polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘książki’

BookRage na groźno

In Akcje Literackie, Książka on 5 listopada, 2014 at 6:00 am

q58w78owPaskud lubi się pchać w różne miejsca. Zwykle po to, by się porozpychać, ale nawet jak się nie uda mu się wymusić od tłumów uwagi, to i tak przyłazi pobywać przynajmniej. A jak on bywa, to bywa na całego, więc lista miejsc, gdzie nie wpuszczają jednookich przystojniaków z dziwnym błyskiem w rzeczonym oku, non stop się wydłuża.

Jednak znajomi Paskuda, o dziwo, ostracyzmu przez to jeszcze nie zaznali. Wręcz przeciwnie, bywają wszędzie, wszem i wobec.

A że akurat zaczęła się kolejna edycja Książkowej Wścieklicy (tłumaczenie luźne tłumacza wyluzowanego pod wpływem substancji luzujących), to i okazało się, że tam ich też zaniosło (co poniektórych nawet ponownie). Nie wiadomo, co na to organizatorzy 14-stej już edycji tego zacnego i chyba już mocno zakorzenionego na naszym rynku literackim przedsięwzięcia i czy dobrze przemyśleli decyzję o zaproszeniu do puli naszych… Ale ważne, że nasi już tam są i robią nieźle zapętloną rewoltę!!! Czytaj resztę wpisu »

Bizarrowe polecanki – część 3

In Różne, różniste on 23 października, 2014 at 10:05 pm

logo recaBizarrowcy, jesień w pełni, na dworze albo plucha, albo zaraz będzie plucha… więc jak się bawić? Chcielibyście coś poczytać, zgadliśmy? Cóż, możecie zacząć od pojawiających się tu na literkach wykwitach literatury, lecz nie tylko nami człowiek żyje, prawda? Zwłaszcza, jak tyle czyta, że wiecznie niedoczytany.

Ale spoko, my też tak mamy i to generalnie znamy, więc spieszymy z trzecią rundą polecanek, gdzie podtykamy wam niby obce, a jakże swoje. Tym razem w trochę innej, bardziej eseistycznej konwencji w dodatku, bo co jak co, ale urozmaicenia zawsze w cenie.

Dziś też tylko jeden pisarz w naszym zestawieniu – ale za to ze wszech miar wyjątkowy. Przedstawi go zaś nasz wyjątkowy pisarz, Bartosz Orlewski, który, jak pewnie dobrze wiecie, rozsmakował się w bardzo konkretnych a specyficznych klimatach, więc przy okazji zdradzi, jak owo rozsmakowanie przebiegało… przynajmniej w części! Czytaj resztę wpisu »

Bizarrowe polecanki – część 2

In Różne, różniste on 25 lipca, 2014 at 6:00 am

logo reca Jak się obcuje ze zbyt normalnymi rzeczami, człowieka może strzelić nuda. Z tą dziwnością i tym bizarro całym jest tak, że im więcej tego przyjmiemy do systemu, tym mniej pociągające wydają nam się nieodchylone klimaty. A że bizarrycznej literatury często brakuje na półkach księgarni (w Polsce praktycznie zawsze), a nawet ogromny literkowy zbiór tekstów w końcu się czytelnikowi na głodzie wyczerpie, trzeba szukać gdzie indziej, w rejonach zbliżonych.

Oczywiście my o was dbamy, dlatego znów będziemy polecać, co by naprowadzić was na dziwactwa godne uwagi, a niekoniecznie opatrzone etykietką bizarro.

Dziś w zasadzie poleca Grzywacz. Gdy dano mu to zadanie, przejrzał listę tego, co ostatnio czytał na papierze i stwierdził, że nie ma tam zbyt wiele dziwności, a najdziwniejszy z listy jest w zasadzie Murakami, czyli bardzo kiepsko to rokuje. Na szczęście Grzywacz jest uzależniony od Internetu, a tam już tylko zwyrolstwa i pokręceństwa czytuje, co już do polecania się nadaje. Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

Bizarrowe polecanki – część 1

In Różne, różniste on 5 lutego, 2014 at 6:00 am

logo recaPopkultura jest szeroka, przepastna i nikt nie sprezentuje człowiekowi mapy, która poprowadzi go bezbłędnie z punktu A do punktu G. Trzeba umieć w niej pływać i wyławiać smakowite kąski pływające w oceanie chaosu. Takie realia, ziomale. My szukamy, dla przykładu, dziwnych jej przejawów. A skoro już szukamy, razem i każdy z osobna (a każdy, kto tyle czasu zajmuje się literkami, ma nieźle poryty gust, więc ten kolektyw jest tak kolektywnie szalony, jak wkładanie rozpalonych węgli do zamrażalnika), to czemu by nie pomóc innym?

Z tym szlachetnym celem w łepetynach (mieliśmy założyć nawet Fundację Paskuda, ale nikt nie wziął nas na poważnie… ech, urzędnicza bezduszność), zrobiliśmy burzę mózgów. Po tym, jak tornada i inne zjawiska wymiotły nam dogłębnie szare komórki, wpadliśmy na ideę.

I oto prezentujemy wam początek nowego, zapewne regularnego cyklu na literkach, w którym znajdziecie zajawki-minirecenzje książek niekoniecznie spod znaku bizarro, nawet takich, których pijany schizofrenik by bizarro nie ochrzcił, ale mających w sobie tę właśnie dziwność, którą cenimy, kochamy i do której sami dążymy. Znając nasz obłędny poziom randomu, trafią się tu pewnie i wpisy o innych działach popkultury niż literatura, bo po co się ograniczać? Ale na razie mamy dla was trzy książki, których pojawienie się tu sponsoruje eklektyczny gust niejakiego Kaina Dawida. Zlukajcie, a potem szukajcie, bo warto! Czytaj resztę wpisu »