Książka, Patronat on 23 sierpnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkiJego Wysokość Paskud rozzuchwalił się ostatnio, rozdając patronaty na lewo i prawo. Niedobroliterkowa redakcja oczywiście nie posiada się z radości, bo najwyraźniej bizarro w naszym pięknym, a niekiedy piękniejszym kraju zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. O ile nie wiemy, czy dla kraju to będzie miało dobre skutki (na pewno dziwne jak tylko dziwnymi mogą skutki być), to wedle naszego skromnego zdania są powody do mruczenia. Mrau.

Dziś mamy dla was ekskluzywny (to znaczy przeznaczony wyłącznie dla naszych czytelników) fragment Wojny świrów Dawida Kaina i Kazka Kyrcza Jra. Przy okazji podrzucamy parę linków, pod którymi za śmieszne pieniądze można nabyć ebuki rzeczonej Wojny świrów i kotku, jestem w ogniu. Zapraszamy podwójnie! Czytaj resztę wpisu »

„kotku, jestem w ogniu” – recenzja by Marek Grzywacz

In Patronat, Recenzje książek i publikacji BIZARRO on 15 lipca, 2014 at 6:00 am

logo recaZ ogniem podobno nie należy igrać. Żywioł to paskudny (nie obrażając naszej maskotki i przywódcy w jednym) i dosyć gorący, przez co łatwo z jego pomocą coś zjarać, a przy niepomyślnym przebiegu zdarzenia nawet i siebie. Ale ogniste mogą być różne rzeczy, nie tylko płomienie. A znany i lubiany pisarz z naszego biz-kręgu (niespecjalnie podziemnego, ale i tak fajnego), Dawid zwany Kainem, popełnił ognistą książkę, której nie wypada nie obadać, a wychodzi jeszcze w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Genius Creations. Tytuł też jakby w temacie, bo zwie się owo dzieło literackie kotku, jestem w ogniu.

Do przybliżenia wam tej pozycji zapalił się Marek Grzywacz i nie był to zapał słomiany, albowiem poniżej znajdziecie całkiem wyczerpującą recenzję. Także zapraszamy was do zapoznania się z nią (a potem i z najnowszą powieścią Dawida), zanim ktoś zauważy, że na tyle się wypaliliśmy, iż znowu uskuteczniamy badziewne językowe gierki ledwo pasujące do tematu. Czytaj resztę wpisu »