polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘szaleństwo przychodzi nocą’

Gajek w wersji audio czyli „Sogno Ventura” do posłuchania

In Patronat, Różne, różniste on 16 kwietnia, 2013 at 6:00 am

sen brat śmierciAutorzy związani z niedobrymi literkami nie mają w zwyczaju próżnować, co fakt, to fakt. Dla przykładu Grzegorz Gajek. Całkiem niedawno przecież ukazała się jego debiutancka powieść, Szaleństwo Przychodzi Nocą, a obecnie w Internecie pojawił się darmowy zbiór opowiadań Sen, Brat Śmierci, do którego pobierania już zachęcaliśmy. Dwie książki w krótkim przedziale czasowym to dość imponujący wynik – a to nie wszystko…

Jest jeszcze audiobook – który także można pobrać za opłatą zero złotych!

A audiobook Grzegorza jest o tyle ciekawy, że można go postrzegać jako pomost między powieścią a zbiorkiem. Wersja odsłuchiwalna opowiadania Sogno Ventura powstała przede wszystkim aby promować Sen, Brat Śmierci, w którym znajduje się owo opowiadanie, ale tematycznie mocno związane jest z Szaleństwo Przychodzi Nocą, serwując nam interesujący wgląd w przeszłe poczynania jednego z bohaterów tej historii – Freny. Czytaj resztę wpisu »

„Szaleństwo przychodzi nocą” w ekskluzywnym fragmencie + ogłoszenie drobne

In Książka, Różne, różniste on 27 stycznia, 2013 at 6:00 am

978-83-7722-490-8Niekiedy zdarza się, że piszemy nie o czystym bizarro… Nie w sensie, że bierzemy na celownik brudy, tylko dzieła (dziełka?), których przynależność do ulubionego gatunku Paskuda jest nieco dyskusyjna. W końcu nie samym szaleństwem człowiek żyje, chyba, że akurat siedzi w czubkowie.

Jako, że w bieżącym przypadku chodzi o debiutancką powieść Grzegorza Gajka, zatytułowaną wielce obiecująco Szaleństwo przychodzi nocą, a sam Grzegorz jest dobrze niedobroliterkowcom znany, postanowiliśmy zaprezentować wam full exkluziv fragment wspomnianej… Czytajcie, azaliż cieszcie się, bo jest czym!

A po tym ekskluzywnym, literackim fragmencie pyszności o smaku grozy, jaką przygotował nasz kolega, mamy jeszcze małe ogłoszenie od innego z krewnych i znajomych Paskuda – też nie do końca bizarrowe, ale może zainteresować wszystkie artystyczne dusze (niekoniecznie tylko te, które uznają, że nawiedzone waginy i epickie historie o sprzedawcach wibratorów to znakomity temat na książkę… chociaż, znajdą się tu takie?). Czytaj resztę wpisu »