polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘opowiadania’

„Gritty reboot” czyli pakiet drabblowy od Marka Grzywacza

In Opowiadania on 11 Maj, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtDawno nie dawaliśmy wam czegoś krótkiego, a sycącego na ząb. A przecież nie samymi długimi tekstami człek żyje. Zresztą, w króciźnie bizarro sprawdza się bardzo bizzarycznie i z dodatkową porcją dżemu. Paskud najbardziej lubi dżem z bakłażanów, ewentualnie z larw i dżdżownic. No, ale aż tak ekstremalnych wrażeń to chyba jednak nie chcecie…

Zamiast tego podsuwamy wam dziś krótkie drabblo-historyjki sprokurowane przez Marka Grzywacza. Znalazł on je na dysku swej maszyny literackiego zniszczenia (taka fajniejsza nazwa PC z zainstalowanym Wordem) i stwierdził, że trzeba by nimi sterroryzować świat. Opowieści są niezbyt przychylne zdrowiu mentalnemu, więc prawdopodobnie mu się to uda. Czytaj resztę wpisu »

„Droga Drabblo!” by Rafał Kuleta

In Akcje Literackie, Opowiadania on 14 lutego, 2015 at 6:00 am

niedobreliterkitxtwalentynkiDziś przyszła pora na osławione Walentynki. Serducha biją mocniej, nieważnie czy z powodu dręczącej właścicieli owych serc chuci, czy od porywów miłości wyższej i romantycznej, Walentynki są dla każdego. Zwłaszcza dla sprzedawców słodyczy, kwiaciarzy i właścicieli przybytków, do których dobrze zabrać drugą połowę (jak ktoś ma więcej drugich połów, bo różne konfiguracje się zdarzają, to niech bierze już pożyczkę). Niektórzy z tej okazji wybierają się ze swoimi połowicami właśnie na choćby połowicznie romantyczne kolacje, inni rozpijają połówki, jeszcze inni biorą śluby…

Z kolei nasz stary wyjadacz Rafał Kuleta przysłał nam wymuskany do perfekcji, wygładzony do szaleństwa zestaw czternastu bizarro-walentynkowych drabbli, zbiorczo ochrzczonych tytułem „Droga Drabblo!”. Część literacką okrasiła zaś przednia grafika Tomka Woźniaka. A zatem… mega zapraszamy walentynkowo! Czytaj resztę wpisu »

Orgazmiczna lektura na Dzień Orgazmu

In Akcje Literackie, Opowiadania on 21 grudnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtWszyscy szykujemy się na te Święta, które zaraz będą, od choinek, ryby i kompotu z suszu. Coroczna rutyna, ot co. I w tej rutynie łatwo zapomnieć (a nawet nie wiedzieć), że dziś, właśnie dziś, jest ważniejsze święto. Dużo, dużo ważniejsze i promujące zdrowe samopoczucie, zdrowie psychiczne oraz fizyczne oraz szeroko pojęte poczucie zaspokojenia… życiowego.

Mowa oczywiście (oczywiście, bo przecież czytaliście już tytuł posta) o Dniu Orgazmu, być może najważniejszym dniu roku.

Bo taka prawda wychodzi, tym łatwiejsza do zrozumienia, im człowiek starszy… jak już się ma jakąś chorą ambicję dojść gdzieś w życiu, to najlepszą opcją okazuje się dojście do dojścia. Tyle o procesach seksualnologicznych, bo, znów oczywista oczywistość, mamy dla was parę tekstów. Dokładnie parę, od Jana Maszczyszyna i Zeter Zelke, do tego dwie ilustracje od Tomka Woźniaka. Czemu tak dwójkami? Promujemy zdrowo pojęte partnerskie podejście do tematu dzisiejszej aktualki. Jak już się dochodzi, to zawsze lepiej dojść razem. Czytaj resztę wpisu »

„Misja” by Barbara Mikulska

In Opowiadania on 3 grudnia, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtCzasem tak jest, choć nikt nie wie skąd się to ludziom bierze. Czasem zdarzy się, że ktoś poczuje w sobie pęd, by oddać się większej misji niż codzienny, (samo)powtarzalny cykl wstać-pracować-żreć-wydalać-zachlać-do wyra. Taką dziwną instancję, gdy komuś zachce się posłużyć za narzędzie w rękach wyższych sił, nazywa się powołaniem.

Paskud też na to zapadł, za młodu. Wstąpił więc do zakonu W Pewnym Stopniu Oświeconych Skafandrytów. Pobożne to zgromadzenie oddawało się adoracji radzieckiego skafandra kosmonauty, który w niewyjaśnionych, acz pewnikiem cudownych okolicznościach spadł onegdaj na pole przy miejscowości Pizdrygały Kolonia. Wydalono go potem z ich klasztoru. Nie mówi o tym często, ale czasem bąknie coś po pijaku, więc wiemy, że w jego upadku znaczny udział miały warząchew, woda spod ogórków i sznur suszących się majtek z logo zakonu.

O innym rodzaju powołania opowie wam Barbara Mikulska, której tekst możecie przeczytać poniżej. A nawet musicie, wiecie, względy duchowe, bizarro to wszak też powołanie… Czytaj resztę wpisu »

Dzień Sąsiada

In Akcje Literackie on 27 Maj, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtW niedobroliterkowej redakcji dość długo trwały spory, czy powinno się pisać sąsiada z małej czy z dużej litery. Wreszcie Paskud stwierdził, że dyńka go napieprza i żebyśmy przestali się kłócić. Ma być z dużej. Argumentował, że skoro już zdecydowaliśmy się uhonorować święto tegoż stwora, sorry, sąsiada, to deko szacunku nie zawadzi.

Jakby nie patrzeć na ten temat – wiadomo wszak, gdzie dwóch naszych tam przynajmniej trzy opinie – dziś dostaniecie od nas, nomen omen, cztery świetne opowiadania autorstwa Zeter Zelke, Agnieszki Pileckiej, Rafała Kulety i Artura „Dzikowego” Olchowego. Wszystko to okraszone mini komiksem Tomka Woźniaka. Endżoj! Czytaj resztę wpisu »

„Artystki” by Rafał Kuleta

In Akcje Literackie, Opowiadania on 8 marca, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJako osobnicy głęboko zakorzenieni w tradycji, obchodzimy różne święta. Ostatnio mieliśmy na tapecie Dzień Pierogów (gdybyście nie zauważyli, a coś tak osobliwego jak celebracja popularnego dania ciężko przeoczyć), dziś trafiło na Dzień Kobiet.

Istoty owe, znane z przecudnej wręcz urody, niebanalnej inteligencji oraz uroku osobistego zdolnego przenosić góry i zwodzić na manowce, czasem ciężko… zrozumieć. Całkiem prawdopodobne, że wynika to z tego, iż osobnikom płci przeciwnej nadmiar testosteronu i innych hormonów z rodziny piwno-sportowej rzuca się poważnie na mózg, nikt nie zaprzecza, ale Mars, Wenus i tak dalej… Pomóc w zrozumieniu, a nawet porozumieniu mogą – choć nie gwarantujemy! – drabble powracającego na nasze łamy Rafała Kulety,  zebrane w cyklu Artystki. No i rzecz jasna (nie)stosowne grafiki Tomasza Woźniaka. Czytaj resztę wpisu »

„Księga wampirów” – patronat

In Książka, Patronat on 4 marca, 2014 at 9:05 am

niedobreliterki2Wczoraj miała miejsce oficjalna premiera Księgi wampirów; pierwszej polskiej antologii poświęconej w całości tej nieszczęsnej rasie. Premiera miała miejsce jednocześnie w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Rio de Janeiro, gdzie nasz specjalny wysłannik, skądinąd znany niektórym Paskud, pokusił się o zorganizowanie happeningu pod nazwą „Pijcie krew moją, a będziecie zdrowsi i wyrosną wam skrzydła”. Zapewne nie zdziwi was, że nie było chętnych.

Ad rem jednak. Otóż w rzeczonej antologii znalazło się 21 tekstów, autorów których (w większości) fanom gatunku nie trzeba przedstawiać. Tak więc, bez dowcipów o wgryzaniu się w tę pozycję (i takim pokrętnym sposobem padł dowcip o wgryzaniu się), zapraszamy do zdobycia tej pozycji i przeczytania jej bez przygryzania (i znowu o gryzieniu, jak oryginalnie) wargi z emocji, bo jeszcze zwabi się jej bohaterów, a od takiego człekokształtnego komara z Transylwanii o rozwiniętym aparacie ssąco-siorbającym już ciężko się opędzić. Czytaj resztę wpisu »

Świątecznie i mikołajowo

In Akcje Literackie, Opowiadania on 23 grudnia, 2013 at 6:00 pm

niedobreliterki-mikołaj-nieświęty logoCo roku mamy grudzień. Żadne odkrycie. Miesiąc, w którym Paskud – o ile akurat nie zapadnie w zimową drzemkę – z niecierpliwością wyczekuje prezentów. Zazwyczaj dostaje dziurawe skarpetki i talon na benzynę, z czego z niewiadomych powodów cieszy się jak dziecko. Z niewiadomych, bo nie posiada ani prawa jazdy ani auta…

No, zwyczajowe dygresje zwyczajowymi dygresjami, a grudniowa tradycja wymaga, żeby tu jakiegoś świątecznego nastroju naczynić.

Dziś mamy dla was cztery okolicznościowe teksty, autorstwa Michała Górzyny, Pauliny J. Król, Roberta Cichowlasa i Kazka Kyrcza Jr oraz Marcina Rojka. A grafikami przyozdobił owe świąteczne wynurzenia Tomasz Woźniak. Z niewidomych względów mamy nadzieję, że się ucieszycie. Bo jak nie, to będą rózgi pod choinką 😉 Czytaj resztę wpisu »

„Toksyczna przyjaźń” by Paulina J. Król

In Opowiadania on 18 października, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtToksyny to nie są przyjemne rzeczy, jak przyzna każdy umierający z powodu fatalnego zatrucia. Kiedy zaś toksyny łączą się z innymi sprawami, bywa jeszcze gorzej niż kiepsko.

O toksycznej miłości już było. I to nie raz, nie dwa. O toksycznych oparach czy żywności też się zdarzało. Tym razem nadeszła pora, by uraczyć was, drodzy czytelnicy, tekstem poświęconym toksycznej przyjaźni...

O meandrach tejże, i to z punktu widzenia totalnego bałaganiarza, opowie nowa na niedobroliterkowych łamach autorka Paulina J. Król. Przeczytać warto, nie tyle ku pokrzepieniu serc, co ku przestrodze. Paskud na ten przykład, pod wpływem przeczytanego, zapowiedział, że wymieni starą miotłę na nowszy model. Trzymamy go za słowo. Czytaj resztę wpisu »