polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘opowiadania’

„Prawo i sprawiedliwość” by Wojciech „Keikan” Król

In Opowiadania, Różne, różniste on Luty 12, 2018 at 6:00 am

Czasami człowiek jest po prostu wkurwiony. Czasami jest mega wkurwiony. A jeszcze kiedy indziej jest mega-kurwastycznie-wkurwiony, bo i czemu nie?

O takiej właśnie sytuacji traktuje najnowsze opowiadanie znanego niedobroliterkowym wyjadaczom Wojciecha Króla, którego pseudonim – najzupełniej przypadkowo – zaczyna się na duże „K”. Więcej przypadkowości nie znajdziecie, bowiem w tekście poniżej wszystko jest na swoim miejscu.

Oczywiście jak przystało na nie do końca zwyczajne miejsce, jakim jest blog nijakiego Paskuda. Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

„Ideały” by Karol Mitka

In Opowiadania on Styczeń 20, 2018 at 12:21 pm

Jak wiadomo (przynajmniej dla Paskuda ta wiedza jest elementarna), wszelkie istoty żywe dzielą się na chore i niezdiagnozowane, piękne i brzydkie, ułomne i doskonałe (we własnym przekonaniu)… I może przy tej ostatniej kategorii się zatrzymajmy.

Okazja ku temu całkiem ciekawa, gdyż nasz redakcyjny fumfel Karol Mitka właśnie w te postanowił uderzyć klimaty, czyniąc z nich sedno opowiadania Ideały.

Jak to w przypadku opowiadań Karola bywa – przygotujcie się na zdziczenie, jazdę po bandzie i całą tonę zasmażki. Smacznej konsumpcji! Czytaj resztę wpisu »

„Pewien dylemat” by Darek Kuchniak

In Opowiadania on Październik 21, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJesień nadciąga, a w raz z nią jesienne dylematy – kupić nowe, cieplejsze mokasyny, czy może – nie zważając na kapryśną aurę – pomykać w starych, dziurawych, lecz jakże wygodnych i zasłużonych, letnich? Tych made in China, ma się rozumieć, o przyjemnej, cieniutkiej jak liść podeszwie, pozwalającej wyczuwać podbiciem stopy najmniejsze nawet nierówności podłoża… Olać zapalenie nerek czy zwykłe, niegodne splunięcia przeziębienie – wszak szyk i elegancja to podstawa!

No dobra, my w zasadzie nie o tym chcieliśmy… Pewnego Apacza długo u nas nie było. Paskud pokusił się nawet o stwierdzenie, że „za długo”. Ale na szczęście znów się pojawił, przytaszczony na niedobre literki na ostrzu klawiatury Darka Kuchniaka.

A więc w drogę! Czytaj resztę wpisu »

Konkurs na publikację w CITY 4 już trwa…

In Akcje Literackie on Czerwiec 16, 2016 at 6:00 am

city 4Miło nam poinformować, że zaprzyjaźnione i bardzo cenione przez nas Wydawnictwo FORMA rozpoczęło chwilę temu konkursowy nabór opowiadań do czwartej odsłony cieszącej się popularnością serii CITY.

Opowiadanie o rozmiarze do 10 000 znaków powinno nawiązywać klimatem do ogólnego charakteru cyklu, czyli mieć w sobie elementy grozy. Oczywiście nie można zapomnieć o tym, że bohaterem tekstu – w ten lub inny sposób – powinno być także miasto. Jeśli szukacie inspiracji, to zachęcamy do sięgnięcia po wydane już części serii. Zajrzyjcie zwłaszcza do trzeciej, która na rynku pojawiła się dopiero co. Nieskromnie – ach, jakże nieskromnie! – pochwalimy się, że na kartach „trójki” odnajdziecie twórców spod znaku Paskuda i to ni mniej ni więcej, tylko Głównych Padawanów, zjednoczonych tym razem w trudnej miłości do miejskiego życia. I tyle w temacie auto(krypto)reklamy.

Zamiast czytać nasze ochy i achy, powinniście już siedzieć nad klawiaturą i pisać własne dzieła, ku czemu zachęcamy. I oby Wam Paskud w słowach pobłogosławił…

„Gwiazdkowa niespodzianka” by Bartłomiej Dzik

In Opowiadania on Grudzień 25, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJako że święta are in progress, a Gwiazdor nieśmiało puka… powiedzmy, że w szybkę, nasz sprawdzony autor Bartłomiej Dzik postanowił zadać sobie trud, żeby uświadomić młodych i starych jak wyglądają zakulisowe machinacje sfer niebieskich. Które nota bene mają spory wpływ na to co tu i teraz się wyprawia… Jeśli więc nie boicie się poznać prawdy, poniższy tekst jest właśnie dla Was… I vice versa, nie jest dla Was w przypadku gdybyście od veritas (które wszak powinno występować w kombinacji z in vino) woleli klasyczną, nudną tradycję, z której jakże niewiele wynika…

Tak czy siak, Gwiazdkową niespodziankę czytajcie ostrożnie!

Czytaj resztę wpisu »

„Gritty reboot” czyli pakiet drabblowy od Marka Grzywacza

In Opowiadania on Maj 11, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDawno nie dawaliśmy wam czegoś krótkiego, a sycącego na ząb. A przecież nie samymi długimi tekstami człek żyje. Zresztą, w króciźnie bizarro sprawdza się bardzo bizzarycznie i z dodatkową porcją dżemu. Paskud najbardziej lubi dżem z bakłażanów, ewentualnie z larw i dżdżownic. No, ale aż tak ekstremalnych wrażeń to chyba jednak nie chcecie…

Zamiast tego podsuwamy wam dziś krótkie drabblo-historyjki sprokurowane przez Marka Grzywacza. Znalazł on je na dysku swej maszyny literackiego zniszczenia (taka fajniejsza nazwa PC z zainstalowanym Wordem) i stwierdził, że trzeba by nimi sterroryzować świat. Opowieści są niezbyt przychylne zdrowiu mentalnemu, więc prawdopodobnie mu się to uda. Czytaj resztę wpisu »

„Droga Drabblo!” by Rafał Kuleta

In Akcje Literackie, Opowiadania on Luty 14, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtwalentynkiDziś przyszła pora na osławione Walentynki. Serducha biją mocniej, nieważnie czy z powodu dręczącej właścicieli owych serc chuci, czy od porywów miłości wyższej i romantycznej, Walentynki są dla każdego. Zwłaszcza dla sprzedawców słodyczy, kwiaciarzy i właścicieli przybytków, do których dobrze zabrać drugą połowę (jak ktoś ma więcej drugich połów, bo różne konfiguracje się zdarzają, to niech bierze już pożyczkę). Niektórzy z tej okazji wybierają się ze swoimi połowicami właśnie na choćby połowicznie romantyczne kolacje, inni rozpijają połówki, jeszcze inni biorą śluby…

Z kolei nasz stary wyjadacz Rafał Kuleta przysłał nam wymuskany do perfekcji, wygładzony do szaleństwa zestaw czternastu bizarro-walentynkowych drabbli, zbiorczo ochrzczonych tytułem „Droga Drabblo!”. Część literacką okrasiła zaś przednia grafika Tomka Woźniaka. A zatem… mega zapraszamy walentynkowo! Czytaj resztę wpisu »

Orgazmiczna lektura na Dzień Orgazmu

In Akcje Literackie, Opowiadania on Grudzień 21, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtWszyscy szykujemy się na te Święta, które zaraz będą, od choinek, ryby i kompotu z suszu. Coroczna rutyna, ot co. I w tej rutynie łatwo zapomnieć (a nawet nie wiedzieć), że dziś, właśnie dziś, jest ważniejsze święto. Dużo, dużo ważniejsze i promujące zdrowe samopoczucie, zdrowie psychiczne oraz fizyczne oraz szeroko pojęte poczucie zaspokojenia… życiowego.

Mowa oczywiście (oczywiście, bo przecież czytaliście już tytuł posta) o Dniu Orgazmu, być może najważniejszym dniu roku.

Bo taka prawda wychodzi, tym łatwiejsza do zrozumienia, im człowiek starszy… jak już się ma jakąś chorą ambicję dojść gdzieś w życiu, to najlepszą opcją okazuje się dojście do dojścia. Tyle o procesach seksualnologicznych, bo, znów oczywista oczywistość, mamy dla was parę tekstów. Dokładnie parę, od Jana Maszczyszyna i Zeter Zelke, do tego dwie ilustracje od Tomka Woźniaka. Czemu tak dwójkami? Promujemy zdrowo pojęte partnerskie podejście do tematu dzisiejszej aktualki. Jak już się dochodzi, to zawsze lepiej dojść razem. Czytaj resztę wpisu »

„Misja” by Barbara Mikulska

In Opowiadania on Grudzień 3, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtCzasem tak jest, choć nikt nie wie skąd się to ludziom bierze. Czasem zdarzy się, że ktoś poczuje w sobie pęd, by oddać się większej misji niż codzienny, (samo)powtarzalny cykl wstać-pracować-żreć-wydalać-zachlać-do wyra. Taką dziwną instancję, gdy komuś zachce się posłużyć za narzędzie w rękach wyższych sił, nazywa się powołaniem.

Paskud też na to zapadł, za młodu. Wstąpił więc do zakonu W Pewnym Stopniu Oświeconych Skafandrytów. Pobożne to zgromadzenie oddawało się adoracji radzieckiego skafandra kosmonauty, który w niewyjaśnionych, acz pewnikiem cudownych okolicznościach spadł onegdaj na pole przy miejscowości Pizdrygały Kolonia. Wydalono go potem z ich klasztoru. Nie mówi o tym często, ale czasem bąknie coś po pijaku, więc wiemy, że w jego upadku znaczny udział miały warząchew, woda spod ogórków i sznur suszących się majtek z logo zakonu.

O innym rodzaju powołania opowie wam Barbara Mikulska, której tekst możecie przeczytać poniżej. A nawet musicie, wiecie, względy duchowe, bizarro to wszak też powołanie… Czytaj resztę wpisu »