polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘paskud’

„Pivovar – Morskie Oko. Akciová společnost” by Maciej Żołnowski

In Opowiadania on Wrzesień 14, 2018 at 6:00 am

niedobreliterkitxtLato w pełni. Słońce w zenicie. A piwo w lodówce. To chyba dobra okoliczność przyrody by poświęcić łyk czasu na lekturę tekstu, który – nomen omen! – z piwem ma coś wspólnego, chociażby tytularnie. No i jeszcze kusi w języku naszych południowych braci, którzy – jakżeby inaczej – na robieniu doskonałych browarów znają się prawie tak dobrze, jak my na polityce.

W imieniu Macieja Żołnowskiego zapraszamy Was na tekst o tytule przydługim, wiele obiecującym… ale wcale nie lepszym niż zawartość. Poniżej coś dobrego, nie tylko na wakacje czy – dla tej ciut bardziej pechowej części braci studenckiej – kampanię wrześniową! Miłej lektury!

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Recenzja powieści „Armadillo” Bartosza Orlewskiego

In Recenzje książek i publikacji BIZARRO on Maj 11, 2018 at 6:00 am

Śmierć ma różne oblicza. Dla jednego będzie to pędzący sto kilometrów na godzinę TIR, dla drugiego stojąca koło łóżka kostucha, ktoś jeszcze inny umrze we śnie, zupełnie nieświadomy, co się z nim stało. Różne są też poglądy na to, co czeka nas po drugiej stronie. Raj, piekło, wieczny niebyt, kolejne wcielenie… To tylko kilka z setek, jeśli nie tysięcy teorii. W każdym razie powiedzenie mówi, że śmierć to dopiero początek. Oczywiście, każdy z nas liczy, że będzie ona początkiem czegoś lepszego. Cóż, czasem można się przeliczyć.

Czytaj resztę wpisu »

Trylogia Solarna Jana Maszczyszyna – recenzja by Karol Mitka

In Recenzje książek i publikacji BIZARRO on Grudzień 10, 2017 at 7:28 pm

Mówi się, że wszystko ma swoje granice. Powiat, województwo, państwo, kontynent. Planeta, a nawet wszechświat. A jednak jest jedna rzecz, która, przynajmniej według mnie, granic nie ma… Jest to wyobraźnia człowieka, którego tekst mam przyjemność dziś recenzować. Z twórczością Jana Maszczyszyna zetknąłem się po raz pierwszy na portalu Nowej Fantastyki, gdzie jako „jahusz” zadziwiał wszystkich. Jego opowiadania porażały bogactwem pomysłów. Praktycznie każde trafiało na podium w głosowaniu użytkowników. Dziś chciałbym zaprezentować Wam Trylogię Solarną, czyli steampunk po polsku.

Czytaj resztę wpisu »

„Wrzód” by Marcin Zwoleń

In Opowiadania on Luty 17, 2017 at 6:00 am

niedobreliterkitxtKażdy z nas zna rozterki wieku dojrzewania. Pierwsze, niemiłosiernie swędzące włosy wyrastające wokół przyrodzenia, mokre sny, spontaniczne wzwody przy tablicy… I najgorsze, co może spotkać młodego człowieka, czyli pryszcze. Te szpecące twarz krosty są zmorą niejednego nastolatka. Walka z nimi często jest ciężka i żmudna.

Ale co stanie się w sytuacji, gdy okres dojrzewania mamy już za sobą, a nasze anielskie lico zbezcześci taki skurwielec? I to nawet nie pryszcz, a okropny, opuchnięty wrzód. Podnieść rękawicę, czy pierzchnąć? Ale jaki będzie wynik tej bitwy, jeśli już się na nią zdecydujemy?

Jeden z możliwych scenariuszy w swoim najnowszym tekście nakreśla Marcin Zwoleń. Historia może to nie apokaliptyczna, ale w skutki brzemienna. Niedobre Literki zapraszają.

Czytaj resztę wpisu »

„Obietnica” by Agnieszka Pilecka

In Opowiadania on Styczeń 27, 2017 at 6:00 am

niedobreliterkitxtLinia śmierci. Cienka czerwona linia. Deadline. Termin. Każdy z nas zna te pojęcia. Każdy z nas ich nienawidzi. Ale niestety. Czasem trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów. Jak się czegoś podjęło, wypadałoby to doprowadzić do końca.

Oczywiście można się migać. Można udawać. Można próbować oszukać czas, siebie i innych. Ale czy warto? Czy warto skazywać się na męki piekielne, katusze i tortury? Może tak, a może nie. Jedyne co warto w tym przypadku, to zastanowić się dwa razy, zanim coś się komuś obieca. I o tym właśnie mówi tekst Agnieszki Pileckiej.

Niedobre Literki zapraszają do lektury. Nie zajmie Wam zbyt wiele czasu: akurat tyle, ile trzeba.

Czytaj resztę wpisu »

„Słodka jak miód” by Izabella Gaudyńska

In Opowiadania on Grudzień 16, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPaskud lubi takie bajki… Zaciera łapy, aż iskry lecą (i dym zaprawiony nutą siarki!). Tak, proszę państwa, ponoć w każdym z nas tkwi odrobina dziecka. Czasem ta odrobina jest mniejsza, czasem większa, a czasem to dziecko… bywa okrutne i złe. Hellyłud nie takie zna wszak przypadki.

Tak czy siak gorąco zapraszamy do lektury najnowszej okołobajkowej opowieści znanej już z naszych niedobroliterkowych łamów Izabelli Gaudyńskiej. I niechaj słodyczą ociekający temat Was nie zmyli. Smaku… smak! Czytaj resztę wpisu »

„Druga szansa” by Istvan Vizvary

In Opowiadania on Październik 14, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtJest takie stare powiedzenie: „Koza nie gadzina, teściowa nie rodzina”. Mamusie naszych kochanych żon określamy różnymi epitetami, w większości tymi niezbyt cenzuralnymi. Zasłużenie czy nie, teściowe kojarzą się z czymś strasznym, od czego należy się trzymać z daleka. Co innego naleśniki. Naleśniki lubi prawie każdy. A co ma jedno wspólnego z drugim? O tym przeczytacie w opowiadaniu, które prezentuje znany i lubiany (nie tylko u nas!) Istvan Vizvary.

Bon apetit!

 

Czytaj resztę wpisu »

„Doktor Miau” by Hubert Jarzębowski

In Opowiadania on Wrzesień 9, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPozory mylą. Wszyscy znamy tę maksymę. Czasami prawda jest tak niesamowita i zaskakująca, że niejeden filozof by od niej zwariował, a fantasta miałby materiału na powieść życia. A co gorsze, sugerowanie się pozorami może zaszkodzić. Weźmy przykład gościa, który skuszony drobną posturą kobiecinki wypłacającej pieniądze z bankomatu, postanowił ją obrabować. Kobietę, nie posturę. Cóż, miał pecha. Trafił na mistrzynię Polski w judo…
Hubert Jarzębowski w swoim tekście porusza ten właśnie problem. Problem braku akceptacji z powodu cech zewnętrznych oraz problem aklimatyzacji w nowym miejscu zamieszkania (nie, nie ma tu ukrytego przesłania o kryzysie imigracyjnym).
Cóż, zapraszamy do lektury i niech moc będzie z Wami.

Czytaj resztę wpisu »

„Opowieści z krainy Lineage” by Wojciech „Keikan” Król

In Opowiadania on Sierpień 12, 2016 at 6:00 am

niedobreliterkitxtTak to już jest z tą rzeczywistością, że jest ona różna. Dla jednych będzie gówniana, dla drugich kolorowa, dla trzecich nijaka, a dla kogoś innego wirtualna. I właśnie tą czwartą zajmiemy się tym razem. Tam, gdzie ktoś inny widzi zbiór zer i jedynek, tam ktoś inny widzi świat pełen wszystkiego, co ktoś inny sobie wyobraził i w formie tych zer i jedynek przelał na twardy dysk komputera.

Różnie to potem z tą rzeczywistością bywa. Są tacy, co to traktują ją jako dodatek do tej rzeczywistości rzeczywistej. Istnieją inni, którzy tę rzeczywistość nierzeczywistą mają za rzeczywistą. Można od tego dostać pierdolca albo padaczki, więc po prostu przejdźmy do dwóch krótkich tekstów w jednym, autorstwa Wojciecha „Keikana” Króla.

Czytaj resztę wpisu »