polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘opowiadania’

„Dziki ogier” by Dariusz Bednarczyk

In Opowiadania, szort on 27 lipca, 2020 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJeśli macie dość wiadomości i szarej rzeczywistości, to dobrze się składa. Dziś bowiem Dariusz Bednarczyk przynosi Wam garść szortów, które równie dobrze mogą uchodzić za krótkie notki medialne z alternatywnej rzeczywistości. Nie jest też wykluczone, że niektórzy bywalcy Paskudnego Dworu stworzyli swoimi nietuzinkowymi osobowościami pewien rodzaj wyłomu w materii czasoprzestrzeni i – istotnie – przekazują nam za pośrednictwem tego oto medium autentyczne relacje z innych światów! Wszak nie takie rzeczy już się działy, czyż nie? A jeśli nawet nie, to przecież mogłyby się zdarzyć, prawda? Dlatego czytajcie i radujcie się, że to nie u nas, a gdzieś tam, w odległej galaktyce, pięć mgławic na lewo od nas, nieco po przekątnej.

 

Dziki ogier

Szalony Kuń” 2004, nr 5, s. 1

Tego dnia skromny hodowca pan Zygmunt zajechał do stadniny celem pokrycia klaczy. Były rasowe. Właśnie ujeżdżał jedną, drugą zaś utrzymywał. Wtem z mijanego pastwiska wypadł ogromny, zwykle pracujący przy zrywce drewna, ogier. Ten ważący bez mała tonę, prymitywny potwór górował masą nieokiełznanego ciała nad panem Zygmuntem. Strącił go kopytem, po czym przeraźliwie rżąc z okrutnego podniecenia, wspiął się na dopiero co ujeżdżaną samicę, aby ją bezzwłocznie pokryć. To samo uczynił wobec drugiej, tej utrzymanki. W swych działaniach samiec okazał się tak brutalny, iż wątłe klacze zaczęły krwawić. Przerażony Pan Zygmunt zdołał wprawdzie czmychnąć, lecz rozszalały potwór wpadł za nim do stajni. Czyżby feromony? Całe szczęście na posterunku znaleźli się pracownicy najemni.

Był to tzw. dziki ogier, czyli pozbawiony prawa do krycia. W związku z tym jego pastwisko winno być otoczone wzmocnionym murem mającym okiełznać ogromne, bo niezaspokojone, napięcia seksualne umięśnionego samca. Nieszczęsne klacze, podobnie jak pana Zygmunta, musiano poddać leczeniu. Sąd nakazał wypłatę niewynagradzającego rozmiarów strat odszkodowania, jurny ogier zaś najprawdopodobniej zmienił pastwisko. W dalszym ciągu bez odpowiedzi pozostaje jednak pytanie: Panie Premierze, jak żyć bez prawa do krycia?

Gdzie jest smoczy pociąg?

Ti Rex 14.01.2019

Cały kraj ogarnęła istna gorączka złota. Na Ziemię Wałbrzyską masowo zjeżdżają poszukiwacze skarbów oraz łowcy sensacji. Wszystko za sprawą zeznań nieżyjącego już „Aligatora”, które wyciekły z prokuratury do prasy. Podobno „Aligator”, skazany na 18 lat za udział w Napadzie Stulecia, poszedł na współpracę i w zamian za skrócenie wyroku tudzież nową tożsamość, wskazał miejsce ukrycia 104 wagonów wypełnionych ponoć nie tylko czarnym złotem, lecz i znacznie cenniejszymi kopalinami. Zarząd Koksowni „Victoria”, adresata feralnego składu, nabrał wody w usta. Prawdopodobnie skruszony „Aligator” zgodził się sypnąć także wspólników; niestety, pomimo osobnej celi, ktoś zatkał mu sikawę. Wydaje się, iż mogło dojść do współpracy przestępców z kimś z wewnątrz, albowiem na terenie zakładu karnego znaleziono tajny składzik materiału opałowego. Zawartość w postaci węgla brunatnego wskazuje na słabo opłacanych strażników, ponieważ na wyższych szczeblach preferowany jest raczej antracyt.

Tabloidy spekulują, iż za usunięciem „Aligatora” może kryć się szara eminencja smoczego światka przestępczego, bliżej znana pod złowrogą ksywką „Mutant”. W powyższej sprawie z oficjalnym pismem na ręce Ministra Sprawiedliwości zwrócił się znany lobbysta Bajduła.

Pomimo stanowczego dementi odnośnych władz, wciąż trwa szalone rozkopywanie torowisk. Służba Ochrony Kolei wydaje się bezradna. Wojewoda rozważa ogłoszenie stanu klęski żywiołowej.

Czy będzie wojna?

CHaGeWu” # 82

Ostatnia sobota z pewnością na długo zapadnie nam w pamięci. Kiedy rozeszła się informacja o postawionym ultimatum, w kraju zapanowała panika. Na próżno najwyższe czynniki rządowe apelowały w mass mediach o spokój, przypominając, iż obecnie takie formy jak ultimatum należą do nie mających pokrycia w rzeczywistości anachronizmów. Zagrożenie konfliktem skupiło całą uwagę opinii publicznej. Telefony dosłownie się urywały, a sieć padła. W naszej redakcji nie odbyło się kolegium redakcyjne, ponieważ czytelnicy wciąż domagali się wyjaśnień. Na ulicach, placach, dosłownie wszędzie zbierały się grupy gorączkowo dyskutujących ludzi. Wzrosła wzajemna agresja i pogarda. Doszło do przepychanek na stacjach paliwowo-doładowywujących. Zapobiegliwi natychmiast rzucili się do sklepów, wykupując co popadnie. Poszły z dymem pierwsze supermarkety. Celem zapobieżenia dalszym zamieszkom na ulice wyjechały wzmocnione patrole żandarmerii polowej.

Obecnie nastroje trochę opadły. Jesteśmy już po pierwszych nalotach.

Niedobre na kwarantannie

In Opowiadania, Różne, różniste on 1 Maj, 2020 at 12:13 am

Jeśli przestraszyliście się, że Literki zaniemogły, to odetchnijcie głęboko i odkichnijcie w rękaw, bowiem nic bardziej mylnego! Po prostu zastanowiło nas, jak żyć w dobie pandemii. A Wy? Jak sobie radzicie? Wykasłujecie covida na podobizny Waszych wrogów? Przebijacie głową dziurę w ścianie do sąsiada? Nauczyliście się języka domowych roślin? Wygłaskaliście całą sierść czteronożnych pupilków? Zastanawiacie się, co robią Niedobre? My też się zastanawiamy. Odpowiedzi postarali się udzielić: Marcin Rojek, Kazek Kyrcz Jr, Darek Kuchniak, Zeter Zelke, Kornel Mikołajczyk. Zapraszamy do lektury. No i nie dajcie się zarazie!

 

„Prawdziwy ja” część I, by Marcin Rojek

Dzień pierwszy

Siedziałem przed telewizorem w szoku, prawie jak wtedy, gdy z tego samego ekranu dowiedziałem się, że umarł papież. Łzy po policzkach płynęły mi zupełnie inne. Przecież kilka lat już minęło. Kto wie, może policzki też już nie te same? Śmierć komórkowa, te sprawy. Pobiegłem po szkło powiększające i zacząłem oglądać ręce i nogi. Skoro i tak trzeba siedzieć w domu, to przynajmniej będę miał co robić. Czytaj resztę wpisu »

Dzień Puzzli!

In Opowiadania on 29 stycznia, 2020 at 12:30 am

Oto jeden z najwspanialszych dni w roku! Jest on dla uniżonych sług Paskuda o tyle ciekawy, iż okazało się, że cała redakcja puzzle lubi i sobie układa, gdy nikt nie patrzy. Okazało się – jak zwykle – zupełnym przypadkiem! Nieoficjalne źródła donoszą, że sam Jednooki ostatnio ułożył „Dwa kotki pod bzem” z czterech tysięcy kawałków. Co prawda ciągle jeszcze nie skończył składać bułki z bułki tartej, ale wszak czas jeszcze się nie skończył! A skoro już układamy puzzle i je świętujemy, to musimy pozwolić i Niedobrym Literkom na wyszalenie się w tym temacie. Zapraszamy do czytania i rozkminiania wsadu literackiego, który zaoferowali (w kolejności chronologicznej): Kazimierz Kyrcz, Zeter Zelke, Kornel Mikołajczyk, Darek Barczewski oraz Darek Kuchniak. Tekstów mamy, jak widać na poniższym wykazie, przebogatą rozmaitość, co tylko dowodzi, że TEN  dzień i TA tematyka jest bliska naszym paskudnym sercom. Miłej lektury i jeszcze milszego łamigłówkowania!

„Emerytura pana Układanki” by Kazimierz Kyrcz jr

Pan Układanka znał się na swojej pracy. Niezależnie od tego, na ile kawałków nie rozczłonkowałby swych ofiar, zawsze później, przy pochówku, umiał je poskładać.

Wszystko, co dobre, kiedyś się jednak kończy.

Pewnej nocy, gdy – pochylony nad dziurą wykopaną w żyznej glebie swego rancza – starał się dopasować do siebie elementy mięsnych puzzli, okazało się, że ma za dużo środkowych palców. Powinny być dwa, natomiast były trzy. Czytaj resztę wpisu »

„Piękny dzień” by Maciej Żołnowski

In Opowiadania on 2 Maj, 2019 at 6:00 am

Człowiek, to brzmi dumnie… Chociaż nie w najnowszym opowiadaniu Macieja Żołnowskiego. Przypominamy o nieustannym oddziaływaniu entropii; niektóre przykre tego skutki opisane są poniżej dość szczegółowo. Postrzeganie łazienki lub dywanu, czy domu w ogóle, może się po tejże lekturze radykalnie odmienić.

Pewne jest natomiast to, że Adaś Miauczyński byłby dumny, oj byłby…

Czytaj resztę wpisu »

„Odkrycie po latach” by Dariusz Bednarczyk

In Opowiadania on 22 marca, 2019 at 6:00 am

Niedobre dzisiaj z ważnym przesłaniem: ostrożnie z przyswajaniem informacji. Dariusz Bednarczyk poniżej daje przykład na to, jak drastycznie mogą się różnić dwie relacje dotyczące jednego zdarzenia. Ha! Niby wszyscy wiemy, ale czasem warto, aby nam ktoś przypomniał. No to Paskud usłużnie przypomina: na ból głowy najlepsza gilotyna!

Czytaj resztę wpisu »

„Prawo i sprawiedliwość” by Wojciech „Keikan” Król

In Opowiadania, Różne, różniste on 12 lutego, 2018 at 6:00 am

Czasami człowiek jest po prostu wkurwiony. Czasami jest mega wkurwiony. A jeszcze kiedy indziej jest mega-kurwastycznie-wkurwiony, bo i czemu nie?

O takiej właśnie sytuacji traktuje najnowsze opowiadanie znanego niedobroliterkowym wyjadaczom Wojciecha Króla, którego pseudonim – najzupełniej przypadkowo – zaczyna się na duże „K”. Więcej przypadkowości nie znajdziecie, bowiem w tekście poniżej wszystko jest na swoim miejscu.

Oczywiście jak przystało na nie do końca zwyczajne miejsce, jakim jest blog nijakiego Paskuda. Zapraszamy do lektury! Czytaj resztę wpisu »

„Ideały” by Karol Mitka

In Opowiadania on 20 stycznia, 2018 at 12:21 pm

Jak wiadomo (przynajmniej dla Paskuda ta wiedza jest elementarna), wszelkie istoty żywe dzielą się na chore i niezdiagnozowane, piękne i brzydkie, ułomne i doskonałe (we własnym przekonaniu)… I może przy tej ostatniej kategorii się zatrzymajmy.

Okazja ku temu całkiem ciekawa, gdyż nasz redakcyjny fumfel Karol Mitka właśnie w te postanowił uderzyć klimaty, czyniąc z nich sedno opowiadania Ideały.

Jak to w przypadku opowiadań Karola bywa – przygotujcie się na zdziczenie, jazdę po bandzie i całą tonę zasmażki. Smacznej konsumpcji! Czytaj resztę wpisu »

„Pewien dylemat” by Darek Kuchniak

In Opowiadania on 21 października, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJesień nadciąga, a w raz z nią jesienne dylematy – kupić nowe, cieplejsze mokasyny, czy może – nie zważając na kapryśną aurę – pomykać w starych, dziurawych, lecz jakże wygodnych i zasłużonych, letnich? Tych made in China, ma się rozumieć, o przyjemnej, cieniutkiej jak liść podeszwie, pozwalającej wyczuwać podbiciem stopy najmniejsze nawet nierówności podłoża… Olać zapalenie nerek czy zwykłe, niegodne splunięcia przeziębienie – wszak szyk i elegancja to podstawa!

No dobra, my w zasadzie nie o tym chcieliśmy… Pewnego Apacza długo u nas nie było. Paskud pokusił się nawet o stwierdzenie, że „za długo”. Ale na szczęście znów się pojawił, przytaszczony na niedobre literki na ostrzu klawiatury Darka Kuchniaka.

A więc w drogę! Czytaj resztę wpisu »

Konkurs na publikację w CITY 4 już trwa…

In Akcje Literackie on 16 czerwca, 2016 at 6:00 am

city 4Miło nam poinformować, że zaprzyjaźnione i bardzo cenione przez nas Wydawnictwo FORMA rozpoczęło chwilę temu konkursowy nabór opowiadań do czwartej odsłony cieszącej się popularnością serii CITY.

Opowiadanie o rozmiarze do 10 000 znaków powinno nawiązywać klimatem do ogólnego charakteru cyklu, czyli mieć w sobie elementy grozy. Oczywiście nie można zapomnieć o tym, że bohaterem tekstu – w ten lub inny sposób – powinno być także miasto. Jeśli szukacie inspiracji, to zachęcamy do sięgnięcia po wydane już części serii. Zajrzyjcie zwłaszcza do trzeciej, która na rynku pojawiła się dopiero co. Nieskromnie – ach, jakże nieskromnie! – pochwalimy się, że na kartach „trójki” odnajdziecie twórców spod znaku Paskuda i to ni mniej ni więcej, tylko Głównych Padawanów, zjednoczonych tym razem w trudnej miłości do miejskiego życia. I tyle w temacie auto(krypto)reklamy.

Zamiast czytać nasze ochy i achy, powinniście już siedzieć nad klawiaturą i pisać własne dzieła, ku czemu zachęcamy. I oby Wam Paskud w słowach pobłogosławił…