polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘okładki’

Dziwaczna menażeria Hauke Vagta – część 2

In Grafika on Wrzesień 3, 2012 at 6:00 am

I wracamy, by wraz z Hauke Vagtem zabrać was na safari. Główną atrakcją są… stwory, potwory i kreatury różnorakie. Bo trzeba powiedzieć, że rękę do projektowania takowych artysta z Lizbony ma. Niektóre to przywołanie klasycznych stworów z legend i fantasy (jak… krasnale/gnomy, od czasu do czasu przewijające się w jego twórczości). Inne to wypisz wymaluj atrakcje do porządnego horroru science fiction, straszące zdeformowanymi ciałami i kształtami podobnymi do różnych obślizgłych i obmierzłych zwierzątek. Zdarzą się jednak też sympatyczne gęby, a nawet urocze panienki rodem z krainy eterycznych hybryd.

Menażeria Hauke jest też bardzo pieczołowicie konstruowana. Pod wieloma jego obrazami na Deviant Arcie dopisano całe historie, jakby z podręcznika nieistniejącego RPG lub kompendium fantastycznego uniwersum, opisujące zwyczaje monstrów i ich warunki życia. Lub zawierające inne ciekawe informacje.

My, bizarrofani, z pewnością doceniamy dobrą, bliżej niezidentyfikowaną i nieco groteskową maszkarę. Dlatego dziś będzie ich spora dawka!

h

Dziwaczna menażeria Hauke Vagta – część 2

h

Dla uzupełnienia poprzedniego wstępu warto dodać, że artysta na Deviant Arcie promuje nie tylko własną twórczość. Jest także założycielem i ojcem prowadzącym bardzo fajnej grupy, Mindfull Triphammer. Prezentuje w niej najlepsze prace z mnóstwa różnych kategorii, które łączy wysoki współczynnik dziwności i umiłowanie do fantastycznego stafażu. Jeśli szukacie jakiegoś głębokiego źródła weird art, to zdecydowanie powinniście się zapoznać z tą odnogą działalności Hauke. Organizuje on tam także ciekawe konkursy tematyczne dla rysowników. Aktualnie na tapecie jest na przykład hasło „rytuały w kanałach ściekowych”. Niezłe?

I jeszcze ciekawostka. Znacie sprawę anomalii, którą niedawno odkryto na dnie naszego swojskiego Bałtyku? Spekulacje i wielopiętrowe teorie spiskowe rozpełzły się po necie – od głosów, że to rozbite Ufo do porównań do gwiezdnowojennego Sokoła Millenium. Czemu o tym wspominamy? Hauke to prawdopodobnie pierwszy artysta, który uwiecznił i dokładnie odwzorował widoczny na podwodnych zdjęciach obiekt! Jego grafiki pojawiają się obecnie w prawie każdym artykule na ten temat. Czytaj resztę wpisu »

Dziwaczna menażeria Hauke Vagta – część 1

In Grafika on Sierpień 27, 2012 at 6:00 am

Przekonywać kogokolwiek, że bizarro to bardzo specyficzna działka twórczości nikogo chyba nie trzeba. Ale pamiętajmy, że książka to nie tylko tekst. Duża część publikacji na przykład takiego Eraserhead Press jest bogato ilustrowana. Najważniejsza jest okładka, wiadomo, przyciągnięcie wzroku dziwactwami to połowa sukcesu. I tu pojawia się kwestia ilustratora. Aby nadać gatunkowi jednocześnie mrocznemu, absurdalnemu, parodiującemu rzeczywistość, ale będącego od niej oddalonym jak nie przymierzając umysł kogoś na tripie po LSD odpowiednią oprawę, potrzeba naprawdę nieszablonowych artystów.

I to wydaję się uniwersalna prawda, bo poznając twórców okładek, które prężą się dumnie na półkach z napisem bizarro fiction (czy raczej na stronach internetowych, bo wiele szanujących się klasycznych księgarni wypięło się na niepoprawny politycznie i obraźliwy gatunek), można się przekonać, że są to indywidualiści o bogatych karierach i czadowych zainteresowaniach.

A więc, drodzy Bizarrofile, czy jesteście gotowi na prezentację dzieł kolejnego ważnego autora grafik do pozycji z gatunku? Po mrocznym surrealizmie Alana M. Clarka i słodko-szalonych fetyszach Eda Mironiuka mamy bowiem zaszczyt zaprezentować wam Hauke Vagta. Twórcę, którego okładki wyróżniają się oryginalnymi wizjami obcych światów i jeśli raz się je zobaczy, już nie wyrzuci się ich z pamięci.

h

Dziwaczna menażeria Hauke Vagta – część 1

h

Hauke Vagt pochodzi z Niemiec, a dokładniej z Hamburga, ale obecnie mieszka i tworzy w słonecznej Lizbonie.  Miastu temu poświęca zresztą sporą część swojej twórczości – od 15 lat pracuje jako uliczny rysownik, portretując Lizbonę i sprzedając oryginały swoich prac na zamku Św. Jerzego. Oczywiście jego „pocztówki” z tego miasta odnajdziemy też w Sieci. Tę część jego twórczości charakteryzują jasne kolory oraz wesoła, karykaturalno-kreskówkowa maniera. Co prawda, czasem i tam pojawiają się różne stwory… ale nie uprzedzajmy faktów. Swoistym przełomem w działalności Hauke były dwa pokrywające się mniej więcej czasowo odkrycia. Pierwszym okazała się częściowa zmiana swojego twórczego arsenału, a dokładniej dołączenie do klasycznych narzędzi pracy także cyfrowych programów do tworzenia ilustracji. Drugim był Deviant Art. Ta ogromna społeczność artystów nie tylko przyjęła Hauke z otwartymi ramionami, ale pozwoliła mu pozyskać znaczną ilość fanów, pokazać szerszemu odbiorcy swoje prace i, co tu dużo mówić, sprzedawać ich coraz więcej. Co ciekawe, miejskich obrazków i wesołych rysunków, jakie często tworzy, nie znajdziemy w galerii na jego profilu. W Sieci eksploruje on bowiem swoje fascynacje mroczną fantastyką, zwłaszcza horrorem i science fiction. A także prezentuje szeroki repertuar cudacznych potworów i innych ciekawych stworzeń. Jego prace utrzymane w ciemniejszej tonacji są jednocześnie bardzo atmosferyczne, jak i dziwaczne. Nic dziwnego, że zwrócił uwagę…

… autorów bizarro, oczywiście.  Przez parę ostatnich lat prace Hauke ozdobiły okładki publikacji najlepszych pisarzy w interesującej nas branży. Można powiedzieć, że Niemiec z Portugalii jest już stałym i rozpoznawalnym współpracownikiem Eraserhead Press. Do jego dzieł należą między innymi ilustracje okładkowe do „The Travelling Dildo Salesmen” Kevina L. Donihe, „Tentacle Death Trip” Jordana Kralla, „A Town Called Suckhole” Davida W. Barbee, „Metamorphosis Blues” Bruce’a Taylora, „Gigantic Death Worm” Vince’a Kramera, „Abortion Arcade” Camerona Pierce’a oraz antologii poświęconej najbardziej bizarrycznemu bóstwu świata, czyli Latającemu Potworowi Spaghetti. Czytaj resztę wpisu »

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 2

In Grafika on Lipiec 16, 2012 at 5:00 pm

Czekaliście na kolejną dawkę bizarrycznych pin-upów? No, to dostaniecie masę tego, czego oczekiwaliście! Oto druga część prezentacji interesujących i intensywnych prac Eda Mironiuka.

Ale zanim przejdziemy do ilustracji, oczywiście musi nastąpić porcja ględzenia znana powszechnie jako „wstęp”. Tym razem zwrócimy waszą uwagę na niezwykłą uniwersalność prac naszego gościa. Wiemy już, że nadają się na perfekcyjną okładkę noweli bizarro. Domyślamy się też, że mogą świetnie nadawać się do straszenia osobników pruderyjnych i niewrażliwych na uroki pięknych pań.

Ale nie wyobrażacie sobie, jaką bogatą ścieżką publikacji może poszczycić się Ed. Wszędzie, gdzie jest interesująco, z pieprzykiem, dziwnie i trochę mrocznie; ilustracje pana Mironiuka odnajdą się bez problemu.

h

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka

– część 2

h

O tak, patrząc na (i tak skróconą) listę tytułów i osób, dla których ilustrował Ed, można tylko pozazdrościć. Kilkanaście periodyków tatuażowych. To akurat spodziewane, tatuaż jest jedną z pasji artysty, a przecież wielu lubi mieć na ciele atrakcyjną retro-dziewuszkę. Ale to tylko początek. Eda zobaczymy też, naturalnie, we wszelkiego typu pismach fetyszowych i BDSM, od znanego Marquis do wyspecjalizowanych periodyków (dla przykładu takich dla tych, co lubią poudawać konia…). Warto dodać, że Ed uwieczniał także wizerunki najbardziej popularnych modelek z tego specyficznego kręgu, w tym Masuimi Max, Kumimonster czy Emily Marilyn (jak znacie którąkolwiek z nich, to znaczy, że jesteście zboczuchy :P). Na tym nie kończy się wielozadaniowość ilustracji Eda. Chętnie wspiera graficznie różne mocne zespoły muzyczne, jak Genitorturers, SPiT LiKE THiS czy Apocalipstick. Gości też w magazynach piszących o kulturze gotyckiej, punkowej i alternatywnej – choćby Devolution Magazine czy Blue Blood. Znajdzie się też w komiksowym wydawnictwie Chaos Comics, a także w piśmie na temat fandomu fantastycznego World of Fandom. Oraz w zaskakującej liczbie całkiem normalnych (bez obrazy dla wyżej wymienionych) gazet codziennych i tygodników w całej Ameryce. A jeśli myślicie, że bizarro to najbardziej wykręcona gałąź jego działalności, to co powiecie na magazyn Cthulhu Sex? Coś, co tak się nazywa, jest albo najbardziej zarąbistą publikacją na ziemi, albo rajem dla dewiantów lubiących obcować erotycznie z mackami (badania wskazują na miks obu tych opcji :D).

Można by wymieniać i wymieniać, ale czas leci. Do dzieła – jest jeszcze mnóstwo słodkości do obejrzenia! Czytaj resztę wpisu »

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 1

In Grafika on Lipiec 5, 2012 at 12:15 pm

Wiemy, że się stęskniliście, dobrze wiemy. Stymulacja wizualna na wysokim (także w kwestii stężenia dziwności) poziomie jest potrzebna, pożądana i (nie)zdrowa dla umysłu i ciała. No cóż, niedobre literki zawsze chętnie idą w sukurs. Zwłaszcza, że w rękawie  mamy nie jednego asa, a całe ich talie.

A dziś ponownie będą dziewczęta. I znów z dużym natężeniem erotycznych wątków. Lecz, by odsunąć wszelkie zarzuty dotyczące monotematyzmu, tym razem styl nieco inny. Z mocnym posmakiem retro… i równie silnym związkiem z tzw. perwerą.

Panie i Panowie, dziś gości u nas Ed Mironiuk. Postać ważna dla zorientowanych bizarrystów – wszak jego rysunki zdobią gros okładek pozycji z bibliografii kultowego już Carltona Mellicka III i są równie rozpoznawalne, co proza mistrza dziwacznych klimatów. Zresztą chyba nawet nie powinniśmy go specjalnie przedstawiać – mamy nadzieję, że większość z was widziała galerię prac Eda, która ukazała się nie tak dawno w superbizarrowym numerze specjalnym Grabarza Polskiego. Nie wspominając o prześlicznej okładce tegoż numeru, także autorstwa Eda. A jeśli nie mieliście tej przyjemności? No cóż, spokojna głowa, obrazki stamtąd pojawią się i tu. Bo są tak dobre, że pokazywać je tylko raz to wstyd, hańba i potwarz dla sztuki.

h

Egzotyczne pin-upki Eda Mironiuka – część 1

h

Większość rodziców uznałaby moment, kiedy ich pociecha sięga po tzw. magazyny dla panów za koniec niewinności, początek kłopotliwego okresu dojrzewania czy masakrę, upadek obyczajów i koniec świata. Ale takie wydarzenie może być początkiem… owocnej kariery. Tak było w przypadku Eda, który w wieku lat 12-stu odziedziczył kolekcję starych Playboyów. A tam znalazł urokliwe i kuszące pin-upowe arcydziełka w wykonaniu wpływowego mistrza gatunku Alberto Vargasa. To, co zobaczył, natychmiast zaczął odtwarzać – i ta pasja towarzyszyła mu już zawsze, od bazgrołów na szkolnych zeszytach i studiów w akademii sztuk pięknych do długiej przygody z tatuażem i pracy etatowego ilustratora. Oczywiście artysta nie byłby artystą, gdyby nie mieszał inspiracji i nie rozwijał ich. Już od najmłodszych lat wyobraźnię Eda karmiły pulpowe magazyny fantastyczne, a zatem zawarte w nich grafiki Frazetty i innych mistrzów pięknego kiczu. Z biegiem lat i rozwojem zainteresowań wzbogacił swój repertuar ulubionych rzeczy – dzika twórczość od Russa Meyera i Lovecrafta do japońskiego porno sprawiła, że dziś jego pin-upy prezentują się tak oryginalnie. Czytaj resztę wpisu »

Upiorny świat Alana M. Clarka – część 2

In Grafika on Maj 11, 2012 at 6:00 am

I witamy w kolejnej odsłonie spotkania z Alanem M. Clarkiem. Powitanie proste, ale skuteczne, prawda? Widzieliście już parę prac uznanego, wielokrotnie nagradzanego mistrza ilustrowania horrorowych klimatów. Część z was pewnie drążyła temat i odwiedziła strony Alana w poszukiwaniu dawki klimatycznych grafik. Ale jeśli potrzebujecie dodatkowych bodźców do podziwiania tych perełek… voila, oto przedstawiamy wam drugą partię paczki z obrazkami od naszego gościa!

Znacie już biografię Alana i wiecie dla kogo oraz co maluje, ale czy zwróciliście uwagę jak różnorodne klimaty potrafi zaprezentować? Z równą fantazją, dbałością o detale i mroczny klimat tworzy surrealistyczne pejzaże z antropomorficznymi ciałami niebieskimi, zombie gitarzystki, panoramy z przestrzeni kosmicznej rodem z klasycznego s-f, scenki z sali chirurgicznej szpitala mieszczącego się chyba w samym piekle czy melancholijne, lekko rozerotyzowane widoczki z egzotycznymi bohaterami. Różnorodność jest w cenie – a jeśli dodamy do niej, jak w przypadku Alana, spójny, wypracowany przez lata i oryginalny styl, to w efekcie mamy przyjemność obcować z prawdziwie mistrzowskimi efektami.

Z tą małą refleksją zostawiamy już was sam na sam z wizjami Alana M. Clarka. I od razu zapowiadamy – to nie ostatnie z nim spotkanie!

h

Upiorny Świat Alana M. Clarka – część 2 Czytaj resztę wpisu »

Upiorny świat Alana M. Clarka – część 1

In Grafika on Maj 2, 2012 at 6:00 am

Choć bizarro fiction to gatunek literacki i niedobre literki przede wszystkim literaturą pragną sprowadzać wrażliwe umysły na manowce oraz bombardować gusta i poczucie smaku tak długo, aż ulegnie trwałemu wypaczeniu; to staramy się pokazywać pełne spektrum spraw i dzieł, które z bizarro są związane lub twórców, którzy żeglują po oceanach surrealizmu, dziwaczności i absurdalnych pomysłów. Czasem rzeczy, które prezentujemy, nie są powiązane bezpośrednio z ruchem bizarro fiction, czasem są mu bliższe, ale dziś mamy dla was prawdziwą gratkę, prosto z serca zaoceanicznej kuźni produkujące najbardziej wykręcone książki na Ziemi.

A tak dokładniej, to mamy coś prosto z ich okładek!

A jak zilustrować taki gatunek jak bizarro? Możliwości jest wiele, ale na pewno potrzeba do tego profesjonalisty z talentem i przede wszystkim pomysłami… najlepiej tak cudacznymi i szokującymi jak te w książce, której okładkę ma ozdobić. Eraserhead Press, główna bizarro fabryka, ma na szczęście sporo odpowiednich ludzi do takich zadań. A jednym z najlepszych jest Alan M. Clark. Amerykański grafik z wykształceniem; wyczuciem mrocznych, dziwnych i chorych klimatów oraz niezwykle bogatym résumé.

h

Upiorny świat Alana M. Clarka – część 1

h

Alan M. Clark pracuje jako profesjonalny ilustrator i grafik od 1979 roku, a od lat 80-tych związany jest mocno (choć niewyłącznie, bo ilustrował też fantasy oraz książki dla dzieci i młodzieży) ze sceną horrorową, przede wszystkim jako projektant okładek i obrazków wewnątrz książek. A jego prace zdobiły publikacje najlepszych… Jack Ketchum, Stephen King, Brian Lumley, Ray Bradbury, Keelan Patrick Burke, F. Paul Wilson – to tylko część autorów, których historie Alan miał okazję wzbogacać swoimi własnymi, nastrojowymi wizjami. Działalność artystyczna Alana przyniosła mu wiele nagród, w tym World Fantasy Award. Czytaj resztę wpisu »