polskie centrum bizarro

Posts Tagged ‘marcin rojek’

JAGACON – już za tydzień!

In Patronat, Różne, różniste on Lipiec 10, 2015 at 6:00 am

JAGACON_wlepka_3Jakiś czas temu pisaliśmy już na niedobrych literkach o trzeciej edycji świętokrzyskiego Jagaconu. Konwent odbędzie się w Suchedniowie i trwać będzie od 17 do 19 lipca. W tym roku organizatorzy zapewnią nam znacznie zwiększoną dawkę grozy i bizarro. Dość wspomnieć, że na liście gości Jagaconu 2015 znaleźć można takie osobistości, jak Kazimierz Kyrcz Jr, Grzegorz Gajek, Michał Stonawski, Krzysztof „Korsarz” Biliński, Marcin Rojek czy Darek Kuchniak. Siła złego! Co wprawia w radosne uniesienie tym bardziej, że konwent z edycji na edycję cieszy się coraz większym (i w pełni zasłużonym!) zainteresowaniem fanów.

h

1598027_874360865953925_8964643319095523802_o

h

Pełną listę atrakcji z udziałem naszych atrakcyjnych współzłoczyńców znajdziecie na atrakcyjnej graficznie stronie konwentu, w rozwijanym menu zakładki Program.

Przybywajcie, jako i my przybędziemy!

h

„Bizarro dla zaawansowanych” – pierwsza odsłona

In Książka, Różne, różniste on Kwiecień 7, 2015 at 3:29 pm

unnamedStali oglądacze/czytacze tudzież użytkownicy naszego niedobroliterkowego pandemonium zapewne zauważyli, żeśmy ostatnio nieco zamilkli. Nawet Paskud niespecjalnie coś spaskudził, a to w przypadku takiej aberracji wcielonej już naprawdę niepokojący syndrom.

Nie martwcie się jednak! Nie wynikało to bynajmniej z tego, że miny przeciwpiechotne pourywały nam wszystkie kończyny albo że zielone ludziki porwały nas i przetrzymują w miejscach odosobnienia… Skąd! Po prostu byliśmy na maksa zaangażowani w dopieszczenie i dopięcie najnowszej biz-antologii, a konkretnie Bizarro dla zaawansowanych. I oto, proszę szanownego Państwa, udało się! Poniżej okładka i spis treści tegoż dzieła: Czytaj resztę wpisu »

„I po świętach” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Grudzień 30, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtHo, hoo, khe, kheee… Chciałoby się rzec: święta świętami, kilogramy kilogramami, zawszeć to więcej kochanego ciałka do kochania… Niektórzy są jeszcze śpiący, inni skacowani. Albo jedno i drugie. Niektórzy obudzą się na Sylwestra, by zrobić sobie dogrywkę, a potem cierpieć jeszcze bardziej cierpiętniczo.

Na pocieszenie trzeba zaznaczyć, że nawet jeśli bolą was głowy, tudzież inne części oprzyrządowania, najważniejsze, że przetrwaliśmy. Co niekoniecznie stało się udziałem bohaterów najnowszego opowiadania Marcina Rojka. Ale może nie uprzedzajmy faktów… Panie i panowie, oto przed wami… Czytaj resztę wpisu »

„Nienawiść w szklance mleka” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Marzec 21, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtPamiętacie takiego gościa, co się nazywał Hitler? Z pewnością nie, bo żeby go pamiętać, musielibyście mieć z osiemdziesiąt lat. (Ale Was w konia zrobiłem, co? He, he!). Mogliście o nim co najwyżej słyszeć albo czytać. Mniejsza z tym. Koleś sobie ubzdurał, że trzeba wyczyścić świat z podludzi. Dla niego takimi podludźmi byli Żydzi. Tak, jak dla bohatera najnowszego opowiadania Marcina Rojka, niższą rasą są hipsterzy.

W wykańczaniu członków tego (nawet Paskud nie wie jak to nazwać, gatunku? Nurtu?) czegoś bohater Marcina wykazuje się iście ułańską fantazją. Krew leje się strumieniami, flaki bryzgają jak rzadki stolec z tyłka niemowlęcia z biegunką, dzieje się tak wiele, że można oszaleć.

Ostrzegamy lojalnie, że lektura tego tekstu grozi trwałym kalectwem umysłowym. Na wszelki wypadek załóżcie maseczkę i gogle. Wirus hipsterstwa fruwa w powietrzu, a chyba nie chcielibyście dostać granatem w tunele w uszach…

h

Czytaj resztę wpisu »

„Kradnę ci duszę” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Luty 24, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtMarcina Rojka z pewnością kojarzą już wszyscy bywalcy Niedobrych Literek. Jego niekończący się, trwający wiecznie niczym wszechświat cykl hipsterski, przy którym stu tysięczny odcinek Mody na Sukces pociął sobie ze wstydu żyły piętką czerstwego chleba, na pewno też.

Na dzisiejszym kazaniu Padre Marcin opowie nam o najprymitywniejszych instynktach władających naturą ssaków – kanibalizmie, zoofilii, womitowaniu. Ku przestrodze dla tych, którzy wzorem jednego z greckich bogów zapragnęliby pożywić się płodami własnej kopulacji.

Nie pociskając więcej pierdół, ku radości Paskuda, który ze szczęścia od dwóch dni chlasta kapucyna na plasterki nożem tępszym niż połówka buta z lewej nogi dżdżownicy, zapraszamy do lektury. Przy czym przed podejściem do opowiadania zalecamy kilka dni postu, ewentualnie miskę między nogami.

Lets go, Bunny Fuckers!

h

Czytaj resztę wpisu »

„Dzielny kogucik Karol” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Styczeń 22, 2014 at 6:00 am

niedobreliterkitxtMarcina Rojka wyznawcy jego eminencji Paskuda znają bardzo dobrze. I ponoć kochają, choć przyznaje się do tego tylko Paskud, mrugając dwuznacznie swoim jedynym, paskudnym okiem. Po co chodzą razem za parawan? Do tej pory nie chce nam wyjawić…

Ale my w sumie nie o tym. Jak dobrze wiecie, teksty Marcina ryją mózg jak penis seryjnego gwałciciela waginy nastoletnich dziewic. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.

Tym razem Marcin wziął na warsztat motyw bohaterstwa. Ten tekst jest dogłębną analizą psychologiczną umysłu reproduktora, który stracił obiekty, pozwalające mu się reprodukować. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się dalsze losy bohatera? Czy jako pierwszy zginie Murzyn? Sprawdźcie sami… Czytaj resztę wpisu »

„Wszyscy jesteśmy owadami” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Grudzień 12, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtRóżne zwierzątka kojarzą się z miłością. Standardem byłby miś, biały bądź nie. Misiaczki, misiunie, misie-pysie. Niektórzy, o słodki romantyzmie, preferują jednorożce jeżdżące na serduszkowych tęczach pożądania czy coś. A niektórzy kucyki Pony, ale nie mówmy o zboczeniach. Każdy animalistyczny totem dobry. W łóziu to wiadomo, byczek i kotka lub tygrysica. Choć co bardziej nieciekawi chętne sukę czy psa dodadzą, dla pikanterii.

Ale chyba niewielu perwersom na tym świecie miłość kojarzy się z owadami? Może Cronenbergowi, Kanada dziwną krainą jest.

Marcin Rojek przekona nas jednak, że owady i miłość mają wiele wspólnego… jak można się spodziewać, przyjemnie nie będzie, ale bardzo szaleńczo na pewno. Czy uczucie przetrwa w wirze obleśnych metamorfoz i mrocznych emocji? Tego dowiecie się w dzisiejszym odcinku hipsterskiej telenoweli… Czytaj resztę wpisu »

„Grecki makaron” by Marcin Rojek

In Opowiadania on Listopad 25, 2013 at 6:00 am

niedobreliterkitxtZe śmiercią tak to już jest, że nikt nie wie, co wydarzy się po niej. Czeka nas tunel ze świetlistym otworem na końcu czy pustka nieistnienia? A może kocioł ze smołą, ocean ognia i siarki oraz Paskud, zapamiętale kłujący nas trójzębem w dupę?

Tajemnicę tę, straszliwą jak sraczka w autobusie, próbuje rozwiać znany literkowym bywalcom, Marcin Rojek. W swoim najnowszym tekście z cyklu „hipsterskiego”, tak absurdalnym, że pojęcie absurdu traci przy nim swoje znaczenie i zdaje się maluczkie jak owsik w obliczu wszechświata, raczy nas wizją życia po śmierci. A raczej próby dostania się do tego życia, niemożliwej ze względów obciążenia pochodzeniem.

Dlatego nim zdechniecie i zeżrą was robaki, lepiej dobrze przeanalizujcie własne drzewo genealogiczne, bo może się okazać, że do raju czy innego cudownego, ciepłego, wilgotnego… eee, dobra, po prostu raju, nie wejdziecie.

h

Grecki makaron

h

Chodzę.

Najpierw w tę.

Później z powrotem.

Zawsze w tej kolejności.

Inaczej to nie miałoby sensu. No bo niby jak, do stu obdarzonych tryprem kurew, najpierw iść z powrotem, a dopiero później w tę?

Mógłbym tak w nieskończoność zastanawiać się nad sensem konstrukcji logicznych powiedzonek mojego ojczystego języka, ale po co? Serio. Mógłbym. Jestem przecież w pierdolonym Chadesie i nie mam pierdolonego obola. A bez pierdolonego obola pierdolony Charon nie weźmie mnie na pierdoloną łódkę i nie przepłynę przez pierdoloną rzekę. Czytaj resztę wpisu »

Całkiem niekfaśne święto horroru, czyli pierwszy Kfason już 19-tego w Krakowie

In Akcje Literackie, Patronat, Różne, różniste on Październik 11, 2013 at 6:00 am

logo-600Polska to nie wielki kraj, ale mały też nie jest, więc dziwnym jest z kolei, że w całej Polsce nie ma dużego konwentu/festiwalu poświęconego horrorowi. Zwłaszcza temu literackiemu, który może nie jest jeszcze tak duży, żeby miłośnicy flaków i gotyku wysypywali się z każdej lodówki (w kostnicy, rzecz jasna), ale na tyle prężny i ciekawy, że w sumie na imprezę zasłużył.

Cóż, dzięki staraniom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie i całego tabunu horrorowych tuzów (powiedzielibyśmy : gwiazd, ale na literkach ten status zarezerwowany jest na wyłączność dla Paskuda) takową imprezę dostanie. Huczną i już 19-tego października AD 2013.

Tak, tak, powitajcie na polskiej mapie konwentowej Kfason – Krakowski Festiwal Amatorów Strachu, Obrzydzenia i Niepokoju. Czytaj resztę wpisu »