polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘marzenia świętoszków’

Dzień Dziecka, armia radziecka

In Akcje Literackie, Opowiadania on 1 czerwca, 2012 at 6:00 am

Nadszedł ten dzień, którego obawiają się zapewne rodzice niektórych bardziej wymagających brzdąców, ten, który sprawia, że wszyscy właściciele sklepów z zabawkami zacierają ręce i szykują się do liczenia zysków. Tak jest, proszę państwa, Dzień Dziecka właśnie wylądował. Dziś, od rana do wieczora, wszystko będzie się kręciło wokół ukochanych produktów pożycia intymnego par na całym świecie.

Ale nie dajmy się zwariować – my dobrze wiemy, że swoje potrzeby mają dzieci w każdym wieku. A zatem, jako przerywnik w rozpieszczaniu potomstwa, proponujemy naszym czytelnikom coś dla tych dużych dzieciaków – zestaw tekstów tematycznie kręcących się wokół dzieciaków, których żaden dzieciak nie powinien NIGDY, PRZENIGDY przeczytać. Czyli gratka tylko dla dorosłych 😀

Przy czym, nie chcąc wpłynąć negatywnie na przyrost populacji, uprzedzamy – ojcostwo, macierzyństwo i kontakt z małoletnimi nie są tak przerażająco-dziwnymi sprawami, jak przedstawiają to poniższe teksty.

A może są?

Nie dywagujmy – najważniejsze, że na Dzień Dziecka zestaw pierwszorzędnych szortów przygotowali dla was nasi znakomici autorzy (nie mamy informacji, czy w procesie twórczym udało im się odkryć w sobie wewnętrzne dziecko;)). Zeter Zelke, Kazimierz Kyrcz Jr., 2 x Karol Mitka, Rafał Christ, Jerzy Łukaszewski, a na deser zestaw stustłówek od naczelnego drabblomistrza Rzeczypospolitej – Rafała Kulety. A wszystko doprawione cieszącymi oko grafami Tomasza Woźniaka. Czy można sobie wymarzyć lepszy prezent na 1 czerwca?

h

„Marzenia świętoszków” by Zeter Zelke

h

Ludzie są różni, mają różne potrzeby. Aby im zadośćuczynić organizują się w grupy, kluby, zespoły, zgromadzenia – bo razem szybciej, łatwiej i przyjemniej. Tak powiadają.

Działalność Klubu Świętoszków rozpoczęła się od inicjatywy Klusi. Klusia miał problem wynikający z obsesji, a obsesja generowała potrzeby. Prawdopodobnie znalazłby szeroki posłuch w lokalnym szpitalu dla obłąkanych, jednak tak już mu się życie potoczyło, że uniknął wejścia w posiadanie żółtych papierów. Sam nie był świadom, że miał do nich pełne prawo, toteż musiał szukać bratnich dusz pośród szarego pospólstwa. I znalazł je. To aż zaskakujące, że poszło mu tak sprawnie. Czytaj resztę wpisu »